Bryyy!
Weekend był zajebisty!

Bo z moją kochaną przyjaciółką- Kajojką

Poszłam po nią na dworzec PKP. Potem wspólnymi siłami zrobiłyśmy pyszny obiadzik - polubiłam ryż

O matko!

Potem dupki na rower i do centrum nad jezioro

Nie wstydziłam się rozebrać

Byłam z siebie dumna!!!

Po drodze spotkałam moją przyjaciółkę, która mieszka jakieś 20 km ode mnie-Kingę. To się przyłączyłyśmy i siedziałyśmy razem. Tak leżymy sobie na tych kocykach i leżymy... Kajojka prosi żebym jednak wysmarowała ją balsamem... A leciało ze mnie jak cholera! Pochylam się nad nią... Smaruję jej te plecy i nagle tknęło mnie aby podnieść głowę! A tu nagle mym oczom ukazuje się
D. (jak piszę teraz o nim to jeszcze ręce mi się trzęsą). Nie wierzyłam. Mówię do nich:
D. przyjechał! Kajojka mówi:
Niech tu podejdzie! Ja już mu pokażę! Niech tylko spróbuje! (Chciała go bić) A że był sam powiedział 'cześć', odpowiedziałam. Potem wzrokiem zbadałam gdzie poszedł. Doszedł do pół plaży, udał, że kogoś wypatruje i wraca... Wraca i nagle spojrzałam na niego! A on nagle szybko odwrócił głowę, że mnie niby nie obserwuje! Ja już go znam! Już wiem! Pamiętam co mi napisał na gg:
"Jak Cię spotkam na plaży to Cię zgwałcę!" Jasne!!! Wzrokiem frajerze tylko możesz!
Mam zamiar wybaczyć i zapomnieć...
Wybaczyć sobie głupotę i zapomnieć, że kiedykolwiek istniał...
Jak odjeżdżał to go na pół miasta było słychać! Haaa! A wiem po co nawet przyjechał!!!!! Sprawdzić z kim jestem, bo w opisie na gg miałam: "Weekend z K.:*" Pies ogrodnika!!! Moje dwie najdroższe stwierdziły, że on jest psychiczny! I pewnego dnia przyjdzie i powie, że chce ze mną być a jak nie to się targnie na właśne życie! A ja z tego się śmieję!

I wiece co o tym sądzę??? Widzicie mój awatar???

Taaak!
MAM WYJEBANE!!!

Toć jestem silną kobietą! Nie dam się zastraszyć!
Następnym punktem kulminacyjnym było
pedigri. Lubię to robić

A potem sesja! Oczywiście ja fotografem

Niżej wkleję Wam moje arcydzieła

Komary nas pogryzły!

Modelkę miałam
NAJPIĘKNIEJSZĄ!!!
Po powrocie postanowiłyśmy
opić licencjat!

Mi tam dużo nie trzeba (na następny dzień kac jakich mało). Pogaduch do białego rana nie było, bo o 4.40 wstawałyśmy i jechałam na pomiar ruchu znowu! Trochę kaski się przyda

Zmęczona przyjechałam, bo jednak znowu cały dzień na dworze, ale tym razem nie siedzieliśmy (z bratem) w
maluchu. Kajojkę odprowadziłam na przystanek i pojechała...

Może za tydzień zobaczymy się w Bydgoszczy (całe
GONG MANK), jak wypali- mamy w 4 opijać licencjat

Teraz najbliższy termin naszego spotkania to jej ślub 18 września- nie mogę się doczekać widoku jej w białej sukni! Chociaż już widziałam na zdjęciu jak była u przymiarki! Matko! Ja się poryczę!!!!!

To tu teraz proszę -
MÓJ ANIOŁ!!! A Was buziam!









A tu 2 wariatki Was pozdrawiają


[EDIT] 14:05 Znowu
K R E W z nosa

Ale co tam!

Idę robić ciasto, bo mam dziś gościów
