Zauwazylam, ze Vitalia jest jak narkotyk (albo jak slodycze). Jestem tu od prawie 4 lat (to moje drugie konto) z rozna czestotliwoscia, ale jak juz sie biore za siebie i za prowadzenie pamietnika to non stop tu siedze. Czytam pamietniki, watki na forum, odpisuje, udzielam rad, czasem podejmuje sie misji ratowania swiata czyli wybijania niedoswiadczonym odchudzaczkom (niekoniecznie nastolatkom) pomyslow typu kapusciana, glodowka czy dieta koktajlowa.
Co takiego jest w tej stronie czy w tym calym odchudzaniu, ze tak nas pochlania (bo zauwazylam, ze ten fenomen nie tylko mnie dotyczy)???