
niestety nie stracilam nawet pol kilo ,ale pocieszam sie ze nie przybralam ,bo niestety zezarlam w tym tygodniu dwa ciastka ,a tu w Grecji sa bardzo slodkie wrecz plywaja w syropach.Glupio odmowic jak czestuja z okazji urodzin.I tak tydzien do tylu w osiagnieciu celu.Dobrze ze wiecej takich okazji juz nie bedzie .Pozdrawiam wszystkie Vitalijki i zycze wiecej silnej woli niz ja mam 






ciesze ze nawet 40stopni na zewnatrz mnie nie denerwuje.Jak tak dalej pojdzie(tfu,tfu)zeby nie zapeszyc to na swieta jak pojade do domu bede laska i oczka
wszystkim wyskocza z orbitek bo nikomu nie mowilam ze sie znowu odchudzam .Jeszcze nigdy nie udalo mi sie stracic tyle ,nie odczuwajac specjalnie glodu.Tak mi sie to podoba ze kto wie moze zaczne chodzic dwa razy dziennie plywac.
.Delfinkow niestety tu nie mam a byloby tak milo cudowne ssaczki.Pozdrawiam i caluski zostawiam
