Hej.
Robiłam wczoraj wpis i nagle znikł... Tzn. coś nacisnęłam, że zrobił się powrót na poprzednią stronę, nie zdążyłam zatrzymać ani skopiować i se poooleeeciaaał w siną dal. A pisałam, żem chora, ale już mi minęło. Że trza książkę doczytać
Maria Venturi -
Szept wspomnień. Doczytałam już.

Były obrazki itp. i poleciało w kosmos. Ale dziś dokończę przekaz.
Jutro idziemy na urodziny do byłej kierowniczki. Oczywiście przy stole będą moi dwaj wrodzy z pracy. Oczywiście długo nie zabalujemy u niej. Kupiliśmy (Misiu, kolega z pracy i ja) jej zegar:

Sama sobie wybrała więc będzie zadowolona.
A już w niedzielę moje urodziny i mam jeszcze duuużo do załatwienia... Zakupy, co z tortem itp.

A w pracy mamy
4-dniowe Halloween i kupuję sobie czarną spódniczkę tiulową

(w Pepco w dziale dziecięcym widziałam), będę miała
kapelusz czarownicy z
rudymi włosami, podarte rajstopy, zajebisty makijaż ale nie wiem co na cycki włożyć? Dopasowany t-shirt? Gorset?
Idę sobie dalej coś poczytać. Tym razem to będzie:

Buziakiii!
