Dzisiaj w koncu sloneczko za oknem na powitanie:)
Postanowilam liczyc dni, wczoraj zaczelam po raz enty diete (ok sniadanie mi nie wyszlo ale tak poza tym bylo ok).
Miala byc SB ale na razie sie na nia nie decyduje, nie do konca mi odpowiada ze wzgledu na dosc malo nabialu, no zupelnie bez wegli to ja nie bede miala na nic sily, a potrzebuje jej!
Zalozenia sa proste:
Jem zdrowo a ponadto nie jem:
chleba, ziemniakow, ryzu, kaszy, makaronu i slodyczy (oraz prawie slodyczy;)
Z wegli jem owsianke z owocami (bez cukru) na sniadanie (mega dobrze dziala na moj metabolizm) i grejpfruta (tez ponoc pobudza spalanko tluszczu;)
Nie objadam sie wieczorem
Pije duzo wody!!! butelka 1.5 l musi byc wypita kazdego dnia!!
Do tego herbata, glownie zielona
I wiecej cwiczen
Aha daje sobie male mozliwosci odstepstwa;) Maksymalnie 2 razy w tygodniu i w ograniczonych ilosciach moge:
- wypic alkohol
- zjesc cos slodkiego
- zjesc ziemniaki, ryz, makaron itp
+ zapisuje co zjadlam!!!
Wczoraj bylo:
- sniadanie: wielki kawal ciasta karmelowego:(((
- 2 sniadanie: actimel
- 3 sniadanie (taki uklad dnia): troche serka wiejskiego i pomidor
- obiad: tunczyk z fasolka czerwona, kukurydza i pomidorami w sosie pomidorowym (zostalo z poprzedniego obiadu ale tym razem w wersji bez ryzu)
- deser: activia wisniowa i grejpfrut
- kolacja: serek wiejski, pomidor, 2 plasterki szynki
do czerwca ma byc pieknie.....
