A więc jestem po tygodniu nieobecności. W domku byłam już w niedzielę, ale jak to po krótkiej nieobecności, trochę trzeba było nadrobić zaległości w praniu itd. Tydzień minął przepięknie. Miałam wielkie szczęście cieszyć się widokiem córci, zięcia i wnucząt, którzy mieszkają bardzo daleko. Nacieszłam się, naprzytulałam, naładowałam akumulatory i na jakiś czas musi mi to wystarczyć.
Było cudownie i z tego szczęścia zupełnie zatraciłam samokontrolę umiarkowania w jedzeniu i piciu. No i jest efekt. 1,5 kg więcej. I do tego rozepchany żołądek i ciągłe uczucie głodu. Muszę od nowa wykrzesać z siebie maksimum samozaparcia, aby do Świąt zrzucić co nieco, bo w Święta pewnie też nie będę się głodzić. Najgorsze jest to, że zupełnie nie mam siły odmówić sobie ciasta domowej roboty.A do tego nie potrafię zjeść jednego kawałka, tylko przynajmniej trzy ! Zgroza ! Całe szczęście, że przynajmniej nie podniecają mnie cukierki i czekolada. Lubię, ale nie jestem uzależniona. Mogę się obejść bez takich rarytasów. Ale bez ciasta jest ciężko :((. Podjęłam dziś pierwszą próbę wklejenia zdjęcia do pamiętnika, ale coś mi nie wychodzi. A więc - zgodnie z instrukcją ELIK-a zamieściłam zdjęcie na stronie fotosika i tu zaczęły się schody. Nie potrafiłam znaleźć opcji "pobierz pozostałe kody". Pokazały mi się "kody na blogi", "pozostałe", "kody na forum", ale nie widzę opcji "pobierz". Ślepa jestem, czy co? Albo gapa :((. A jak skopiowałam bezpośredni link do zdjęcia i wkleiłam w okno "monit użytkownika eksploratora", to w moim wpisie do pamiętnika pokazuje się tylko kwadracik, o taki właśnie

A zdjęcie nie chce się otworzyć. Nie wiem co robię nie tak. No cóż, może nie wszyscy mogą wklejać zdjęcia, he he. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru. Pa pa