dawno nic nie zapisywałam w pamiętniku. jakoś nie miałam weny. nie było za bardzo co opowiadać. ale odzywałam się na forum więc nie odcięłam się tak zupełnie.
jeśli chodzi o moje poczynania dietkowe to różnie bywa. ostatnio regularnie skacze na skakance. uczę się pić wodę. wiem, głupio to brzmi : "uczę się pić wodę". nigdy nie lubiłam wody, ale ostatnio czuje że dobrze na mnie działa. Cieszy mnie to bardzo bo wiem jaka woda jest ważna w codziennej diecie. wyeliminowałam już zupełnie fast foody, chipsy. jestem na najlepszej drodze do wyrzeczenia się napojów gazowanych. ograniczam tak umiłowaną przeze mnie herbate. ale kawy z mleczkiem od czasu do czasu nigdy sobie nie odmówie. mowy nie ma . jem coraz mniej słodyczy. jakaś tam ilość jest potrzebna więc nie zredukuję tego do zera. ale pokochałam owoce, kiwi, banany, mandarynki, gruszki, winogrona itd. zmieniam nawyki na lepsze .