agusia88aga

kobieta, 23 lat, Bydgoszcz

165 cm, 54.50 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: I tak będę zajebista!!! :-)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Astma
Powrót do listy wpisów

To dziwne, patrzeć na własne marzenia, które
spełniają się komuś innemu...

24 lipca 2010 , Komentarze (20)

Hej.
Nie jestem na Was obrażona. Po prostu nie mam o czym pisać...
Brak mi słów na mnie!
Brak pracy!
Brak miłości...
Do tego dziś w nocy miałam atak... Źle się czuję
Jakiś dołek od 3-ech dni mnie trzyma.
3majcie się dzielnie - jestem cały czas z Wami!
Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Ciapuś i jego nocno-zdrowotne przygody...

14 lipca 2010 , Komentarze (31)

Cześć Cipeczki...

Nie wiem od czego zacząć? Najlepiej od początku...
Ostrzegam, że powagi sytuacji nie potrafię utrzymać Jak to ja
Wczoraj, dzień jak co dzień... Wstałam i siedziałam pół dnia na tarasie, a to czytając Dom nad rozlewiskiem a to zaglądając do Was...
Nawet postanowiłam poleżeć trochę na słońcu- godzinę mi to zeszło. Weszłam już do domu, bo ile można?
Nastał wieczór, godzina 19-ta... Zachmurzyło się i przyszła burza! (fot. robiłam ja)



Przewietrzyłam chatę wzdłuż i wszerz... Bo to było piękne, rześkie powietrze...



Postanowiłyśmy z żabą dalej kontynuować czytanie (rozdział coś w sam raz związany z Vitalią), bo wyłączyli prąd a z mojego maleństwa (czyt. netbooka) wyciągnęłam baterię, co się równa z tym, że się wyłączył a potem neta nie mogłam złapać.



Ale niestety... To co dobre nie jest dobre dla mojego zdrowia...
Kładłam się spać po północy... Bo coś mi się słabo (?) robiło. Sen trwał 2 h...
Wzbudziła mnie.
Ta menda jedna.
Napad duszności!
ASTMA!!!
4 dawki leku nie pomogły... Nad ranem mogłoby być jeszcze gorzej... A w południe masakrycznie, przy tych upałach...
Wędruję do mamy, do sapalni Głos mi się zmienił z seksownego na chropowaty!!! Mówię: JEDZIEMY DO SZPITALA, BO JA JUŻ SOBIE SAMA NIE PORADZĘ! W samochód i jazda (wiecie co po drodze widziałam? przejechaną kurę - aż zgrzytło pod kołami jak mamie się po niej przejechało).
Wchodzimy do szpitala, do rejestracji, a tam babka: SKIEROWANIE!!!??? Ożesz ku*wa! Przecież oni coś popie*dolili z tymi skierowaniami! Ale teraz to za późno! Ja tu przyszłam ratować życie a nie będę czekała do rana za lekarzem rodzinnym. Mówię: NIE MAM! No a potem to kolejne jaja z ubezpieczeniem (a to już inna bajka). Zapisała mnie i prosi...
Rozbieram się. Kładę się na kozetkę a ta mi robi EKG. Nie zdążyłam włożyć stanika a lekarka była już nade mną- CO ZA OBSŁUGA!!! A potem wenflon! JAK JA NIENAWIDZĘ JAK KTOŚ MNIE ŁAPIE ZA PRZEGUBY ŁOKCIA!!! Ale mówię sobie: Dasz radę! Wytrzymasz! To dla Twojego dobra! No i kroplóweczka- zleciało pół a ja cała happy i w ogóle, poczułam się nawet głodna! Wysyłam do Kajojki mmsa z pozdrowieniami ze szpitala Oooo takiego:



Sielanka nie trwała długo... Zrobiło mi się słabo i mówię do tych babeczek, że robi mi się słabo. Kazały położyć się na bok a ja krzyczę, że mi niedobrze! Zwymiotowałam Okazało się, że jestem uczulona na tą teofilinę, którą dostałam w tej kroplówce. Zleciała do końca. Odłączyły mnie. Wstaję, bo zostałam o to poproszona, podchodzę do lekarki... Ona mi coś tam tłumaczy a ja mrugam oczami jak opętana Mówi: Co? Spać się chce? A ja: Nie! Niedobrze mi! I z powrotem na kozetkę! Szybko zastrzyk! I znowu wymioty Ja to jestem dobra. Nabrałam sił witalnych, zrobiłam się głodna Wróciłam do domu i poszłam spać!

I wiecie co? Nie obchodzi mnie, że przytyję przez te sterydy!!! WAŻNE JEST ZDROWIE!!!

Idę jeść bo zgłodłam!
Have a nice day


P.S Kurde, mój wpis niczym jakiś komiks rysunkowy czy coś! Wygląda jakby to było reżyserowane...
Dodaj komentarz

Jaka ja czuję się szczęśliwa i dumna...

7 lipca 2010 , Komentarze (19)

...oczywiście, że z siebie!!! GODZINĘ czasu jeździłam na rolkach! Na moje oko to było 10 km. Ach jak cudownie mi!!! Jaka energia mnie rozpiera! Ale ze mnie kapało!!! A, że hamować nie potrafię (a raczej mi nie wychodzi) to wjechałam w róże i mi łapkę pokłuły

Co sądzicie aby przy jeździe na rolkach zakładać pas neoprenowy?

Oczywiście po przyjściu do domu musiałam zażyć Atrovent [dla niewtajemniczonych: stosuje się w dychawicy oskrzelowej oraz chronicznym bronchicie (długotrwałym stanie zapalnym oskrzeli), aby rozszerzyć drogi oddechowe i ułatwić oddychanie]. Ale za to moja wydolność płuc się zwiększy i będę miała mniej napadów duszności!!! Mam nadzieję, że w te wakacje nie będę miała tego świństwa!!! Bo tylko w wakacje mam napady... Gdzie jest największe stężenie pyłków...

Lecę na dół, bo zaraz sąsiadka przyjdzie na pedigri [czyt. pedicure].

Ciapuś całuje!

P.S Właśnie dostałam od mamy telefon, że moja czerwona sukienka w białe kropki została naprawiona!!!
P.S 2 A tym palantem się nie przejmuję! Kto chu*em się urodził Panem nie zdechnie!!!
P.S 3 wloszka19  będzie mi Ciebie brakowało
Dodaj komentarz

Ciapuś wyszedł na przejażdżkę :-]

5 lipca 2010 , Komentarze (25)

Otóż moje drogie... Po przeczytaniu wpisu pewnej Pani, że przejechała dziś 90 km [szacuneczek] na rowerze, Ciapuś (czyt. Agucha) pomyślał sobie: Ty to 15 km z ledwością robisz a zobacz jaka ta Pani dzielna!!!??? Odejdź od tego komputera! Rusz dupsko!!!
Więc co jak co... Chociaż trochę wsadził dupencję na rowera i pośmigał po posesji Ooo właśnie tak:



Ciapuś zrobił z 2 km tym rowerem [grzeczny Ciapuś]. A że było mu mało to postanowił wsadzić swe sryty (czyt. giry) w rolki i taaak śmigał (z determinacją na twarzy i rozmachem w rękach wyjeżdżał akurat z garażu):



A teraz Ciapuś z grzecznością Państwu się kłania i życzy kororowych snów! Jutro pobudka o 7.00 i jazda wokół jeziora (17 km) - gdyby Ciapuś nie wstał to rzućcie 3 razy grochem o parapet!

(te giry)


[EDIT] 06.07.2010 10.15 Słabo rzucałyście tym grochem! Dopiero wstałam
P.S Padało o 7ej A teraz jest straszny wiatr Wiem, wiem... Dla chcącego nic trudnego ale nie mogę... Mam astmę, nie chcę potem z nią walczyć całe wakacje...
Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Astma