hefalump83

kobieta, 29 lat, Łańcut

160 cm, 66.00 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 10kg
Postanowienie noworoczne: Zrealizować 3 kroki: 1-70kg, 2-65kg, 3-60kg, 4-56kg.

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Dzień 64

12 marca 2009 , Komentarze (1)

Dietkowo i pojawiły się zakwasy :)Muszę trochę zwolnić. Będę robiła dziennie tylko 30 minut na stepperku i 450 powtórzeń na nogi, bo tez szkoda stawów niszczyć ( to mój mąż lekarzysko się wypowiedziało). Raczej hula hop mogę zwiększyć i jakieś mniej obciążające ćwiczenia na nogi . Myślę nad A6W, ale obawiam się, że nie dotrwam ;) Muszę jeszcze dojrzeć do tej decyzji :)

Dietka wzorowo :)

Ćwiczenia:
- 450 powtórzeń na nogi
- 200kcal na stepperku
- 3x30 powtórzeń na ramiona
- 30 minutek hula hop

Wieczorem jadę do rodziców i wrócę dopiero w sobotę w nocy. Muszę skoczyć do Łodzi i chcę zostawić małą :) Mój małżonek     ( bawi się w wykładowcę) prowadzi zajęcia na uczelni i w sobotę rano i niedzielę go i tak nie ma w domciu :( Jednak mam w planie spędzić miłe niedzielne popołudnie :) Teraz zmykam się jeszcze spakować itp. Ta pogoda mnie dobija :((((( Waga przyszła i wlazłam na nią i cio :( 71kg myślę, że to z powodu dresu, który mam na sobie i pory :) ( wypiłam już 4 herbatkli, kawkę i wody trochę i zjadłam coś :)) zazwyczaj ważę się rano tylko w koszuli nocnej . Poczekam do poniedziałku i wtedy będzie ewentualna zmiana paseczka wagi :)
Dodaj komentarz

Dzień 63

11 marca 2009 , Skomentuj

Kolejny dzionek rozpoczęty ćwiczonkami i dietką. Waga jakoś idzie tak opornie :( jeszcze nie przyszła :(

Śniadanie:
- kawa parzona z mlekiem
- serek Danio bananowy
- 2 kromki Wasa
= ok. 250kcal
Obiad:
- kalafior, pieczarki i filet na parze
- sos śmietanowo-chrzanowy ( własnej roboty)
= ok. 380kcal
Podwieczorek:
- jabłko
- płatki z mlekiem
= ok. 280kcal

Kolacja:
-  2 x Was z twarogiem chudym
= ok. 150kcal

Razem: ok. 1060kcal

Ćwiczenia:
- 450 powtórzeń na nogi ( leg master)
- 3 x 25 powtórzeń na ramiona
- 30 minut hula hop
- 400kcal spalonych na stepperku
Dodaj komentarz

Dzień 62

10 marca 2009 , Skomentuj

Wreszcie trochę  słońca się pokazało :) Dzisiaj dietkowo i ćwiczeniowo. Rano miałam koleżankę na kawie i nasze dzieciaczki się pobawiły razem. Potem poćwiczyłam i tak już dotrwałam do obiadku :)

Śniadanie:
- kawa z mlekiem
- serek danio wiśniowy
= ok. 200kcal

Obiad:
- kalafior, filet i pieczarki na parze
- ogórek korniszony
= ok. 340kcal

Podwieczorek:
- 2 jabłka duże
= ok. 200kcal

Kolacja:
- musli
- mleko
= ok. 350kcal

Razem:
= ok. 1090kcal

Ćwiczenia:
- 450 powtórzeń na nogi
- 3 x 25 powtórzeń na ramiona
- 30 minut hula - hop
- 400kcal spalonych na stepperze
- 80 minut na spacerku
Dodaj komentarz

Dzień 61

9 marca 2009 , Komentarze (2)

Witam Was Kochane :) Dzisiaj mam wyjątkowo dobry nastrój :) Jestem pełna energii, optymistycznie nastawiona i myślę, że to nie minie tak szybko. Pierwsze efekty diety widać już po ubraniach. Przymierzyłam spodnie i jestem mile zaskoczona :) Dopięłam się i nie są już tak bardzo obcisłe :) Z resztą jest sporo takich ubrań, gdzie czuję różnicę.

Drugi powód do zadowolenia, to chęć do ćwiczeń. Postanowiłam sobie na początku, że nie będę się zmuszała do czegoś czego nie lubię ( np. brzuszki). Postawiłam raczej na to co lubię. Tak zaczęła się przygoda z hula hopem, leg masterem i stepperem :) Lubię na tym ćwiczyć i robię to z przyjemnością. Nawet z wielką przyjemnością. Na ramiona robię serię 3 ćwiczeń z ciężarkami :) i też to lubię. Wnioski: łączę przyjemne z pożytecznym :)

Dietka w normie :) Piję dużo herbatek i wody mineralnej :) no i jestem zwiolenniczką tego, że 1 lub 2 razy w miesiącu daję sobie trochę luzu i jem coś na co zwykle sobie nie pozwalam np. kebab albo trochę pizzy czy słodkości. Zauważyłam, że lepiej tak niż potem obżerać się i nadrabiać zaległości :) W końcu życie jest jedno i pewne "rozkosze jedzeniowe" też tam się należą.

Co do wagi, to zamówiłam sobie nową, bo moja coś chyba oszustuje i czekam na listonosza :) Buszuję też trochę i szukam nowych firanek do okien, bo mam wenę do zmian i spore fundusze od męża :) Szkoda tego nie wykorzystać. Poprzednie firanki wyszły mnie stosunkowo tanio, gdyż kupiłam tylko ogrom  metrów firan i resztę wg. moich projektów uszyła moja cudowna babcia :D Teraz nie chcę obciążać babci i kupię gotowe :) Muszę szanować jej zdrówko( zwłaszcza wzrok),  bo już 80latek ma :) 
Nie wiem jaka u Was pogoda, ale pewnie też taka brzydka jak u mnie i spacery są udręką z małym dzieckiem :) Siedzimy w domciu :(

I Śniadanie:
- kawa z mlekiem
- jabłko
- serek Danio
= ok. 270kcal

Obiad:
- pieczarki i filet z kurczaka na parze
- sałata lodowa z ogórkiem i łyżką śmietany
= ok. 370kcal

Ćwiczenia:
- 450 powtórzeń na nogi
- 30 minut hula hop
- 3 x 25 powtórzeń na ramiona
- na stepperku spalone 400kcal :D

Dodaj komentarz

Dzień 58

6 marca 2009 , Komentarze (2)

Czuję, że bluzki stały się luźniejsze :) Mam lepsze samopoczucie i nadal jestem zmotywowana. Sposób dochodzenia małymi kroczkami jest lepszy niz radykalne dieciska i efektu jojo :)

Ćwiczenia:
- 400 powtórzeń na nogi ( na Leg Master)
- 30 minut stepper
- 3 x 20 powtórzeń na ramiona
- 25 minut hula hop
:) jestem z siebie dumna :)

I Śniadanie:
- 260 kcal
II Śniadanie:
- 200 kcal
Obiad:
- 300 kcal ( jeszcze nie zjadłam, ale już przygotowane)
Dodaj komentarz

Dzień 56

4 marca 2009 , Komentarze (2)

Jakoś wyjątkowo długo udaje mi się wytrzymać i efekty są całkiem przyzwoite. Ostatnie piątkowe ważenie wskazało 69 kg. Jestem zadowolona, gdyż wiedziałam, że już zaczynam kumulować wodę przed tymi trudnymi dniami. Dzisiaj rano rozpoczęło się :( No ale jest na tyle dobrze, że : zrobiłam 400 powtórzeń na nogi, 15 minut hula hop ( w ubranku), 20 minut na stepperku, który dzisiaj przyszedł, 90 minut spaceru na podwórku. Brzuszków w tym stanie nie robię :) 4 dni sobie odpuszczę. Dietka w normie i myślę, że ta magiczna 6 z przodu będzie szła sukcesywnie w dół. Kolejna obserwacja i jej wnioski są bardzo przyzwoite. Mój organizm dostosowuje się do tego, że po 18.30 nie jem. Od dłuższego czasu  nie mam nocnych napadów głodu :)

I Śniadanie:
- 50g łososia
- 2 kromki Sonko
- 100g serka wiejskiego
- kawa z mlekiem
= ok. 270kcal

Obiad:
- sałata
- ogórek zielony
- 50g śmietany 18%
- 200g kalafiora
- 190 g piersi z kurczaka na parze

= ok. 370kcal

Podwieczorek:
- jabłko
- 1 kromka Sonko
= ok105kcal

Kolacja:
- Danio
- 3 x Sonko
= ok. 235 kcal

Razem= ok. 1000kcal

Dodaj komentarz

Dzień 49

25 lutego 2009 , Komentarze (4)

Czuję się już dobrze. Wybrałam cały antybiotyk, ile mogłam to kiblowałam w łóżku i domciu. Trochę tylko spacerowałam z małą. Wracam do regularnego ćwiczonka. Dzisiaj zrobiłam: 15 minut ćwiczonek na nogi, 20 minut hula hop i spacerek 25minutowy.

I Śniadanie:
- 150g łososia bałtyckiego wędzonego
- kawa z mlekiem
= ok. 270 kcal

Obiad:
- 500g pieczarek na parze
- 150 g brokułów na parze
- sałata z ogórkiem i łyżką śmietany
- sos pomidorowy z torebki
= ok. 400kcal

Podwieczorek:
- 100g grejpfruta
= ok. 55kcal

Kolacja:
- 150g makreli wędzonej
= ok. 270 kcal

Razem= ok. 1035kcal

Dodaj komentarz

Dzień 44

20 lutego 2009 , Komentarze (2)

Dzisiaj czuję się lepiej. Na tyle, by ogarnąć nieład w domku i coś poćwiczyć. Przyszło hula hop i ćwiczyłam 10minut na gołym brzuchu :) Nie chcę ćwiczyć od razu godziny, bo dostanę zakwasów i zniechęcę się. Ćwiczyłam też 10 minut z ciężarkami ramiona i takie tam wygibasy na nogi też 10 minutek. Dietka w normie i liczę kalorie.

I Śniadanie i II:
- sałatka z makreli
- 3 kromki Wasa
- plaster wędliny
- kawa z mlekiem
- jogurt 100g

= ok. 330kcal

Obiad:
- wątróbka i warzywa ( fasolka, pieczarki) na parze
- ogórek kiszony 2szt.

= ok. 310kcal

Podwieczorek:
- jogurt
- jabłko
= ok. 190kcal
 
Kolacja:
- wędlina
- chleb Wasa
- sałatka z makreli
- pomidor
- rzodkiewka
= ok. 390kcal

Razem: ok. 1220kcal

Dodaj komentarz

Dzień 42

18 lutego 2009 , Komentarze (1)

Czuję się dzisiaj dalej kiepsko. Biorę na gardło mocniejszy antybiotyk. Zrobiłam nawet dzisiaj 80 brzuszków i 15 minutek ćwiczeń. Dietka w normie, ale na razie nie liczę tak dokładniutko kalorii. Wiem, ze trzymam normę i nie obżeram się. Poniżej załączyłam zdjęcia płaszczyka, bucików i szalika, które zakupiłam na wiosnę :)



 

Moje zdjęcie trochę brzydkie, bo światło kiepskie, ale płaszczyk skromny, głęboka czerń, jak dla mnie rewelacja :) To poniżej lepiej prezentuje :)





Buciki kupione gdzieś przypadkiem w Tesco za 62zł :)


Dodaj komentarz

Dzień 40

16 lutego 2009 , Komentarze (1)

Zdrowie jakaś totalna klapa. Czuję się tak jakby mózg miał mi wyskoczyć z głowy i to zasrane gardło. Dawkaantybityku raczej na mój gust zbyt mała. Doprawiłam się weekendowym wyjazdem po małą i bieganiem po śniegu bez czapki :( Wiem jestem już duża i taka głupia :) Dietkę staram się trzymać i mimo, że na razie nie ćwiczę, albo mikromało to na wadze pokazała się 70 :) Mam nadzieję, że za 2 tygodnie zejdę z tej nieszczęsnej 70 na magiczną 6 z przodu.

I Śniadanie:
-Wasa 3 kromki
- wędlina
- pomidorek
-rzodkiewka
- sok z jabłek ( domowy)
= ok. 270kcal

Obiad:
- wątróbka i warzywa na parze
= ok. 370kcal
Dodaj komentarz