tatarak87

kobieta, 24 lat, Kraków

172 cm, 73.90 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

jest dobrze:):):):)

25 czerwca 2009 , Komentarze (1)

jest dobrze weszłam dziś na wagę po śniadaniu w samej bieliźnie i co ukazało się moim oczom...67,5 kg :):):) strasznie się cieszę że nie przybyło mi ani jednego kilograma więcej:):):) a jestem przed @ pewnie po trudnych dniach znów ujrzę magiczne 66,5 :):):)oby...a dziś...Przymiarka mojej sukni ślubnej!!!:) nie mogę się doczekać:):):)
Dodaj komentarz

67,5-68

24 czerwca 2009 , Skomentuj

Dawno nie byłam tu...i co waga wskazuje 67,5-68 przed okresem jestem starałam się trzymać dietę ale niekiedy ciężko było i mam wrażenie że przytyłam...ale to tylko moja wina no cóż...ale spowrotem na diecie jestem nie mogę się poddać...
Dodaj komentarz

Zgrzeszyłam...

11 czerwca 2009 , Komentarze (4)

Zgrzeszyłam wczoraj był alkohol i to nie mało...kilka paluszków i orzeszków ziemnych...rano brak śniadania mój żołądek po dawce alkoholu i zjedzenia zamówionego przez firmę jedzenie odmówił współpracy ze mną...tak więc do tej pory był obiad
Młode ziemniaki +filet z kuraka+zielona sałatka
a teraz właśnie skończyłam twaróg ze szczypiorkiem pycha czuje się pełna
Po obiedzie z ciekawości weszłam na wagę chciałam zobaczyć ile mi przybyło od wieczirnej akcji i własnym oczom nie mogłam uwierzyć bo wskazywało 67,5 czyli tylko klio więcej a byłam w ciuchach i po obiedzie czy to możliwe??
Dodaj komentarz

cięzko...

10 czerwca 2009 , Komentarze (1)

nie wiem co jest grane ale czuje się taka ciężka od rana przecież truskawki dawno już się przetrawiły w moich brzuchu...ciekawe od czego to zależne już dawno się tak nie czułam...jak na razie zjadłam 3 kanapki chleba słonecznikowego+plasterek szynki+pomidor a teraz co...oczywiście kawa :) jak byłam młodsza to zastanawiałam się jak można to pić a teraz kocham kawę i to pod każdą postacią...ciekawe jak mój P.zareaguje jak mnie zobaczy w sumie to 4 tyg się nie widzieliśmy...

                                            dopisane później
Właśnie skończyłam małe SPA nózki ogolone włoski umyte nałożony jedwab i pianka by podkreślić moje loki:) do tego balsam Evelline(chyba tak to się piszę)ujędrniający i na pomarańczową skórkę:) siedzę i pachnę zielonym ogórkiem i herbatą jak ja KOCHAM wolne dni od pracy:):)a wieczorem wyjście muszę powalić kolegów z pracy a w szczególności jednego...:)diablica ze mnie...
Dodaj komentarz

Truskawki wygrały

9 czerwca 2009 , Skomentuj

tak jak w tytule Truskawki góra:)taka kolacja...Zaraz poćwiczyć i spać...jutro kolejny wolny dzień...a wieczorem impreza pracownicza...co wiąże się z piwem...muszę być silna bo wiem że będą na mnie naciskać bo na każdego czeka conajmniej 3 piwa DRAMAT!!tak sobie dziś pomyślałam że skoro znów zaczełam tu pisać to może po osiągnięciu granicy 65 kg pójdziemy troszkę dalej by na wadzę ujrzeć 63 bądz 62 kg hmm zobaczymy jak mi pójdzie ze zrzuceniem tego 1.5 kligramowego ciężaru:)...Do ślubu tylko 74 dni
Dodaj komentarz

66,5!!

9 czerwca 2009 , Komentarze (2)

Wielkie Ważenie odbyło się wczoraj stanełam na wadzę pełna obaw zamknełam oczy i stałam tak przez chwile.Stwierdziłam że jeśli waga nie drgnie lub co gorsza pójdzie w górę to się załamię...Raz,dwa,trzy otwieram oczy i co...całe 66,5!!!!czyli pół kilo mniej tyle wody we mnie siedziało przez ten wstrętny @
Jak narazie moje śniadanie to 2 banany i kawa z której jakoś nie idzie mi zrezygnować a na obiad planuje małe kotleciki z kurczaka w sosie pieczarkowo-pomidorowym+ryż...a na kolacje to się zobaczy może truskawki...a może nic tylko woda i herbatka....w ramach aktywności zrobiłam pranie odkurzyłam mieszkanie...
Dodaj komentarz