Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

od zawsze byłam pulchnym dzieckiem... z czasem "wyrosłam" z bycia kluseczką ale nigdy nie należałam do chudzin:) problem pojawił się w zeszłym roku. we wrześniu wyszłam zamąż..oczywiście do tego wydarzenia schudłam 12 kg i było wszystko cudnie!obiecałam sobie że tym razem tego nie zaprzepaszczę... obiecanki cacanki! przytyłam i to jak! wiec...czas wziąć się za siebie a nie mieć pretensje do całego świata:) tym razem się uda!!

ikebano

kobieta, 29 lat, Wyspy Szczęśliwe

176 cm, 80.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

kolejny dzionek...

2 września 2008 , Skomentuj

wczoraj mieliśmy z moim Mężusiem pierwszą rocznicę ślubu, więc uroczysta kolacyjka była obowiązkowa:)
ale nie było wielkiego obżarstwa-na szczęście.
chyba troszkę mi się w głowie poprzestawiało i jakoś (póki co) nie jest mi tak ciężko...
czekam na pierwsze efekty.mam nadzieję ,że pod koniec tygodnia cosik ruszy.
Mężuś się rozchorował więc moje plany basenowe muszą jeszcze troszkę poczekac.ale od przyszłego tygodnia...
będzie cudnie:)
Dodaj komentarz

:)

1 września 2008 , Komentarze (1)

no i minął weekend..
nie było tak źle.
piątek nie był może idealnym dniem dietkowym ale za to sobota i niedziela...
jednak da sie spędzić wieczorek weekendowy bez czipsów i całej reszty:)
a jaka dumna z tego jestem:)
w dodatku w niedzielę było przeczesanie lasu na rowerku:)

oby tak dalej..oby nauczyć się normalnie jeść:)
da rade:)
 
Dodaj komentarz

na miejsca, gotowi...

29 sierpnia 2008 , Skomentuj

...no to start!
tym razem napewno się uda:)
koniec nieregularnego jedzenia i przede wszytskim objadania sie na wieczór!
na szczęście słodycze moga dla mnie nie istnieć,więc nie będzie z nimi problemu.gorzej będzie z kanapeczkami i dokładkami obiadu.
ale dla urody i przede wszytskim dla zdrowia czas to zmienić!

stawiam na jedzenie kilku nieduzych posiłków dziennie i od września zaczynam chodzić na basenik.
już się nie mogę doczekać!

zobaczymy jak sobie poradzę po obiadku..?no i weekend...
wierzę że dam radę:)nie! ja to wiem:)
Dodaj komentarz