redshadow

kobieta, 28 lat, Warszawa

165 cm, 58.10 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

czy to sie nigdu nie skonczy?!

23 lutego 2012 , Komentarze (7)

moje chorowanie!!!

najnowsza odslona to cieknacy jak nie wiem nos i kichanie. ok bylo duzo gorzej, ale juz grubo ponad tydzien siedze w domu i wychodze z siebie. w dodatku remont w bloku, od 8 rano wierca aaaaa glowa mi peka!!!

na bank przytylam przez ten czas, nie przejmowalam sie tym co jem, najpierw w ogole nie mialam apetytu i cos tam tylko jadlam bo trzeba, a teraz to juz mam wilczy i ciag;e mi sie chce jesc. od wczoraj nie je slodyczy ale to nie wystarczy, trzeba i tak sie jakos hamowac!!!!

no i koniec z lenieniem sie i przesiadywaniem godzinami na Vitalii, FB itp!!! musze sie w koncu wziac za siebie i zaczac cos w koncu robic w tym zyciu, niedlugo 30 a ja co osiagnelam?? :((((
Dodaj komentarz

Post

22 lutego 2012 , Komentarze (8)

Dzisiejszy post o poscie:)

Zauwazylam od kilku dni na Vitalii, ze sroda popielcowa jest prawie jak nowy rok:) Posypalo sie sporo postanowien (no i impreza dzien wczesniej jest;). Ale czyzby to oznaczalo, ze zapomnialyscie juz o postanowieniach noworocznych albo z nich zrezygnowalyscie???

Ja swoich jeszcze nie zdarzylam zrobic hehehe;)

Co do postu, ja tez mam swoje postanowienia. Niby nie przestrzegam takich rzeczy (choc 3 razy w roku nie jem swiadomie miesa, choc uwazam ze to zadne wyrzeczenie akurat. moze kiedys gdy mieso bylo rarytasem, ale co to za poszczenie jesli zjem np lososia!!??) ale od wielu lat co roku postanawiam w poscie nie jesc slodyczy!!!

i jeszcze ani razu mi sie nie udalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:(((((((((((((((((((((((

Tym razem musi sie udac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (jeden dzien wyjatku na urodzinowe ciacho braciszka, a tak niech kusza, czym chca, a ja sie nie dam!!!)


Dodaj komentarz

chora - cd

21 lutego 2012 , Komentarze (5)

Moje obecne chorowanie jest dosc dziwne. Zaczelo sie niewinnie kaszlem, co u mnie jest normalne. Po dwoch dniach zrobila sie kiepsko, ale jeszcze przez 2 dni w miare funkcjonowalam. Zaliczylam nawet UP i 1.5 godzinna kolejke oraz 2 h na dojazd po to, zeby mi status bezrobotnego przedluzyli. O zasilku nie ma mowy, ja tylko ubezpieczenie potrzebuje. Najbardziej wkurzajace jest to, ze w marcu musze sie wyrejestrowac bo mam zlecenie na kilka dni, a potem znowu tam jechac sie zarejestrowac buuu.

Anyway, trzeciego dnia bylo kiepsko, nie mialam sily na nic, wlaczylam jakis film na kompie to go na 3 razy ogladalam. O ugotowaniu obiadu nie bylo mowy, Wtedy to wlasnie doszlam do wniosku jak to kiepsko byc samotnym, mieszkac samemu i w ogole.

Objawy choroby zmieniaja sie z dnia na dzien i ciagle zaskakuja czyms nowym. Byl juz rwacy nie do wytrzymania bol gardla. Kaszel taki, ze nie bylo minuty wytchnienia i myslala, ze sie udusze. Bol zatok nieustanny przez 2 dni, z czego przy najdrobniejszym kaszlnieciu leb mi prawie eksplodowal. Na poczatku nie bylam w stanie obejrzec filmu bo ciagle zasypialam, a od kilku dni nie moge spac. Klade sie pozno, budze wczesnie, normalnie jak jestem zdrowa mam problem, zeby wstac rano a teraz nie moge spac!

Co za dziwne rzeczy sie ze mna dzieja.

Do tego musze sie zabrac do roboty, i tak rzeczy, ktore robie wykonuje w wiekszosci w domu, wiec nie ma wymowki chorobowej!

W moim bloku jest mega remont calego bloku, wymieniaja jakies instalacje. Wierca mi non stop i to z kilku miejsc, na gorze, obok mieszkania na pietrze. W dodatku ten remont ma trwac do konca maja!!! OMG zwariuje!!!


Dodaj komentarz

choroba

20 lutego 2012 , Komentarze (10)

tym razem angina i kiblowanie w domu ehh jak pech to pech. ale czemu ja ciagle choruje?? nie wiem musze cos na odpornosc zaczac brac chyba. macie jakiies sprawdzone sposoby?? tylko zaden czosnek!!!
Dodaj komentarz

nie o paczkach!

16 lutego 2012 , Komentarze (9)

Wiekszosc wpisow dzis na temat paczkow i faworkow. Zjesc czy nie zjesc, czy ile sie zjadlo, czy usprawiedliwienia, ze raz w roku... Ja tam jestem za tym, zeby sobie zjesc. Sama uwielbiam i bym sobie zjadla pewnie gdyby nie to, ze..... jestem chora i nie mam sily na nic, dusze sie od kaszlu i caly czas smarkam, a gardlo boli niemilosiernie:(((
Obudzilam sie o 8 a dopiero o 13 bylam w stanie sie podniesc i wziac cos do jedzenia. Generalnie lipa, zaraz z=wracam do lozka. Ale powiem Wam, ze czlowiek nie powinien jednak mieszkac sam i w takich chwilach odczuwa sie to najbardziej. Jak nie ma sily nawet herbaty sobie zrobic, o obiedzie czy zakupach nie wspominajac:(
Dodaj komentarz

i po nartach

13 lutego 2012 , Komentarze (4)

bylo swietnie. najezdzilam sie i naimprezowalam. nie do konca dietetycznie ale zarcia nie bylo duzo a ruchu tak!!!
tylko, ze odkad wczoraj wrocilam zjadlam juz chyba konia z kopytami, w tym 2 czekolady buuuu. moj organizm teraz przezyje szok i wszystko odlozy w formie tluszczu - nieeeeee!!!

a schudlam 0.4 kg tylko chociaz wazylam sie dzisiaj rano wiec moze zarcie z wczoraj zdazylo zalec!!! ale zawsze to do przodu, znaczy sie w dol:) 

a jeansy z dupska spadaja:)

Dodaj komentarz

off I go

3 lutego 2012 , Komentarze (4)

No to jade, 10 dni mnie nie bedzie. Zakupy jedzeniowe zrobione, powinno wystarczyc. Srednio zdrowo, ale staralam sie. Mam nadzieje, jak najwiecej jezdzic na nartach (dobre aeroby;)).
Wczoraj zwazylam sie ale w ubraniu i po obiedzie i bylo 59.1 , wiec mysle, ze nie jest zle. Zobaczymy jak po nartach:)

Dodaj komentarz

Jest dobrze ale nie z dieta;)

30 stycznia 2012 , Komentarze (8)

Jeste dobrze, mam kilka zlecen i duzo duzo pracy:) Do tego wyjezdzamw koncu na narty:))
Z dieta ostatnio kiepsko bo mnostwo pysznosci sie przewinelo. Jak juz postanowilam nie jestem na diecie, ale trzymam sie pewnych zasad, ktorych ostatnio niestety sie nie trzymalam:(( Ale trzeba sie pilnowac. Perspektywa nart tez jest dobra - duzo ruchu i malo dostepu do lodowki, ale problem w tym, ze w cenie wyjazdu nie ma wyzywienia, a tam w alpejskich kurortach wszystko strasznie drogie i musze zabrac jak najwiecej ze soba i to takiego zarelka co mi sie przez dobre w autokarze nie zepsuje. Jakies rady jak zrobic, zeby to wyszlo w miare zdrowo??
Dodaj komentarz

smutno...

25 stycznia 2012 , Komentarze (3)

Nie dostalam zlecenia, na ktore bardzo bardzo liczylam:( Caly dzien czekalam na wiadomosc i dopiero o polnocy przyszedl mail, ale niestety negative (i tak dobrze, ze sie odezwali w ogole i nie czekam nadal jak glupia).

Cos w dziedzinie pracy mi nie idzie i to od samego poczatku:((
Dodaj komentarz

:)

22 stycznia 2012 , Komentarze (3)

57.9 :)) czyli balast poswiateczny juz prawie zrzucony (przed swietami bylo juz 57.7!) pomimo wyjazdu i generalnie decyzji o nie katowaniu sie dieta. Jest OK, ale jeszcze sporo pracy przede mna!
Dodaj komentarz