agusia88aga

kobieta, 23 lat, Bydgoszcz

165 cm, 54.50 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: I tak będę zajebista!!! :-)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Rower
Powrót do listy wpisów

Co to ma być??? Zmęczenie materiału????? :O

9 lipca 2010 , Komentarze (16)

Cześć Cipeczki
Jestem, żyję Wczoraj z bratem robiliśmy pomiar ruchu w mieście obok... I to przez 9,5 h bo ciotka spóźniła się 1,5h... Siedzieliśmy w maluchu! A co? To też wóz! Ach, jak mieliśmy wesoło Nawet 'poderwałam' trzech Panów z BMW Bo akurat z głośników ich samochodu leciała moja ulubiona piosenka "Morena" a ja sobie główką kiwałam i posłałam im uśmiech numer 5! Hihihi I stwierdzam, że nie muszę 'pokazywać cyców i kręcić dupą' (tak mówi D.- dlatego nie chce ze mną być- kij mu w oko), żeby na mnie się patrzyli, mogę siedzieć nawet w maluchu
Po powrocie do domu, z wielkim zmęczeniem, bo w końcu na słońcu cały dzień siedzieliśmy, wyruszyłam na rolki z moim prywatnym trenerem, pseudo Pomagaczem, czyli bratem (jedzie za mną rowerem z wodą, a gdzie są dziury na drodze to mnie ciągnie). Dałam radę tylko przejechać 5 km i stwierdziłam, że nie będę już się przemęczać. Po powrocie weszłam na Vitalię i jednogłośnie z moim drugim 'ja' stwierdziłam, że padam na pysk! Wyłączyłam moje maleństwo (czyt. komputer) i zasnęłam... 2,5 h mmm sama słodycz!
Potem przyszła sąsiadka na ploty i mnie kusiła na zabieg laserowy oczu... Wymyśliła mi, że jest refundowany przez NFZ... Ale jednak to nieprawda... Czyli 1500 zł trza jednak uzbierać..... Może kiedyś
Pomyślałam sobie wczoraj wieczorkiem, że w końcu trzeba się wybrać na ten rower i zrobić te obiecane 17 km wokół jeziora. Ciapuś grzecznie wstał o 7.30. Zszedł na dół do wyra do swojego prywatnego trenera, pokokosił się w pieleszach... Zjadł śniadanie i o 8.48 wiooo na rower... Ciapuś i prywatny trener ujechali niecałe 2 km jak Ciapusiowi nagle się kichnęło i poczuło w nosie ślizgawkę! Myślę sobie: 'nie zatrzymuję się, wydmucham tu i teraz' Ciapuś dmucha, tak jak mama nauczyła, patrzy na chusteczkę a tam co??? K R E W ! ! ! Ciapuś się przestraszył!!! Całe szczęście, że pomagacz był przy mnie a jemu to praktycznie na co dzień krew leci, bo on już tak ma od urodzenia. Dobrze, że mnie tknęło, żeby wrócić się po chusteczki, bo oboje alergikami jesteśmy. Uspokoiłam się. Zawróciliśmy do domu Czuję się dobrze ale nie chcę się przemęczać. W ogóle co to miało się znaczyć??? Zmęczenie materiału???
Siedzę teraz na dworze, popijam zieloną herbatę (może mi usunie ten cellulit) i czytam:

A tu nagle siostra sąsiadki krzyczy ze zdziwieniem: AGNIESZKA!?!?!?!? A TY SIĘ NIE OPALASZ!?!?!?!? Niestety... Dziś sobie daruję Hihi Pewnie chciała sobie popatrzeć na moje ciałko Gadzina jedna!
Nooo a jutro przyjedzie do mnie moja kochana przyjaciółka Karolina vel Kajojka vel Orkan! Mieszka ode mnie 100 km - poznałyśmy się na studiach, traktujemy się jak siostry. Kocham ją za to, że jest ze mną ZAWSZE. Kiedy trzeba zrówna z ziemią, co bym się opamiętała, a innym razem pocieszy, przytuli.
Czyli jutro 2/4 GONG MANK będzie szalało po mieście!!!
W planie:
opalanko nad jeziorem w centrum miasta (po raz pierwszy od chyba 5 lat wyjdę do ludzi w stroju, ale będzie jazda)
jedna sesja zdjęciowa nad jeziorem przy zachodzie słońca a druga w parku w przylegającej wiosce do mojego miasta
pedigri na jej stopach
pogaduchy do białego rana
Teraz zabieram się za wciągającą knigę!
Buziaki dla Was moje laseczki!
Dodaj komentarz

Ciapuś wyszedł na przejażdżkę :-]

5 lipca 2010 , Komentarze (25)

Otóż moje drogie... Po przeczytaniu wpisu pewnej Pani, że przejechała dziś 90 km [szacuneczek] na rowerze, Ciapuś (czyt. Agucha) pomyślał sobie: Ty to 15 km z ledwością robisz a zobacz jaka ta Pani dzielna!!!??? Odejdź od tego komputera! Rusz dupsko!!!
Więc co jak co... Chociaż trochę wsadził dupencję na rowera i pośmigał po posesji Ooo właśnie tak:



Ciapuś zrobił z 2 km tym rowerem [grzeczny Ciapuś]. A że było mu mało to postanowił wsadzić swe sryty (czyt. giry) w rolki i taaak śmigał (z determinacją na twarzy i rozmachem w rękach wyjeżdżał akurat z garażu):



A teraz Ciapuś z grzecznością Państwu się kłania i życzy kororowych snów! Jutro pobudka o 7.00 i jazda wokół jeziora (17 km) - gdyby Ciapuś nie wstał to rzućcie 3 razy grochem o parapet!

(te giry)


[EDIT] 06.07.2010 10.15 Słabo rzucałyście tym grochem! Dopiero wstałam
P.S Padało o 7ej A teraz jest straszny wiatr Wiem, wiem... Dla chcącego nic trudnego ale nie mogę... Mam astmę, nie chcę potem z nią walczyć całe wakacje...
Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Rower