redshadow

kobieta, 28 lat, Warszawa

165 cm, 58.10 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Ćwiczenia
Powrót do listy wpisów

na dobrej drodze + postanowienia "noworoczne"

27 lutego 2012 , Komentarze (7)

Nowy tydzien, bez choroby i wymowek, nowe zycie:)

Z jedzeniem poki co dobrze. Od srody popielcowej nie jem slodyczy:) Co prawda nie zaliczam do nich jogurtow, owocow, owocow suszonych i miodu. Ale z miodem tez musze uwazac, podczas choroby jadlam bo zdrowy plus na gardlo mi dobrze robil, szczegolnie jak zabraklo strepsilsow. Ale od dzisiaj max 2 lyzeczki!!!

Za cwiczenia musze sie dopiero wziac ehhh po takim czasie nie chce mi sie, a pozatym nie przepadam za takimi domowymi. Pobiegalabym bo pogoda piekna, ale jeszcze katar i kaszel nie daja spokoju, wiec sie troche cykam, co b znowu nie zachorowac i nie utknac w chacie na dobre!!

Wreszcie dojrzalam do postanowen na ten rok (tym razem z mocnym poslizgiem hehe wiekszosc osob juz pewnie zdarzylo sobie swoje odpuscic, a ja dopiero zaczynam hehe:).

Sa nastepujace:

1. zdrowe odzywianie, unikanie slodyczy (w poscie zero poza jednym dniem dyspensy a od wielkanocy sporadycznie)
2. duzo duzo cwiczyc, szczegolnie na nogi i na brzuch
3. dbac o cere i w ogole skore (czyt cellulit)
4. wziac sie porzadnie za robote, nie marnowac czasu i zaangazowac sie w pelni w projekt
5. zaczac sie uczyc 2 nowych jezykow
6. robic duzo zdjec i coraz lepszych


Dodaj komentarz

Stworzona do tego, żeby być na diecie!!!

10 listopada 2011 , Komentarze (8)

Przypomniała mi się właśnie rozmowa jaką miałam ze znajomą dietetyczką. Opowiedziałam jej o tym co jem, co mi smakuje, a co nie i ona uznała moje odżywianie się za po prostu IDEALNE:)

No bo tak.....

- pieczywo nie jest mi jakoś specjalnie do życia potrzebne, jem, ale nie jakoś dużo i dużo bardziej lubię ciemne i pełnoziarniste

- nie lubię majonezu ani śmietany (nawet bitej) ani masła (wyjątek jak jest swieżutkie bardzo pieczywo tylko z masłem, ewentualnie z dżemem  bo masło pod ser czy szynkę jest bleeee)

- nie lubię piwa (ewentualnie mogę wypić Reddsa jabłkowego)

- uwielbiam warzywa (nie wszystkie ale wiekszość) i nie wyobrażam sobie obiadu bez nich

- średnio lubię makaron

- herbaty nie słodzę od 3 klasy podstawówki, bo odkryłam, że gorzka jest lepsza

- nie lubię gazowanych napojów (ewentualnie czasami tonic, albo Sprite jako wypełniacz do drinka)

- a od roku nawet kawy nie pijam bo najzwyczajniej w świecie przestała mi smakować

- niedobrze mi się robi na myśl o kebabie czy sosie czosnkowym!

-pizze, frytki i drożdżówki nawet lubię ale sporadycznie

- uwielbiam twarożek, jogurt naturalny, łososia i zieloną herbatę

- mięso czerwone lubię, ale w moim przypadku to jest plus ze względu na odwieczne balansowanie na granicy anemii

- jeszcze do tego uwielbiam sport, nie wyobrażam sobie życia bez niego i odkąd pamiętam sporo ćwiczę

Tak więc czyż to nie są naturalne predyspozycje do zdrowego odżywiania się i bycia chudym i pięknym????

W czym tkwi mój problem i ciągła walka z tłuszczem i kilogramami????

Odpowiedź to SŁODYCZE!!!! ahhh ehhhh niestetyż moja miłość do czekolady jest wielka i wieczna chyba niestety:(((

Staram się oczywiście, ale pokusy bywają zbyt wielkie. Osobiście nie kupuję, ale jak ktoś częstuje i pod nos podtyka to już naprawdę jest za wiele dla mojej słabej silnej woli!!!!


Powód numer 2 i 3 choć myśle, że mniej istotne to może być genetyka i fakt, że organizm przyzwyczaił się do dużej aktywności fizycznej (baaa nawet mi rytm serca zwolnil!!)


a dziś marzy mi się rogal marciński, ale mieszkam w Warszawie hehe:)

Dodaj komentarz

OK

5 listopada 2011 , Skomentuj

Bylo roznie...


Najpierw 2 wyjazdy i niestety jedzenie w nadmiarze, wzrost wagi. Potem weekend i przebiegniete 10 km ku wielkiej radosci ale potem przeziebienie na maksa i niestety ciasta troche bylo, ale waga spadla.

Potem poprawa zywieniowa, ale ze zdrowiem nienajlepiej wiec z cwiczeniami kiepsko.

Wczoraj byly cwiczenia ale tez impreza (i nici z kurowania sie ehh) i 3 slodkie drinki oraz kanapeczki (najrozniejsze male no i oprocz tego nie bylo kolacji wiec tym akurat sie nie przejmuje).


Znowu gorzej sie czuje wiec dzisiaj nie biegalam:(


Postanowilam nie jesc slodyczy do Bozego Narodzenia, wiedzac ze w 100% pewnie sie nie uda i sie zniechece zalozylam sobie 3 odstepstwa (min na rogala marcinskiego mmmmniam) i pierwszego odstepstwa dokonalam juz pierwszego dnia ehhhhh

i co ja mam ze soba zrobic grrrrrr!!!


Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Ćwiczenia