redshadow

kobieta, 28 lat, Warszawa

165 cm, 58.10 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Makaron
Powrót do listy wpisów

Stworzona do tego, żeby być na diecie!!!

10 listopada 2011 , Komentarze (8)

Przypomniała mi się właśnie rozmowa jaką miałam ze znajomą dietetyczką. Opowiedziałam jej o tym co jem, co mi smakuje, a co nie i ona uznała moje odżywianie się za po prostu IDEALNE:)

No bo tak.....

- pieczywo nie jest mi jakoś specjalnie do życia potrzebne, jem, ale nie jakoś dużo i dużo bardziej lubię ciemne i pełnoziarniste

- nie lubię majonezu ani śmietany (nawet bitej) ani masła (wyjątek jak jest swieżutkie bardzo pieczywo tylko z masłem, ewentualnie z dżemem  bo masło pod ser czy szynkę jest bleeee)

- nie lubię piwa (ewentualnie mogę wypić Reddsa jabłkowego)

- uwielbiam warzywa (nie wszystkie ale wiekszość) i nie wyobrażam sobie obiadu bez nich

- średnio lubię makaron

- herbaty nie słodzę od 3 klasy podstawówki, bo odkryłam, że gorzka jest lepsza

- nie lubię gazowanych napojów (ewentualnie czasami tonic, albo Sprite jako wypełniacz do drinka)

- a od roku nawet kawy nie pijam bo najzwyczajniej w świecie przestała mi smakować

- niedobrze mi się robi na myśl o kebabie czy sosie czosnkowym!

-pizze, frytki i drożdżówki nawet lubię ale sporadycznie

- uwielbiam twarożek, jogurt naturalny, łososia i zieloną herbatę

- mięso czerwone lubię, ale w moim przypadku to jest plus ze względu na odwieczne balansowanie na granicy anemii

- jeszcze do tego uwielbiam sport, nie wyobrażam sobie życia bez niego i odkąd pamiętam sporo ćwiczę

Tak więc czyż to nie są naturalne predyspozycje do zdrowego odżywiania się i bycia chudym i pięknym????

W czym tkwi mój problem i ciągła walka z tłuszczem i kilogramami????

Odpowiedź to SŁODYCZE!!!! ahhh ehhhh niestetyż moja miłość do czekolady jest wielka i wieczna chyba niestety:(((

Staram się oczywiście, ale pokusy bywają zbyt wielkie. Osobiście nie kupuję, ale jak ktoś częstuje i pod nos podtyka to już naprawdę jest za wiele dla mojej słabej silnej woli!!!!


Powód numer 2 i 3 choć myśle, że mniej istotne to może być genetyka i fakt, że organizm przyzwyczaił się do dużej aktywności fizycznej (baaa nawet mi rytm serca zwolnil!!)


a dziś marzy mi się rogal marciński, ale mieszkam w Warszawie hehe:)

Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Makaron