Hej laski:)
Trochę mnie tu nie było..
Zapomniałam hasła, kilka dni nie weszłam na V i jakoś tak się potoczyło..
Ale dziś odzyskałam dostęp do konta:)
U mnie ok, waga-69 kg, czyli nie jest źle.
Anna ma już 2 zęby, chyba szykuje się kolejny.. Niedługo skończy pół roczku, nadal karmię ją piersią. Posamkowała już marchewki i ziemniaka i bardzo jej przypadły do gustu:)
Stęskniłam sie za Wami, doczytywanie co u Was zajmie mi chyba z miesiąc..
Pochorowałam się, gardło mnie boli, mam gorączkę i ogólnie słabo się czuję.
Jutro idę z Anią na szczepienie.
Zamówiłam kalendarz ze zdjęciami mojej Malutkiej:)
Jeszcze tylko kupimy jej książeczkę z fischera pod choinkę i zakupy mamy z głowy.
Odezwę się jak dojdę do siebie.
Czwarty dzień na diecie, jest ok. Dziś zaliczyłam godzinny spacer, jeszcze czeka mnie 50 brzuszków.
Na wagę nie wchodzę, wejdę tuż przed świętami.
Ania właśnie leży na macie i ostro do siebie nawija:) Do perfekcji opanowała sztukę przewracania się z pleców na brzuch i szaleje:)
Poza tym nic ciekawego, sprzątam mieszkanko na święta, zajmuję się Anią i mam nadzieję- chudnę:)
Hejka Laski. Ostatnio mam mniej czasu na v. Poczytuję Was, ale nie bardzo mam kiedy coś skrobnąć.
Moja Córcia kończy dziś 4 m-ce:)
Nadal karmię tylko piersią, w przyszłym tygodniu idziemy na trzecie szczepienie.
Z mężem różnie, ale to temat na inny wpis..
Ja nie chudnę:(
Zajrzę co u Was:)
Pa:)
Żyję żyję.. Mało mam czasu, ciągłe zajmowanie się Anią, spacerki, goście, zajmowanie się domem.. Ale lubię takie intensywne życie, czas leci jak szalony:)
U nas wszystko ok. Ania tydzień temu skończyła 3 m-ce, nadal tylko na cycu, rośnie zdrowo, waży już 6 kg, była już drugi raz szczepiona. Nadal nie chce butli:) Mimo że to moje mleczko. Codziennie spacerujemy, pięknie przesypia noce, śmieje się w głos i już się podnosi jak ją złapię za rączki:)
Teściowa mnie wkur.. Nie odzywa się od chrzcin, bo nie powiedzieliśmy jej ile kto dał.. Pranoja. Czy to takie ważne? Dla mnie najważniejsze było to, żeby ochrzcić Anię a nie żeby zebrać kasę..
Obiecuję, że po weekendzie nadrobię zaległości w Waszych pamiętnikach:)
Dziś jedziemy na małą rodzinną imprezkę a jutro mamy gości.
Miłego weekendu:)
Choć chyba nie do końca taki dobry, pół nocy spędziłam w łazience- wymiotowałam:(
Teraz boli mnie żołądek, ale jest lepiej.
Ania śpi, nic jej nie było, nie płakała, spała jak zawsze. Na szczęście:)
Mamuśki, mam do sprzedania 1 opakowanie niemieckich kropelek na kolkę sab simplex 30 ml, podobno rewelacyjne. Piszę podobno, bo my nie musieliśmy ich używać. Są nieotwierane, data ważności - październik 2013. Jeśli któraś jest zainteresowana, poproszę wiadomość na priva.
Yo laski:)
Co u Was?
U mnie jak zawsze to samo:) Był spacerek, potem kościół- Ania bajerowała księdza:), jak przyszedł do nas i zrobił jej znak krzyża na czole to otworzyła oczy i poslała mu piękny uśmiech, a jak poszedł to usnęła:)
Ciekawe czy na chrzcie będzie taka grzeczna..:) Już nie mogę się doczekać, pewnie będę ryczeć..
Niedawno odjechali goście, Ania śpi, więc zaraz prysznic i łóżeczko:)))
Co u Was:)???
Ja mam dziś pracowity dzień, byłam na spacerku z Anulą, zrobiłam zakupy, ugotowałam obiad, posprzątałam mieszkanko, wypucowałam łazienkę, zrobiłam 2 pralki prania i poprasowała:)
Teraz Maleńka śpi, więc chwilę odpocznę:)
Chusty używam. Mam z lenny lamb. Jest super! Mogę sprzątać a Anula jest blisko i nie marudzi:) Wiąże się łatwo, kwestia wprawy:) Polecam filmiki z intermetu, bo dołączona do chusty instrukcja jest mało czytelna..
Dziś Ania pospała pięknie, od 20 do 2 a potem do 6:30 i jeszcze przykimała do 7:30 po mleczku:)
Dziś zjadłam:
ś: 2 kromki razowca+ser wiejski
II ś: bułeczka maślana+ sok z marchwi (własnoręczny:))
o: talerz krupniku + gruszka
na podwieczorek będzie owsianka z rodzynkami i jabłkiem, bo za mną chodzi
a na kolację pewnie kanapki z razowca i jogurt
Jak tylko będę mogła wrzucę trochę zdjęć:)
Ubyło mi włosów:) I to sporo. W końcu ścięłam te moje kudły. Siegały już za łopatki, fuj, nie lubię siebie w takich długich włosach. A teraz mam włoski przed ramiona i czuję się o niebo lepiej.
Byłyśmy dziś na dwugodzinnym spacerku, Anula właśnie fika nogami i mnie kopie:)
Uciekam robić obiadek- pierś kurczaka z pieczrakami i ryżem.
Pa:)
Widzicie jaka jestem słowna, znowu piszę:)
Anula również dzisiaj ładnie pospała. Usnęła ok 20:30 , spała do 1 w nocy a później do 6:30. Dziś już zaliczyła 3 drzemki:) Grzeczna jest, tylko cały czas wcina rączkę. Gryzaka nie chce.
Umie już złapać grzechotkę i chwilę sama się nią pobawić:)
Moje dzisiejsze menu:
ś: 2 kawalki chleba z serkiem wiejskim
II ś: szklanka soku z marchwi(kupiłam 2 kg, będę piła codziennie:)) + jabłko
o: 2 kotlety ziemniaczane + duża porcja kiszonej kapusty, herbata laktacyjna
teraz popijam słabą kawkę rozpuszczalną z mlekiem
A później nie wiem co zjem, nie mam pomysłu.
Dziś nie byłyśmy na spacerze, bo mocno wieje i co chwilę pada. Może jutro nam się uda.