Ceść

Nic nie robię, opalam się - topię tłuszcz

Ja to sobie wiodę życie bezstresowe
Jutro 2 egzaminy (techniczne bezpieczeństwo pracy & analiza i ocena zagrożeń)
i pojutrze 2 (użytkowanie komputera & prawna ochrona pracy)

Hahaha Żebym to ja jeszcze coś umiała czy uczyła się
A mi to wisi i powiewa
Najgorsze będzie starcie z Panem K.! Co za palant!!! Uczepił się jak rzep psiego ogona i myśli, że jest zajebisty!

Też go kochom
Najlepsze było jak w tamtym semestrze chciała pokazać mi kto tu rządzi

Nie dopuszczał mnie do zdania jak odpowiadałam na pytania! Przerywał mi ciągle mówiąc, a raczej krzycząc:
NIE!!! Następne pytanie! (Sorry! Żona mu nie dała?) Stwierdził, że nie umiem i spytał co ma mi postawić? A ja do niego:
3? On: Na 3 to Pani nie umie. Ale się zdenerwowałam (ja to na 2 nawet nie umiałam- no ale co? Trza się cenić!

). Musiałam losować kolejny zestaw pytań. Na ten to kompletnie
NIC nie wiedziałam (a raczej w notatkach co miałam przy sobie
nic nie było). I wiecie co mi postawił?
4!

A ostatnio nie pojawiłam się w 'oczyszczalni ścieków' bo nie chciało mi się tam marznąć i wąchać smrodu. Stwierdził, że to obowiązkowe wyjście było i przy egzaminie będzie oceniał o jedną ocenę w dół (muszę mu to jutro przypomnieć jak będzie chciał mi
6 postawić). Na jego pytanie:
Pani Agnieszko, dlaczego Pani nie było? No powiedzcie co ja mogłam odpowiedzieć??? No co? Otóż:
Miałam upojną noc i zaspałam! I zamknął cham ryja!

Reasumując:

Gorrrące buziaki dla Was


