

Dzięki Bogu na pasku (i wadze) 57 kg, mimo tego wcale nie czuję się szczuplej, obiecałam sobie do końca października 53 kg, 4 kilo w 3 tygodnie to przecież możliwe. Wracam od poniedziałku na SB, w niej cała moja nadzieja, jak w tydzień zgubię 2 kilo to będe się kopać w dupę ze szczęścia! Codziennie ćwiczę na orbim i chleję wodę jak opentana, myślę ,że jak zobaczę na wadzę równiusie 55 to chyba otworzę szampana he he ....
