Cześć Cipcie

Nie wiem od czego zacząć...

Dni przeciekają mi przez palce... Czas ucieka a ja cały czas bezrobotna...

Ale maybe maybe coś się ruszy.
Zacznijmy od czwartku:
Dentysta zaliczony. 2 ząbki zrobione. Wizyta kontrolna za pół roku (przypomnijcie mi o niej

).
Calutki czwartek przesiedziałam u babci na wiosce

Ale zanim tam dotarłam z Gośką pojechałyśmy do
Kini miejscowości na lumpeks (dzięki Ci Kiniuś za niego

).
Jak wróciłyśmy poszłyśmy na pieszo z dziewczynkami (Kasia-11 lat, Daria-3 - córki Gośki) do domu, gdzie moja mama się wychowała i dorastała, a ja tam spędziłam moje cudowne dzieciństwo (czyt. każde wakacje)... Ach, łezka się kręci.

Po drodze wysypałam Darię z wózka

Nie moja wina, że tam były nierówno położone płyty czy co to jest w ogóle a ona nie była przypięta do wózka. I mi się dziecko rozpłakało, bo leciutko kolanko obtarła

Wróciłyśmy do domu i zrobiłyśmy
sernik na zimno
Aaa micha mi się śmieje na samą myśl

Sprzątam po tym serniku i mówię do Kasi (bardzo utuczona dziewczynka z niej - ale nie jej wina, że w domu nikt nie wie co to DIETA [wg nich to głodowanie a nie racjonalne odżywianie się] a ona co chwilę biega do sklepu po słodycze):
Kasia, ile Ty ważysz? Ona:
53 kg Ja:
O matko! Jestem od Ciebie cięższa o 4 kg! A ona chyba chciała mi dowalić w tym momencie, ale coś jej nie wyszło. Słuchajcie co mi odpowiedziała na moje słowa:
ALE TY MASZ 14 LAT!
Się naśmiałam z tego!!! Kazałam jej dodać jeszcze 8! I mi nie wierzyła!
Teraz piątek:Mama namówiła mnie na wyjazd w Solanki na piwo. Ja i piwo?

No ale dooobra. Wypiję.

Wychodzimy z tych Solanek. Siedzi 3 chłopaków, wiek ok. 15 lat i jeden mały stoi (ok. 12 lat) i nas mierzy (mnie i mamę). Mierzy i mierzy!
Jaki natarczywy sobie myślę!!! My już ich minęłyśmy a on w głos:
DWIE TAKIE SAME!!! Olana byłam! Wiem, że jestem podobna do mamy, ale aż tak? Kinia wypowiedz się! Zdementuj to, proszę!

Hehe
Sobota - dzień kota:Zaczęłam czytać
Powroty nad rozlewiskiem. A na wieczór czeka mnie obejrzenie chociaż części z 13-tu odcinków
Domu nad rozlewiskiem.
Jak same widzicie u mnie nic ciekawego jak zawsze...
Dobranoc
