Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

No i co napisac?Zaczynam po raz kolejny,ale juz spokojniej,cel wytyczam sobie bardziej dostepny,nie bede sie katowac,a co najwazniejsze bedzie to zdrowe odzywianie. Musze sie uspokoic,znalezc metode na wyciszenie bo bez tego znow mi sie nie uda. STRES TO MOJ NAJWIEKSZY WROG !!!

Słowa kluczowe

martaluna

kobieta, 34 lat,

172 cm, 101.00 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: Do lipca,do swoich urodzin bede sie cieszyc piekna 8 z przodu :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

START - DUKAN

26 października 2010 , Komentarze (13)

Witajcie kolezanki vitalijki.

Wiecie co zauwazylam,pojawiam sie tutaj srednio raz w miesiacu,masakra,prawda?

Ale mala Gabriela odkad zaczela chodzic jest tez mala lobuziara :)

Moje kochane malenstwo nagle zainteresowalo sie szklem na polkach,wchodzi na lawe,stol w kuchni,schody,krzesla,wspina sie wszedzie,otwiera wszystkie szafki a co najlepsze chce mamusi pomagac :)

Oj ciezko cos przy niej zrobic,wiekszosc robie jak spi,albo jak leca jej ulubione bajki :)

Starsze chodza do szkoly.Agata jest w samorzadzie szkolnym,nauka idzie jej super,jak na razie zadnej jedynki :) Patryk jest w 6 klasie powoli przygotowuje go do mysli o egzaminie szostoklasisty.Teraz ma bunt bo nie chce czytac "Ani z Zielonego Wzgorza" bo to babska ksiazka,hi,hi,hi faceci....

Kochane musze wam zdradzic,ze waze 97kg :( masiakra,tragedia,dol totalny :(

Wczoraj pisalam na gg z kolezanka,rowniez vitalijka i podjelysmy decyzje o diecie.

A wiec od dzis S T A R T     D L A     D U K A N A   :)

Pierwszy etap postanowilysmy poprowadzic 5 do 6 dni,a wiec bardzo was prosze trzymajcie kciuki,mile widziane kopniaki motywacyjne,hi,hi,hi :)

 

DZIEN PIERWSZY :

-2x kawa ze slodzikiem.

-jajecznica z 2 jaj.

-3x herbata malina z dzika roza ze slodzikiem.

-duzy jogurt naturalny Danone.

-3szkl wody niegazowanej.

-jajecznica z 3jaj z lyzka otrab.

-maly jogurt truskawkowy.

Dodaj komentarz

Weekendowo-chorobowo.....

18 września 2010 , Komentarze (10)

 

Kochane przepraszam,ze tak wolno odpisuje wam,ale jestem chora,Gabisia i moj maz tez :(

Gardlo mam w tragicznym stanie,katar,glowa mi peka,w nocy nie moge spac :(

Trzymajcie kciuki,zeby leki szybko zadzialaly,bo ciezko jest robic przy dzieciach,jak czlowiek ledwo zywy....

Dzis pieknie slonko swieci,jest silny wiatr,ale i tak czlowiek cieszy sie tym sloneczkiem :)

Buziaczki kochane przyjaciolki,zycze wam udanego weekendu w gronie rodziny,pa!

 

Dodaj komentarz

Ksiazki,dzieci,sloiki,ZOO taki jest ten wpis w
skrucie :)

13 września 2010 , Komentarze (5)

Witam was dziewczynki :)

Tak za bardzo nie wiem o czym pisac,wiec pewnie bedzie to bez ladu i skladu :)))

Chcialam wam napisac,ze ostatnio nie ogladam wogule telewizjii,jedynie co to jeszcze HAUSA,a tak wieczorami czytam ksiazki.Tak sie ostatnio rozczytalam,ze nie potrafie odlozyc ksiazki,co skutkuje brakiem snu,bo wstac o 6 rano trzeba...

Najpierw przeczytalam "Biala Masajke" i druga czesc z serii "Zegnaj Afryko",wspaniale ksiazki,godne polecenia! Nastepnie przeczytalam "Stateczna i postrzelona" teraz jestem w trakcie czytania ksiazki pdt."Kruchosc".Moze macie jakies tytuly godne polecenia???

Moje dzieci rowniez czytaja :) tylko,ze lektury :) Patryk "Ten Obcy" a Agata "Pinokio",ale jak sie wczytuja to taka bloga cisza jest w domku :))) Bardzo prosze nauczycieli by zadawali dzieciom wiecej ksiazek do przeczytania

Dzis robilam brzoskwinie do sloikow w slodkiej zalewie,w sumie 20sloikow,dostalam je od sasiadki,a druga sasiadka powiedziala ze mam sobie pozbierac u niej z drzew brzoskwinki,ktore sa przepiekne,ale jeszcze ciut twardawe.

A moj Hubi jak wracalismy w piatek do domku ze szkoly popatrzyl w kaluze zalana benzyna i mowi do mnie :

-mamo patrz,jaka piekna tecza na dole!

Myslalam,ze umre ze smiechu,ale spokojnie wytlumaczylam synkowi co to jest,bardzo byl zawiedziony.

W niedziele bylismy cala rodzinka w ZOO bylo super,dzieci zachwycone,rodzice rowniez,Gabisia wolala ciagle aaaaaaaach i myslalam,ze sie biedne dziecko zapowietrzy z radosci,przy fokach,przy szybie musielismy postac znacznie dluzej,tak samo przy swinkach wietnamskich i przy kuzkach puszczonych luzem,ktore mozna glaskac.

Kasy wydalismy sporo,ale w porownaniu z radoscia dzieci to pryszcz :) a wiecie jak to jest,starszy niedlugo juz nie bedzie chcial z nami jezdzic,bedzie wolal zostac w domu,juz teraz jak jedziemy gdzies na festyn,czy do rodziny,czy do marketu to trzeba go sila wyciagac.....coz taki wiek i nic sie na to nie poradzi....

Ale sie rozpisalam,ale jakos tak fajnie mi sie skrobie do was :) wiec pochwale sie jeszcze,ze kupilam mojej Gabi nocniczek rozowy z ksiezniczkami i grajacy melodyjke,juz ja sadzam,ale na razie nie mielismy sukcesu hi,hi,hi,nie chce jej zniechecic,wiec jak chce zejsc to ja sciagam.

W jakim wieku wasze szkrabiki uczyly sie korzystac z nocniczka?

A teraz wkleje wam jeszcze fotki  

Buziaki perelki i milusiego wieczorka wam zycze,pa!

 

Dodaj komentarz

Wrucilam :) powiecie znow :) ale nie
zapomnialyscie o mnie,co?

9 września 2010 , Komentarze (12)

Witam was wszystkie kochane vitalijki :)

Oj znow mnie dlugo nie bylo....i co ja mam na wytlumaczenie???

To co zwykle roboty w domu sporo,przy dzieciach tez,teraz zaczela sie szkola,a wiec pomoc przy odrabianiu lekcjii,itd...

Kochane waze o 1kg wiecej niz na pasku,nie tragedia,prawda?Zreszta teraz mam codziennie marsz z Hubim do szkoly,zaprowadzic go,wrucic do domku i ta sama droga popoludniu,a wiec spacerku mi nie brakuje,hi,hi,hi.Czasem nie jest mi do smiechu,gdy tak jak dzis bede musiala z wozkiem dralowac w deszczu :(

Ostatnimi czasy nie bylo mnie w pamietniku,tylko na forum,ale niestety ku mojemu zmartwieniu nasze forum umiera w bardzo szybkim tempie,jest mi z tego powodu bardzo przykro,bo zrzylam sie z niektorymi dziewczynami na tyle mocno,ze teraz mi brak wiadomosci od nich....

Oj tak dzieki vitalii poznaje sie wiele dziewczyn a z niektorymi czlowiek tak sie zaprzyjaznia (virtualnie) ze potem przykro jest,gdy nagle to sie urywa.Wiecie co mam na mysli?

Napisze wam jeszcze jak spedzalismy wakacje,a wiec bylismy nad jeziorem w Boszkowie,tam moja mama ma dzialeczke z fajniusim kempingiem,bylo super,choc ja z mezem bylismy tam tylko w weekendy,natomiast Patryk z Agatka spedzili u babci ponad tydzien.Jezioro jest super,okolica ladna,wiec wypoczynek byl super :)

Teraz juz szkola,straszne wydatki zwiazane z ksiazkami,plecakami,przyborami,obuwiem itd..wie o tym kazda mama,ale zrozumie mnie tylko ta mama,ktora ma troje dzieci w wieku szkolnym,nic dodac,nic ujac....

Kochane a ja dalej szukam pracy,niestety bez samochodu ani rusz,takze teraz juz od dwoch tygodni mecze meza o jakies niedrogie (na poczatek) male autko,ktorym bym mogla dojezdzac do Wrocka.Troszke ten moj maz uparty,ale my kobietki mamy sile przebicia i rozne takie argumenty,rozumiecie? Hi,hi,hi,ani sie obejrzy a to autko mi kupi :)

Co do dietki to na razie nic,choc przyznam wam,ze mniej jem niz latem,ograniczam sie troszke,plus te spacerki,wiec moze waga bedzie na tyle laskawa,ze delikatnie zrobi krok do tylu,a moze chociaz bedzie stala w miejscu :)

Czy wam sie podoba ten nowy regulamin vitalii,bo on we mnie budzi bardzo sprzeczne uczucia...z jednej strony....a z drugiej....no ale jeszcze tu jestem i moze nie zapomnialyscie o mnie? Moze kilka z was mnie odwiedzi w moim pamietniczku ??? Jednak vitalia to nasz nalog i ciezko bez niego zyc :)))

Znikam slonka moje,bo zaraz musze obiadek robic,a jeszcze czeka cukinia do sloikow,no kiedy ja sie za nia wezme???Buziaczki wam sle,milego dzionka zycze i moze wkleje jakies zdjecia na koniec??? pa :*

 

Dodaj komentarz

Rower i ja :)

23 lipca 2010 , Komentarze (9)

Witajcie slonka :)

Po tych strasznych upalach dzis jest chlodno i pada przelotny deszczyk,ktory rewelacyjnie oczyszcza powietrze :)

 

Musze sie wam pochwalic,ze polubilam na nowo swoj rowerek :) Wsadzam Gabisie do fotelika i jade na zakupy.A waga stoi w miejscu,dla mnie to i dobrze,najwazniejsze by nie rosla :)

Kilka z was pytalo sie mnie,kiedy wkleje swoje zdjecie,a wiec z wielkimi oporami,ale pokaze wam siebie na koncu tego wpisu :)

 

A co u mnie ??? Nic nowego. Sa wakacje,dzieci w domu,spacerki,plac zabaw,dom,ogrodek,to moje zajecia.

Martwi mnie tylko troszke,ze Gabisia nie chce chodzic sama,tylko za raczke,a wlasciwie za jeden paluszek,jest bojazliwa.Martwie sie bo niedlugo bedzie miala 15 miesiecy :(

Jest strasznie pyskata,po swojemu oczywiscie i nauczyla sie piszczec,do tego jest malym zarloczkiem,ale wcale po niej nie widac :) uwielbia pieski,to jej pasja,piesek w ksiazeczce,w kompie,w telewizjii,na spacerku a ta az sie trzesie z radosci,klaszcze i wola uu-uuuu nie umiem wam tego napisac jak ona to intonuje,ale zawsze tak samo :)

Straszy lata po drzewach,juz ma cale nogi pozdzierane,a do tego przed oczami tylko komorka,no nie mowie,ze nie pomaga mi,ale ma juz swoje sprawy....

Corka to typowa domatorka,uwielbia ze mna sprzatac,gotowac,piec ciasta,choc jak przyjdzie po nia Magda-jej przyjaciolka to znikaja na kilka godzin na plotki :)

A Hubi-moj sredniak tylko rozrabia i zadrecza mame jest potwornym gadula i zagadalby kazdego,oj trzeba miec mase cierpliwosci do niego :)

 

Oki dosc tej mojej paplaniny :) Dziekuje wam wszystkim za zyczenia urodzinowe,kochane jestescie i bardzo milo sie czytalo :) Wybaczcie tylko,ze czasem zwlekam z odpisywaniem,ale roznie u mnie bywa z czasem...

Buziaki perelki moje,chudnijcie dalej,ja mam nadzieje,za niedlugo do was dolacze :)))

 

 

 

Dodaj komentarz

Jedyny taki dzien w roku :)

10 lipca 2010 , Komentarze (16)

Witajcie :)

Wiem,ze mnie dlugo nie ma,ale roboty mam tyle,ze czasu nie starcza :)

Ostatni tydzien robilam generalne porzadki w calym domu,po kolei kazdy pokoj :)

Wczoraj kosilam kosa nasze podworko,bo trawa nas zarasta :)

Wiecie,ze jak wszedl w ta trawe moj najmlodszy-Hubi to go nie bylo widac :)

Dzieci maja wakacje,trzeba im znajdowac zajecia,bo sie nudza......

Kupilismy Agacie i Patrykowi chomiczki,sa slodkie,prawdopodobnie to dwie dziewczynki :)

Agata nazwala swojego TOSIA a Patryk KULCIA :)

U mnie po staremu,na diecie nie jestem,ale waga caly czas na tym samym poziomie 96-96.5 pewnie dlatego,ze sporo sie ruszam :)

A dzis jestem strasza,dzis sa moje urodzinki,juz 33 latka mam,czyli 1/3 zycia za mna

Wkleje wam kilka zdjec z zakonczenia roku :) lubie was zanudzac zdjeciami :)

Buziaki pereleczki moje kochane,uciekam,bo trzeba zrobic obiadek :)

 

 

Dodaj komentarz

Pierniczki :)

22 czerwca 2010 , Komentarze (7)

 

Witajcie :)

Dzis dzien pierniczkowy :)

Ktos by powiedzial,ze pierniczki robi sie na swieta :)

Ale moje dzieci prosily mnie od dwoch tygodni,wiec dzis zrobilismy podwojna porcje pierniczkow z przepisu jednej z vitalijek Aurorki :)

Oczywiscie znikaja w oka mgnieniu :) Wiadomo jak to przy dzieciach :) Ale najwazniejsze,ze dzieci mialy 3 godziny frajdy w wycinaniu ciasta foremkami :)

Zaraz wkleje wam zdjecie.

Po za tym,ja czuje sie lepiej,juz nie mam temperatury,zostal tylko ten wstretny kaszel :(

Dzieci juz myslami maja wakacje :) Juz w szafie naszykowane ubrania bialo-czarne na zakonczenie roku,na stole lezy lista ile kwiatkow mama ma kupic,dla jakich nauczycielek.

Moja corcia konczy trzecia klase,czyli konczy nauczanie poczatkowe,odchodzi od Pani swojej i przechodzi na druga czesc szkoly,bidulka troche to przezywa,zmiana klasy, inne      nauczycielki,inne przedmioty....Ale mysle,ze szybko sie zaaklimatyzuje,zobaczymy we wrzesniu.

Buziaczki perelki,znikam powiesic drugie pranie,bo dzis mocny wiatr i slonko,idealna pogoda na pranie :))))))

Dodaj komentarz

Jeszcze trzy dni i zakonczenie roku szkolnego
:)))))) WYSPIE SIE :))))))

21 czerwca 2010 , Komentarze (14)

Witam Was z kawusia,niestety tak pozno ja pije,ale dzis od 6 rano sprzatanie,pranie,zakupy,rozmrazanie lodowki.....

Na zakupy poszlam do Prusic okolo 4km,z czworka dzieci,wrucilam taka spocona i wymeczona,ze myslalam,ze juz wiecej nic nie zrobie :))))

Bierze mnie od paru dni jakies chorubsko,mam mokry kaszel,zwlaszcza w nocy,dzis doszla lekka temperatura,bol glowy i miesni.....Nie moge byc chora !!!

Biore Cerutin,aspiryne rozpuszczalna i flegamine,jedna z kolezanek przypomniala o dobrym dzialaniu mleka z miodem i czosnkiem.

Moze wy podacie jakies sprawdzone domowej robotki mikstury

Obiecalam wam przepisy,te ktore juz wyprobowalam,a wiec podaje pierwszy,tylko to na pewno nie dla tych co sie odchudzaja,raczej dla ich malych dzieciaczkow :)

 

 KOLOROWA  PIANKA :

Przepis na 8 porcjii-3 kolorowe galaretki(cytrynowa,truskawkowa,agrestowa),

3szklanki mleka,opakowanie bialej i opakowanie ciemnej polewy czekoladowej,moga byc owoce do dekoracjii i olej.

Cytrynowa galaretke rozpuszczamy w 1/2 szkl.wrzacej wody,dokladnie mieszamy,wlac do niej szklanke mleka,wymieszac,ostudzic i wstawic do lodowki na 5-10minut.W tym czasie szklana miske (musi byc duza) wysmarowujemy dokladnie olejem.

Galaretke wyciagnac z lodowki i miksowac na najwyzszych obrotach okolo 10min,gdy masa zacznie tezec,przekladamy do szklanej miski,wstawiamy do lodowki,czekamy az dobrze stezeje.

W ten sam sposob szykujemy galaretke truskawkowa i agrestowa.

Tezejaca galaretke truskawkowa wlozyc na mus truskawkowy.

Schlodzic.

Gdy masa truskawkowa lekko stezeje,wylozyc na nia mase agrestowa.

W lodowce musi byc calosc przynajmniej 3 godzinki,wyjac,udekorowac polewami i owocami.

Moje dzieci bardzo lubia ten slodki deser,polecam np.na urodzinki,imprezki z udzialem dzieci.Przynajmniej wiadomo,ze nie ma konserwantow i innych tego typu swinstw,no i mimo ze slodkie to na pewno lepsze dla naszych dzieci od czipsow,prawda?

Dodaj komentarz

Wracam i znikam,pewnie macie mnie dosc :)

16 czerwca 2010 , Komentarze (12)

Witajcie moje slodkie pereleczki :)

Ale kochane jestescie,tak sie o mnie martwicie,a ja nie dobra,bo znikam nie informujac was dlaczego...

Sandziu slonko dziekuje za przemily liscik,az mi sie cieplutko na serduszku zrobilo,ze tak o mnie myslisz,jeszcze raz dzieki :)

Moje slonka jestem,nie bylo mnie z rozniastych powodow...

Po pierwsze klopoty szkolne najstarszego syna,po drugie troche finansowo kuleje,po trzecie kompa mialam zepsutego,padl dysk i kilka innych rzeczy,ale juz jest oki,wiec wrucilam.

Do tego coraz bardziej zauwazam,ze w duzym domu jest tyle sprzatania,do tego ogrodeczek,w ktorym lapie spokoj i sie relaksuje :)

Ostatnio tez sie opalalam,juz mnie troche slonko zlapalo :) zrobilam sobie farbe na wloski,teraz mam ciemny burgund,przyzwyczajam sie :)))))))

Ogolnie mieszkanie we wlasnym domku ma sporo plusow,choc tez kilka malych minusikow :)

Gabisia rosnie,jest malym zarloczkiem,a karnacje od Kubusiow ma tak ciemna,ze znajomi mowia ze to nie moje dziecko,hi,hi,hi :))))

Co do dietki,to niestety lekko nie jest,od Dukana nie stosowalam zadnej dietki,ale ciut ograniczylam jedzonko,choc waga wrucila lekko,teraz jest 96.2kg.

Mysle,ze nie bede na razie stosowac zadnej dietki,mam za duzo stresow,a u mnie to zly czas na odchudzanie,bo w pewnym momencie zuce sie na slodycze i do kitu bedzie taka robota....

Ale przyjdzie i na mnie czas,ze schudne,prawda???

Duzo czasu spedzam z dziecmi,a to w baseniku na dworze,a to na placu zabaw,a to do lasu jezdzimy,albo na lody,jest fajnie,niech juz slonko z nami zostanie,niech juz bedzie lato :)))))

W miare wolnego czasu napisze wam kilka fajnych przepisow na domowe jedzonko,na tanie dania,albo na desery dla dzieci,ostatnio sporo gazet czytalam :))))

Niestety nie beda to raczej dietetyczne przepisy :) ale moze ktorejs z was sie przydadza???

Kochane rozpisalam sie na maxa :) ale sie za wami stesknilam,teraz poodwiedzam was troszke w waszych pamietniczkach,bo moja kruszynka spi,a obiadek -zupka ogorkowa jest gotowa,wiec mam chwilke czasu,potem wkleje wam kilka zdjec :)

Buziaczki pereleczki moje,moje najdrozsze przyjaciolki :*

Dodaj komentarz

Wrucilam :)))))) Sorki za to znikanie :)))))

11 maja 2010 , Komentarze (14)

Witajcie slonka :)

Oj dlugo mnie nie bylo,prawda?

Ale i sporo sie dzialo....

Smutna wiesc to,ze zdechl nam pies-REX owczarek niemiecki dlugowlosy,mial 9.5 roku :(

Strasznie przezylismy jego odejscie i ciagle mi go brakuje :(

Jednak czlowiek sie przywiazuje,zwierze staje sie czlonkiem rodziny i jego smierc jest ciosem...

Plakalam tydzien po jego odejsciu,teraz przyzwyczajam sie,ze go nie ma,ale brakuje mi jego szczekania,witania jak wracalismy samochodem,tego jak Gabisia go wolala :( :( :(

Konczac smutki napisze wam,ze dieta padla....DUKAN mnie przerosl...

Bolala mnie prawa nerka,nie moglam zniesc braku owocow,bylam oslabiona i nie mialam sily pracowac w domu,a wiecie przy czworce dzieci,wielkim domu,ogrodku trzeba miec sile i byc w pelni sprawnym.

04.05.2010r

 moja GABISIA skonczyla ROCZEK :)

Imprezke dla rodzinki zrobilismy 08 maja :) Bylo super,mala dostala sliczne prezenty,tort i inne roznosci ze stolu byly pyszne :) Na koniec wkleje wam pare zdjec z tej imprezki.Wkleje swoje zdjecie choc wygladam teraz jak strach na wruble,oczywiscie przekarmiony :( Nie pamietam kiedy bylam u fryzjera,wiec sie nie zalamujcie na moj widok,oki ? :)))))

W niedziele moja corcia ma Rocznice I Komunii Swietej i teraz codzinnie jezdzimy na proby,ucze sie z nia roli,musimy jeszcze kupic buciki.

Znikam sloneczka,buziaki wam sle i dzieki za troske :) wybaczcie moje znikanie :) :*

A oto fotki z roczku :)

Dodaj komentarz