Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni...

31 lipca 2010

A niedługo wyjeżdżamy i my

 

Jakoś wszyscy ku wodzie ciągną.

Synalek nad morze, będzie siedział 4 dni w Dębkach na plaży i robił za złotego młodzieńca.

Wnuczek z synową_in_spe za dni kilka też nad morze, acz w miejsce inne.

Córczęcie po raz pierwszy w życiu prowadzi tygodniowy rejs po Mazurach, jest kapitanem łódki.

A i nasze Cyklady milowymi krokami śpieszą.

 

Ale na razie nie dzieje się nic.

Tylko to, że dzieci wyjechały i mamy wolna chatę. No, po prostu szał ciał i uprzęży. Póki co odsypiamy ostatnie irytujące i zwariowane 2 doby. Sexualnie tylko zaspokoiliśmy głód, na ucztę na razie nie ma energii. I po prostu NIC nie robimy. Odpoczywamy, bez słów, bez umawiania się. Drzemka w przytuleniu. Jedna kanapka obgryzana dwojgiem ust. Wspólny kubek kakao.

 

Waga stabilna, ponadpaskowa. Więc, żeby się nie oszukiwać, cofnęłam mojego motylka o całe 20 deko w górę.

Zasadniczo głównym efektem pogrypowym jest spadek w obwodach. Głównie w biuście. Zmieszczam się do bikini, z którego się w zeszłym roku nieestetycznie wylewałam (no i którego nie używałam w związku z tym). Pan i Władca mówi mi, że zmieszczam się w tym bikini wyjątkowo apetycznie. I to mi wystarczy, mniam!

Wchłanianie jakby trochę większe. Majonez zdekapitowany ostatecznie przez wnuczka. Ale kanapki do mnie lecą stadami, muszę jakieś zapory ustawić.

Aktywność fizyczna byle jaka. Nie mam parcia na rekordy, na pokonywanie samej siebie. Wystarcza mi mokra od potu koszulka po 7 km z patykami. Wystarcza mi bardzo lajtowy rower i tylko 32 km na liczniku. Leniwca w sobie mam, przeciąga się tylko.

 

Acha, wczoraj w naszej knajpce, przy wieczornym drinku... My przy barze, na naszych ulubionych stołkach, z takim malutkim oparciem, doskonały barowy wynalazek. Obok są stoliki dla gości jedzących. I były dwie młode damy. Słusznego wzrostu i postury. Znaczy duże bardzo. Tłuste, prawdę mówiąc. I żarły. Daję słowo, one nie jadły. One naprawdę żarły. Jedna wciąż ocierała brodę, bo jej kluski machały ogonami, gdy łapczywie zasysała. To jest dosyć droga knajpa z kuchnią fusion, delektować się trzeba, jedzonko dziwacznie skomponowane, pieknie podawane -  a one żarły!!! I na koniec każda zjadła po dwa desery, sernik z malinami i lodami i krem brulee.

Coś mi się w środku robiło.....

Chyba coś na ten temat napiszę.


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
851614
yola1976, , 1 sierpnia 2010, 23:02
uwielbiamuwielbiam czytać Twoje wpisy zazdroszczę dystansu, autoironii i lekkiego pióra....no i oczywiście wagi
802481
Xonia, , 1 sierpnia 2010, 21:37
.Rzadko komentuję, ale czytam każdy Twój wpis. Te kanapki biegnące do Ciebie stadami rozłożyły mnie na łopatki- skojarzyły mi się z powiedzeniem " tam, gdzie łososie zbiegają się do wodopoju" Ogólnie- równa z Ciebie babeczka. Pozdrawiam!
0
bezkonserwantow / 10.119.32.33, 1 sierpnia 2010, 10:14
q
0
calcjum / 10.119.32.33, 1 sierpnia 2010, 10:10
Jolutylko sie cieszyc , że chata wolna...zazdroszczę luziku ..ja tez leniuchuję..tak teraz musi być.
960542
funnynickname, , 1 sierpnia 2010, 08:52
****jasne, ze mozesz wykorzystac ma tworczosc "literacka". Co do belly dance a w restauracji..NIE pije %, wiec to nie bylo pod wplywem :) Poprostu zatanczylam, razem tancerka. Gdybym tego nie zrobila, mialabym wrazenie ze jestem stara nudna dupa ;-)
896900
Justyna1956, , 1 sierpnia 2010, 07:55
A co do diabła sobie myślałaś,że ktoś jest gruby z powietrza lub wody, oczywiście, że nie, tylko od żarcia i lenistwa, doskonale o tym wiem. Zwróć uwagę, że większość jedzących na ulicy, lody lub drożdżówki, osób to grubasy, w tym niestety i ja. Natychmiast mi podaj nazwę i adres tej kanpy ! ja oczywiście pójdę tam tylko popatrzeć na grubasy. Miłego dnia.
1029192
datuna, , 1 sierpnia 2010, 01:19
^^;To czekam na twój wpis na temat obżerających się pań. Zawsze się czuję nie na miejscu jak coś takiego widzę, zamieram w przerażeniu pomieszanym z fascynacją ^^; a sama przeca do najchudszych nie należę > > Co do wody, to też ciągnę, już niedługo, już niedługo...
959137
OBTULANKA, , 1 sierpnia 2010, 00:45
;Powiem szczerze ,że to dobrze,bo chociaż wiesz,ze człowiekiem jesteś z krwi i kości ,a nie maszyną do odchudzania.
1026487
zoykaa, , 1 sierpnia 2010, 00:02
:)nie grzesze:)buziaki milego wypoczynku, zglosze sie jak juz bede miala neta:)pozdrawiam cieplutko
980288
bbbbwro, , 1 sierpnia 2010, 00:01
no właśnie nic szczególnego. jakaś chemia zadziałała niefajna. nie wiem.