powoli kończy się 25 tydz ciąży a ja w ogóle nie czuję się zmęczona śmigam do pracy kierowniczka stwierdziła że jestem chyba jakimś cyborgiem bo potrafię przez osiem godzin w pracy tylko raz sobie klapnąć i jest to zazwyczaj podczas 15 mint przerwy....nawet mój mąż pyta się kiedy na jakieś zwolnienie pójde na to ja tylko rozkładam ręce....nie mówię że zawsze każdego dnia tak się czuję są gorsze dni ale naprawdę jest ich niewiele,żeby tego było mało to okazuje się również podczas każdej wizyty że mam niskie ciśnienie ok 90/60 przy takim ciśnieniu to powinnam spać non stop skąd tyle energii we mnie??A co do wagi to się waha teraz w okolicy 73-73.5 kg czasem 74 nie zmieniam paska bo w poniedziałek ujrzę pewnie 75 kg
pomyśleć że tak niedawno robiłam test ciążowy a tu w poniedziałek zaostanie 14 tyg do porodu...Dziś na 8.40 jestem umówiona na usg zobaczymy co tam u maluszka słychać może nawet się ustawi ładnie
dopiszę później...
Edit
okazało się że maleństwo które noszę pod sercem jest małą kobitkom
jest cudna zakochałam się w niej moja mała córeczka
waży całe 834 g i jest bardzo ruchliwa...
