agusia88aga

kobieta, 23 lat, Bydgoszcz

165 cm, 54.50 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: I tak będę zajebista!!! :-)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

25cio dniowe wyzwanie- dzień 16, 17 i 18

25 maja 2012 , Komentarze (9)

dzień 16: kiedy zdecydowałaś się odchudzać.
odp.: 5 lat temu? Kiedy zostawił mnie chłopak.

dzień 17: Czy kiedykolwiek miałaś zaburzenia żywieniowe?
odp.: Nic mi o tym nie wiadomo.

dzień 18: Czego nie możesz sobie odmówić z jedzenia?
odp.: Słodyczy!


Myślałam, że nie pisałam 2 dni a tu się okazało, że 3! Co za wstyd. Z kompem nie poszłam jeszcze do naprawy, bo nie chcę usłyszeć ceny za naprawę, a z drugiej strony tak głupio pisać mi z Grzesia kompa kiedy on jest obok. Nie daj Boże zajrzy mi przez ramię co za głupoty wypisuję i co!?
Dziś w pracy mamy imprezę rock'rollową i z koleżanką z baru ubieramy się na a'la lata 80te. Mam nadzieję, że zdążymy porobić sobie fotki i wkleję Wam!
Idę poczytać Was póki mam kompa, bo z telefonu to ciężko mi to idzie!
Buziam!
Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 15

22 maja 2012 , Komentarze (7)

dzień 15: Jesteś wegetarianinem?
odp.: Nie.

Witajcie.
Ach, co za piękny dzień, co za piękna pogoda...
Już rano byłam na pazurkach i na brwiach i czuję się cudownie!
A za 2 h pracoholiczka zaczyna pracę
Wiecie co... Wczoraj dowiedziałam się, że pewna dziewczyna nie żyje... 18 lat. Że niby się zaćpała i zapaści dostała. I okazało się, że to nie prawda i pisze na FB, że ona żyje... Ludzie to jednak mają nasrane! Mówiła, że w szoku była jak rodzina wleciała do niej do domu a ta sobie smacznie spała...
A ja mam taki apel: Jeżeli umrę młodo to nie wstawiajcie tych głupich świeczek [*] na facebooku tylko idźcie pocieszyć i porozmawiać z moją rodziną.
Do usły:*

P.S Dziś europejski dzień walki z otyłością.
Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 13 i 14

21 maja 2012 , Komentarze (7)

dzień 13: Odchudzasz się w zdrowy czy niezdrowy sposób?
odp.: Raczej w zdrowy.

dzień 14: Jaka była najniższa waga, którą osiągnęłaś?
odp.: 52 kg- to już niedowaga przy moim wzroście...

Witajcie!
Do spotkania rodziców obu stron w niedzielę nie doszło! Grzesia siostra urodziła małego Antosia i teściowa była przy niej w szpitalu. Więc przełożyliśmy spotkanko... Oczywiście o ślubie nie chcemy im powiedzieć... Chociaż mojej koleżanki siostra oświadczyła im w sobotę, że za tydzień ślubują- i dobrze z tym się nie czuja, że ukrywali przed rodziną. Więc ja tez już się waham...
Zobaczymy.
Wstaliśmy wczoraj po nocce o 14ej. Były na obiad pyszne devolaile i fryteczki. Poszliśmy na cmentarz na grób naszego znajomego, który zginął w wypadku w grudniu  i pech chciał, że jego mama siedziała przy Nim. Ja oczywiście się speszyłam, namówiłam Grzesia, że zawrócimy i zapalimy znicz pod wielkim krzyżem. Nie umiałabym tak podejść do tej kobiety, przywitać się i gadać zwyczajnie. Ryczałabym. Grzesiu kręcił nosem, że musimy zawrócić. 
Pamiętam Jego pogrzeb. Potem teledysk nagrany nad Jego grobem . I te spojrzenia na siebie rodziców w 1:32 - jakby sami siebie winili... Szkoda, że nie ma Cię Krzysiu z nami...
[*]
Jeszcze te słowa do mojego Grzesia kiedy jechaliśmy do domu kiedyś razem: "Grzesiu zazdroszczę Ci takiej dziewczyny. Zobacz jak ona ładnie mówi: jajeczka."
Światełko w sercu zgasło...
Zamuliłam...

Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzien 12

19 maja 2012 , Komentarze (12)

dzien 12- Co jesz normalnie kiedy sie nie odchudzasz?

odp.: Hmmm... Prawie to samo w przypadku kiedy jestem na diecie tylko, ze w mniejszych ilosciach, bo ja nie lubie odmawiac sobie przyjemnosci.


Siedze na telefonie i pisze do Was. Nie lubie pisac bez polskich znakow...

Bylismy z Grzeniem na zakupach i oczywiscie nie moglam sie oprzec i musialam kupic moja ulubiona kremowke. Nie zeby to jedna- od razu dwie! I oczywiscie sie przejechalam, bo krem nie byl smietanowy a taki ptysiowy! Kit ludziom wciskaja, ze to kremowka i placisz 2,10 zl za sztuke. A w mojej ulubionej ciastkarni-piekarni raz sa (ale nie zdaze kupic, bo pozno wstajemy) a raz ich nie ma...

A jutro... Zaprosilismy naszych rodzicow, aby sie zapoznali. Grzeniu robi obiadek: devolaile i frytki/ziemniaki z surowka zydowska:-) Normalnie mam stresa czy sie prozumieja czy znajdza wspolny temat czy cos... Oczywiscie o slubie nic im nie powiemy, ale pewnie cos tam juz sobie mysla skoro zaprosilismy ich, aby sie poznali... Po prostu 3majcie kciuki za jutro, abym nie musiala sie wstydzic czy cos ;-)

Buziaki:*** 

Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 11

18 maja 2012 , Komentarze (12)

dzień 11: Twój ulubiony blog i dlaczego?
odp.: O matko i córko! Nie spodziewałam się takiego pytania. Wcześniej uwielbiałam czytać Flyebarg  dopóki nie uciekła na inny portal i kryje się tu i czytam ją nadal namiętnie. A tak to lubię sobie podczytać moje kochane duszyczki (kolejność przypadkowa):
  BiUti 
krcw 
(mam nadzieję, że nie pominęłam żadnego mojego ulubionego pamiętnika)

Hejcia!
Siedzę dziś drugi dzień w domu, bo wolne... Jutro do pracy. Chyba jestem pracoholiczką...
Właśnie oglądam 'Rozmowy w toku' o plastikach
Idę dalej na moją farmę
Buziaki dla dziewczyn wyżej wymienionych i tych nie wymienionych!
Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 8, 9 i 10

17 maja 2012 , Komentarze (7)

dzień 8: Jakie ćwiczenia wykonujesz?
odp.:Hmmm... żadne? Chyba, że wygibasy nocne

dzień 9: Czy kiedykolwiek ktoś komentował Twoja wagę?
odp.: Tak. Kiedy ważyłam 62 kg to mój ojciec ciągle zwracał mi uwagę, żebym tyle nie jadła, bo już źle wyglądam...

dzień 10: Co sprawia Ci największą trudność w utracie wagi?
odp.: Nie umiem zrezygnować ze słodyczy... Właśnie wcinam masę krówkową

Hejo!!!
Jestem!
Oczywiście komp nadal nie naprawiony... Zaległości we wszystkich stronach mam Tylko na FB na farmie nie mam
U mnie nic ciekawego. Muszę się wziąć za pisanie bloga z recenzjami, ale chyba potrzeba mi jeszcze czasu...
Dziś i jutro mam wolne o dziwo! Aż dziwnie tak... Mam wrażenie jakbym miała być teraz w pracy. Co jakiś czas muszę zaglądać do grafiku czy aby nie śnię.
Ogólnie moje ostatnie sny przechodzą same siebie. Ostatnio śniło mi się, że jestem chora i jutro umieram i nie ma dla mnie ratunku. A tu wiadomość, że nasza jedna Vitalijka nie żyje A dziś, że mnie z pracy zwolnili... Tak bardzo tego się teraz boję. Tym bardziej, że potrzeba nam teraz dużo kasy na spłaty, raty, kredyty...
A może by zagrać w totolotka?
Buziakuję, do szybkiego spisania!
Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 6 i 7

14 maja 2012 , Komentarze (4)

dzień 6: Dlaczego chcesz schudnąć?
odp.: Obecnie nie mam potrzeby chuścia.

dzień 7: Czy Twoi rodzice wiedzą, że się odchudzasz? Przejmują się?
odp.: Jasne! A czy ja z nimi mieszkam, żeby się takim czymś przejmowali!?

Matko! Komputer mi padł! Jakaś taśma poszła czy karta graficzna! O matulo! Help me! Piszę z G. komputera i mi strasznie niewygodnie!
A w ogóle to mamy małe problemiki z G. Są jego sprawy z przeszłości, które się ciągną za nim i musi je spłacić. Oczywiście ja o nich oficjalnie od niego nie wiedziałam do wczoraj... Sam został zmuszony do tego, aby mi o tym powiedzieć! Kiedy mówił o tym, to... płakał! Pierwszy raz widziałam go w takim stanie. Bardzo było mi go szkoda, bo wmówił sobie, że ja go zostawię, bo jest nieodpowiedzialny... Egh...
A w ogóle myślimy nad ślubem cywilnym, bo na nic więcej nas nie stać...
Do usły!
Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 5

12 maja 2012 , Komentarze (5)

dzień 5: Twój największy strach w utracie wagi.
odp.: Ze przybędą mi kilogramy, ale jakoś 4 lata się trzymam...

No Kochane, ja muszę szybko uciekać. Za godzinę autobus do pracy. Dziś pogoda nie sprzyja na spacery. Jeszcze ubranie się, make-up i suszenie włosów mi zostało.
Lecę, paaa.
Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 4

11 maja 2012 , Komentarze (5)

dzień 4: Czy zdarza Ci się obżerać?
odp. Tylko słodyczami! Najlepsze z Lidla.

Egh... Dostałam wczoraj okres. Brzuch boli. Nie chce mi się sprzątać w domu. Umyłam dziś kibelek, bo już woda w nim kwitła.
Mój blog z recenzjami książek nadal w realizacji. Muszę się za niego zabrać.
Zaraz idę z koleżanką z pracy po prezent dla kierownika- odchodzi. Zawsze jak się znajdzie fajny kierownik to albo odchodzi albo go wyrzucą... Rrr! U Was też tak jest?
Buziaki!
Dodaj komentarz

25cio dniowe wyzwanie- dzień 3

10 maja 2012 , Komentarze (4)

dzień 3: Zdjęcie które Cie inspiruje.
odp.: Chyba nie ma takowego zdjęcia. Wiem, że pewnego czasu miałam na pulpicie zdjęcie ukradzione, jak się nie mylę, od Bobliny . Było na nim pełno zdjęć płaskich brzuchów, ale nie mogę go znaleźć.

Właśnie muszę się zastanowić nad skasowaniem wszystkich zdjęć z Vit. Z tego co widzę to są w wyszukiwarce google jak zaczęłam szukać tego zdjęcia o brzuchach znalazłam swoje. Nie podoba mi się to!
Wczorajszy spacerek do pracy zaliczony na 5! Szybko i fajnie mi się szło. 
Dziś byłam w Lidlu już i kupiłam sobie malinowe shorty za 14.99 ! I jeszcze takie domowe szare baleriny za 12.99 !
A teraz czas zebrać się w sobie, umyć głowę i za godzinę do pracy.
Buziaki!

P.S. Dziwna ta nowa Vit...
Dodaj komentarz