Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

od zawsze byłam pulchnym dzieckiem... z czasem "wyrosłam" z bycia kluseczką ale nigdy nie należałam do chudzin:) problem pojawił się w zeszłym roku. we wrześniu wyszłam zamąż..oczywiście do tego wydarzenia schudłam 12 kg i było wszystko cudnie!obiecałam sobie że tym razem tego nie zaprzepaszczę... obiecanki cacanki! przytyłam i to jak! wiec...czas wziąć się za siebie a nie mieć pretensje do całego świata:) tym razem się uda!!

ikebano

kobieta, 29 lat, Wyspy Szczęśliwe

176 cm, 80.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

...dzyn dzyn dzyn...

11 września 2009 , Komentarze (2)

huuuuu.....dmucham ile sił w płucach żeby przegonić chmury..

palcami wiercę dziurki żeby chociaż kilka promyków słońca się przedarło do moich oczu...

 

 

i mimo cieżaru nieba, i przygniecenia paskudną pogodą moje palce po chmurach błądzą wesoło i tanecznie..

oooo! a cóż to takiego? gdzie gra ta muzyka?

we mnie? w moim sercu?

a to niespodzianka!!

i te dzwoneczki...

dzyn, dzyn, dzyn..

 

 

 

Dodaj komentarz

..powrót do dawnych czasów...

10 września 2009 , Komentarze (2)

przewertowałam stare albumy...

beztroskie, nastoletnie lata.

bezpieczna pod skrzydłami rodziców, beztroska, szaleństwo, zabawa..

gdybym miała wehikuł czasu...

 

ale na szczęście wszystko może być znowu piękne i cudowne...

czekam..

Dodaj komentarz

...nadzieja...

9 września 2009 , Komentarze (1)

fale niosą zapach odchodzącego lata..

słońce jeszcze grzeje ale już przygasa...

w powietrzu swój taniec zaczynają złote nitki babiego lata...

może z odchodzącym latem przyjdzie szczęście i nadzieja?

może wraz z purpurą i złotem liści przyjdą piękne kolory życia?

może mimo nadchodzącej jesieni zaświeci nam Słońce?

 

 

wskoczyć na te fale i dać się ponieść.. ponieść do raju!! 

Dodaj komentarz

...pomyślunek...

8 września 2009 , Komentarze (1)

brzdęk...

na dnie skarbonki ulokował się pieniążek..na froncie karteczka:

30 wrzesień

mój nowy system motywująco-hamujący!!

trzeba się będzie pilnować żeby nie starcić "majątku" bo każde odstępstwo oznacza oddanie uzbieranej sumki komukolwiek.

ale na wytrwaych czeka nagroda:)

Dodaj komentarz

...co czeka na końcu tęczy...

4 września 2009 , Komentarze (1)

błyskawice przeszywają niebo. W oddali słychać huk. burza...

strużki deszczu tańczą po szybie..być taką kroplą, lekko i bez oporu iść przez życie, nie natrafiać na żadne przeszkody..w radosnych pląsach iść tam gdzie się chce!!!

 

mrzy.. gdzieś daleko, nieśmiało przebija się słońce...

ciepłymi promieniami otula świat. w nagrodę za "łzy nieba" podarowuje nam tęcze.

 

delikatnie, na paluszkach idę na jej koniec. stopy zanurzają się w kolorach..szukam szczęścia..może na jej końcu??

 

Dodaj komentarz

...po omacku...

3 września 2009 , Komentarze (3)

ktoś rozlał mleko na niebie.

mgła otuliła mnie swoim wilgotnym, chłodnym ramieniem..

w głowie obudziło się skojarzenie paskudnej, jesiennej pogody, chandry i chęci schowania się pod kocyk z kubkiem ciepłego kakao..

 

stuk, stuk, stuk...

obcasy wyznaczają rytm marszu do pracy.

 

w drodze myśli szaleją wokół kolejnych postanowień.

jestem typową "jutrzenką"- jutro zacznę dietę, jutro będę ćwiczyć, od jutra napewno wszystko się uda!

 

stuk, stuk, stuk...

 

Dodaj komentarz

...miłość nie zazdrości, nie unosi się gniewem...

2 września 2009 , Komentarze (2)

wybiła północ...

kolejny dzień, który nastąpił wczoraj po "godzinnie 0" to nasze wielkie święto.

minąl kolejny roczek naszej cudnej "zalegalizowanej" miłości. to dopiero 2 rocznica naszego ślubu..a ile jeszcze przed nami wspaniałych chwil, pocałunków, iskierek, które każdego dnia żarzą się coraz mocniej i mocniej...

każdego dnia myślę że już bardziej nie da sie kochać, ale kolejny dzień pokazuje że można.

nasza miłość to uczucie które zdarza się raz na miliony lat!!

jesteśmy największymi szczęściarzami, z dwóch krańców Polski, którzy odnaleźli się i pokochali się na zabój!

Dodaj komentarz

...wciąż w szleństwie jedzenia...

31 sierpnia 2009 , Komentarze (4)

i nadal błądze...

to dla mnie labirynt bez wyjścia...

wiem co mam robić, znam teorię ale z praktyką ciągle kiepsko...

nie umiem się otrzepać i iść dalej , i robić co do mie należy tylko tkwię w punkcie martwym...

i wszystko się kurczy, opina, ciśnie...

każdy dzień zakończony jest słodkością zagryzioną kanapką lub inną pysznością...

po godzinie 17 budze się jak wilkołak i nikt i  nic nie jest w stanie mnie powstrzymać..

a ja chcę powiedzieć STOP!

chaos w głowie, chaos w życiu i we wszystkim za co się zabieram...

Dodaj komentarz

...rozmyślania...

28 sierpnia 2009 , Komentarze (3)

jutro mija roczek jak jestem na vitalii...

w sumie nie osiągnęłam swojego celu ale stwierdzam że ten roczek był bardzo owocny jeśli chodzi o dietę:)

 

bo przecież zrzucić 20 kg to i tak sporo (to tak jakby 4 bańki 5 litrowe z wodą odczepić od ciała)!!!

tak więc jestem zadowolona ze swoich osiągnięć:)

i działam dalej:)

 

Dodaj komentarz

...ale wymiatałam...

27 sierpnia 2009 , Komentarze (2)

wczorajszy dzionek należał do dni sprzątankowych:)

wymyłam okienka, odkurzyłam tu i tam, pozmywałam, powycierałam, tak więc wszystko lśni:)

 

dietki brak:)

bo poprostu normalnie jem!!

i tak mi chyba jest najlepiej!

kładę się spać lekka i lekka wstaję!

 

niech to trwa...:)

mua:*

 

Dodaj komentarz