Wreszcie dotarła garderoba do przedpokoju :) Mąż wczoraj walczył z nią do północy.
Pogoda odpukać cudowna :) Jutro jak wszystko dobrze się ułoży dotrze pan z 20tonami żwiru na podsypanie naszej prywatnej drogi do posesji. Oby pogoda dopisała i pan uwinął się przed 16.
Ostatnio mam szczęście i "wpadam" na ciekawe blogi. Ciekawe artykuł i dość dużo mam zamiar zmienić.
Do zmian skłoniła mnie wizyta u męża na fotelu stomatologicznym znanego w kręgu rzeszowskim ginekologa. Pan przytoczył ze swojej praktyki lekarskiej sytuacje w której jedzenie tuczonego drobiu powoduje bardzo częste problemy facetów z płodnością. U dziewczynek co wiedziałam jako chemik już od dawna ( intensywny wzrost gruczołów piersiowych w okresie niemowlęcym - przykład mojej malutkiej chrześnicy). No mogłabym tutaj się rozpisać. Sama jako córa emerytowanych rodziców posiadających drób wszelakiej maści chowany w warunkach ekologicznych : zboże, trawka, ziemniaczki ( zero hormonów, pasz sztucznych, soi itd.) kupując czasem sklepowy drób czuję mączkę rybną... Wiem, wiem nie chcę tutaj się mądrzyć, bo niestety gdybym chciała jeść tylko swojskie mięsko to rodzice naprawdę musieliby zwiększyć ilość produkowanych kurczaczków, kogutków, gąsek, kaczuszek , indyczków, świnek itd. Jednak postanowiłam po rozmowie z pediatrą iż przejdziemy na więcej znienawidzonej wołowiny, wieprzowiny, królików itd.
Nawet jeśli są sklepowe to mniej w nich chemii i hormonów niż w tym biednym drobiu.
Mój endokrynolog też to doradził. jemy i tak sporo ryb. Śmiem stwierdzić, że dużo ryb, wszelakiej maści morskich istotek. No, ale lubimy też mięsko, więc wprowadzam trochę zmian, bo zgubny los jedzenia na dłuższą metę samego drobiu sklepowego.
Kolejna interesująca sprawa. Ostatnio robiłam rozeznanie w butach. Kurcze mąż spokojnym tonem stwierdził, że oględnie patrząc w antresoli ( przyszłej podwójnej garderobie - to tak przy okazji letniej wymiany dachu i przebudowy antresoli) mam ok 50 par z czego wyliczył 4 pary easy tone, chyba z 10 Ryłka, Baty, są i okazy DKNY z czasów pracy we Włoszech :) Kurcze torebek sporo rozdałam, więc mam mniej ale niezłe okazy. Tak to doszliśmy do tego, że ta podwójna garderoba będzie w 80% dla mnie :) Mam sentyment do niektórych "niechodzonych" butów. Mam sentyment do jednej pary złotej DKNY, które Sonia dała mi na urodziny itd. Staram się szerokim łukiem mijać Venezię, Wojasa , Ryłko itp ale to chyba mój malutki nałóg. Mam się z niego leczyć ? Hmm teściowa ( biegły psycholog i psychiatra) nie stwierdziła anomalii, bo nie wie ile jej synowa ma butów :) No, ale gdy uporządkuję na jesień to miejsce to może wysłać mnie na przymusowe leczenie :) Nie zrobi tego, bo ktoś musi zajmować się dziećmi :)
A teraz Pani którą lubię, cenię i uważam, że tak pragnę się zestarzeć.
http://www.dorotawroblewskablog.pl Czytam jej bloga już chwilę. Ostatnio zrobiła sporo szumu, bo oficjalnie zaprzeczyła teorii, że trzeba się ostrzykiwać i mieć ciągle wmuszone 20 lat by młodo wyglądać. Popieram fakt, że aby dobrze wyglądać wystarczy: trzymać wagę bez żadnych skrajności, wysypiać się, dobrze odżywiać, nie pić, nie palić , stosować jakieś kremy i regularnie uwalniać endorfiny ( to działa lepiej niż krem shiseido). No mamy już w sowim prywatnym gronie koleżanki, które od 10 lat się ostrzykują i słyszę, że niepotrzebnie. A mamy młode, młodziutkie które zaczynają ( o zgrozo). Zastanawiam się jak bardzo trzeba być "idealnym" ...?
Wiem, że to prywatna decyzja, ale zawsze zadaję pytanie jak będzie wyglądała buzinka mojej 30letniej koleżanki za 15 lat ?
A to już moja odskocznia blog naszej rodaczki ( która oprócz piersi też sobie trochę folguje- jak przejżycie posty to same zaobserwujecie chociażby po jej oficjalnym przyznawaniu się do tego i rosnących ustach). Chociaż uważam, że jest piękna kobietą. No, ale nie wnikam w prywatne decyzje :) Uwielbiam ją, bo pokazuje ilu naszych celebrytów nosi podróbki torebek, butów itd. No i gdybym chciała mieć jakąś torebkę chanel to zawsze może ją dla mnie kupić. Warunek jaki postawił mój mąż : jeśli chce mieć oryginalną torebką chanel, to proszę zamiast jednego implanta ( mam na myśli zębowego implanta )kupić sobie torebkę) Więc pozostaje póki co na etapie zapodania sobie po zdjęciu aparatu dwóch implantów a o torebce pomyślę potem. Hmm przyszła mi taka myśl, że za moje 3 letnie czeskie toczydło mogłabym ich kupić z 3 chanel + 1szt LV jakaś tania w granicach 3200zł :) No, ale to wykluczone . Pozostaje przy galanterii skórzanej w cenach przyziemnych. Blog fajny, ale oczywiście patrzę z dystansem. Doceniam raczej kunszt ręcznego wykonania tych rzeczy i na tym koniec.
http://passion4fashion-madzix.blogspot.com
Dieta w normie, ćwiczenia też z małymi odstępstwami. Teraz zmykam myć kuchenne okno :) Potem łazienkowe i w sypialni. Prasowania sterta jest i nieład artystyczny do ogarnięcia. Dzisiaj na obiad: drób mamusiny i warzywa na patelnie mrożone sklepowe tak z odrobina chemii. A jeszcze jedno planuję zakup kilki suplementów, kosmetyków, które są rewelacyjne. Wiem jako chemik, bo namówiłam na to znajomą chorą na PCO. Jej cera była straszna bo odstawieniu kuracji hormonalnej ( nie chce opisywać całej historii) . Po prawie roku używania niektórych preparatów + zioła cera wygląda o wiele lepiej, blizny mało widoczne itd. Powiem, że naprawdę polecam preparaty pana Stanisława Szczepaniaka . Polecam by sobie poczytać si spróbować. Ja sama używam z mężem biochelatów:) Dla mnie to dowód na to, że mamy naprawdę zdolnych ludzi. Bardzo zdolnych. Powiem tyle, że przy skokach cukrów i podejrzeniem początków nabytej cukrzycy mam spokój i od kilku miesięcy nie wiem co to podwyższony cukier. Polecam do poczytania:
http://www.invexremedies.pl/pl/ Dobra to tyle bo mój mózg domaga się drugiego śniadania :)