Myszka0706

kobieta, 34 lat, Walim

164 cm, 72.90 kg więcej o mnie



Wpisy

Melduje ze jestem!

31 sierpnia 2010 , Komentarze (13)

Witajcie Słonka!
Melduję że jestem, ale jeszcze nie gotowa do nowej walki. Zauważyłam że każdego roku na lato zupełnie odpuszczam... Wrócę, obiecuję, jesień za pasem, zawsze wtedy wracam!
Buziaki i powodzenia dla Was!
Dodaj komentarz

I nowy tydzień!

24 maja 2010 , Komentarze (11)

Witam!
Waga dziś 72,30kg, ale nie odwiedziłam jeszcze Wójka Cesia. Nadal spada i coraz bliżej 6 której nie widziałam kilka, a nawet kilkanaście lat!!! Już nie mogę się doczekać. Nadal trwam w diecie, ale z ruchem jest gorzej. Dzisiaj przyjeżdżają do mnie znajomi na 3 dni, więc z wagą może być różnie. Ale koleżanka też jest na diecie więc tak źle nie powinno być. Mamy zaplanowany basen i kręgle więc troszkę się rozruszam!!!
Pracy nadal mnóstwo, ale staram się do Was zaglądać, czytam Was wszystkie ale z wpisem jest gorzej... Przepraszam za to baaaaardzo!
Buziaki!!!
Dodaj komentarz

Po wizycie!

18 maja 2010 , Komentarze (17)

Witam!
Dietka nadal zachowana. W piątek się okaże jak bardzo oszukiwałam sama siebie.
U gina było ok, jakieś zapalnie mi się wkradło. Dostałam tabletki, globulki i maść, moja druga połowa też niestety musi tabletaczki łykać hihi... Na USG sprawdziła moje wnętrze i wszystko w jak najlepszym porządku, zdrowo i książkowo!!!
Kochane dzięki za odwiedzinki, postaram się do Was jak najprędzej zajrzeć. Buziaki!
Dodaj komentarz

Po Weekendzie!!!

17 maja 2010 , Komentarze (8)

Wróciłam z komunii bez nadbagażu.... Udało się przetrwać. Oczywiście były rozmowy na temat jak wyglądam, że  schudłam i tak dalej ble, ble, ble..
Dzisiaj jadę do gina bo zrobił mi się problem. Masakra,m najpierw delikatnie swędziało, potem szczypało i piekło, potem jakieś zgrubienia wyczułam, a dziś już ranka się zrobiła i to wszystko w ciągu 2 tygodni... Jutro dam znać jak poszło!
Buziaki i do jutra!
Dodaj komentarz

Czwartkowo!!!

13 maja 2010 , Komentarze (7)

Koniec tygodnia zbliża się wielkimi krokami, a ja mam tyle zaległości do pozałatwiania. Miałam być w poniedziałek na rollmasażu, przegapiłam, w tym tygodniu niestety nie nadrobię tego. Nawet nie umówiłam się na następną wizytę. Muszę coś sobie kupić na komunię, żeby nie zapomnieć też o pamiątce, farbie do włosów bo fryzjer na piątek zamówiony... A do tego (nie pamiętam czy kiedykolwiek wspominałam) Pan paczkowy się do mnie spóźnia, a mam do rozprowadzenia kosmetyki dla klientek, bo "pracuję" dodatkowo w firmie kosmetycznej którą wszystkie znacie, ale nie napiszę bo mnie napewno zaraz ocenzurują, hihi
Dieta nadal trwa, do piątku mam białka+warzywa, ale chyba przedłużę do niedzieli, bo sobie rodzina pomyśli na tej komunii że ja nigdy mięsa nie jadłam czy ryby, a tak z warzywkami jakoś może nie biedę się rzucać w oczy...
Postaram się wyskoczyć na te zakupy w trakcie pracy, dziś jest trochę luźniej, więc powinno się udać...
Buziaki i gdybym się czasem jutro nie odezwała to życzę przecudownego, słonecznego weekendu

Ps. Pamiętacie jak w zeszłym roku pisałam że moja siostra urodziła synka wcześniaka, miał 29,5cm długości jak się urodził.

Tak wyglądał:



A oto jak nasz Oli wyrósł:





Dodaj komentarz

Non Stop!!!

12 maja 2010 , Komentarze (9)

Witam!
Walka wciąż trwa, mimo oooogromnego wzrostu wagi (owulacja zbliża się wielkimi krokami w waga prze do przodu jak zwariowana). Wiem z autopsji że nawet może wzrosnąć o ok. 3kg... Dobrze że kiedyś to wypatrzyłam bo bym oszalała z niewiedzy dlaczego tak wzrasta!
Pogoda niefajna, wczoraj do popołudnia lało, a pod wieczór słoneczko wyszło... Ja nie mam nic przeciwko "Panu Deszczowi", ale mógłby nas odwiedzać tylko w nocy, przecież to facet w końcu, hihi...
W ten weekend komunia się szykuje, na szczęście jedna w tym roku! Będzie powód żeby rodziców odwiedzić!!!
Dobra biorę się za robotę!!! Buziaki i i Słoneczka życzę!!!
Dodaj komentarz

Jestem i nadal trwam!

10 maja 2010 , Komentarze (12)

Witam!
Kochane moje mimo mojego narzekania i braku sił do dietkowania nie odpuściłam. Aż sama się zdziwiłam. Znowu wróciłam do Dukana... Mam wykupioną SD, ale narazie tylko ją sobie drukuję może się jeszcze przyda!!! Oby nie!!! Zaraz przeanalizuję swoje dietkowanie od tego roku i opiszę jak to było.....
cdn...

A więc tak:
Nowe podejście do dietkowania nastąpiło w ok. połowie stycznia.
Waga wyjściowa: 81kg-brrrrr
ok. połowa lutego - 76,5kg
Marzec- brak informacji
Kwiecień (do świąt) -73,5kg
I niestety po świętach, + 2kg, potem brak diety do końca kwietnia i jeszcze +1kg, waga równa się 76,5kg
Maj (Dukan)- waga 72,5kg...

Popatrzcie jak to jest z tym odchudzaniem, od połowy stycznia do końca marca zgubiłam 7,5 kg, potem święta i brak diety spowodował że w miesiąc przybyło 3kg.... Przecież gdybym tak naprawdę w święta się opanowała i po nich zaraz wróciła na dobre tory już miałabym 6 z przodu, napewno bym miała!!!
Osiołek ze mnie i już... Ale teraz się nie poddam choćbym miała na pysk paść, dopóki nie zobaczę 65kg nie odstąpię od diety na krok...
Dodaj komentarz

Czwartkowo!!!

29 kwietnia 2010 , Komentarze (3)

Witam!!!!!
Wpadłam tylko żeby powiedzieć ze nadal z Wami jestem i nie uciekłam jeszcze. Wypadło mi kilka dni wzmożonej pracy i tyle. Ale jutro się odezwę. Pogoda coraz piękniejsza, lato tuż tuż, a waga ma mnie gdzieś, hihi... W ostatnich dniach poczytałam u siebie co robiłam rok temu i ile ważyłam???? I co????? Oczywiście że dietkowałam i ważyłam mniej niż dzisiaj. Czyli rok pod względem odchudzania kompletnie nie zaliczony. A ile obietnic się naczytałam!!!! Masakra!!! Do końca entego miesiąca będę ważyć tyle, do lata będę ważyć tyle itd, itp... Śmiać mi się z tego chce!!! Konsekwencji we mnie tyle co śniegu latem!!!
Dobra, koniec nudzenia. Muszę brać się za pracę. Buziaki i oczywiście mnóstwo słoneczka.





Dodaj komentarz

Czwartkowo!!!

22 kwietnia 2010 , Komentarze (7)

Dzień Dobry Słoneczka!
Dzisiaj dzień luźniejszy, czeka mnie tylko wymiana kół na letnie (w końcu), a reszta planowa. Tzn. w pracy luz, nareszcie można odetchnąć. Z dietą nadal jestem na bakier...
Co do rollmasażu jest super, już widzę małe efekty. Skóra jest bardziej napięta i widocznie zmniejszył się cellulit... yupiiiiii, o to właśnie mi chodziło, żeby "zwisy" zlikwidować, hihi. Inne urządzenia też wypróbuję, taka jestem że muszę wszystko na sobie sprawdzić, mimo różnych opinii... Nie wiem już jak się zmusić do dietkowania, co zrobić żeby zacząć??? Może przeproszę Dukana??? Nie wiem...
A do tego wszystkiego pogoda jest do d..., mogło by już się cieplutko zrobić!
Powodznia grzecznie dietkującym i dużo siły tym słabszym. Buziaki!!!



Trzeba się obrazkami wspomagać!!!
Dodaj komentarz

I znowu jestem!

18 kwietnia 2010 , Komentarze (9)

Witajcie kochane!
Znowu wracam z podkulonym ogonem. Jak tylko zostawię Vitalię na jakiś czas to dieta idzie jak po grudzie. Ale staram się wrócić na właściwe tory. Do świąt szło mi super, a po powrocie tragicznie. Jednak po raz kolejny twierdzę że bez Was nie dam rady... Lato za pasem i czas się ocknąć.
Wszystkie czasochłonne sprawy pozałatwiane, psychika nastawiona na konkretne dietkowanie, nawet wykupiłam karnet w gabinecie odnowy na rollmasaż, a po tym wypróbuje VakuActiv... Mam taki gabinet pod nosem, ale jak to się mówi szewc w dziurawych butach chodzi. Basen też pod bliziutko, ale żeby się zebrać i iść to już nie takie proste...
Twierdzę że LENIWIEC ze mnie niesamowity...
Jak pomyślę że tak mało mi zostało, to wkurzam się na siebie że odpuszczam...
Obiecuję że będę tutaj bo z Wami jest mi łatwiej!
Buziaki i przecudownej niedzieli!


Dodaj komentarz