Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Nie było mnie tutaj chyba z pół roku..... ale czas wziąć się za siebie i na nowo zacząć walkę z nadwagą....... jestem szczęśliwą "stypendystką ZUS-u" ale i też troszkę dorabiam. Nie potrafię siedzieć na miejscu i przyglądać się ścianom. Lubię żyć aktywnie.

rumianeczek2

kobieta, 61 lat, Bogatynia

164 cm, 86.00 kg więcej o mnie



Wpisy

22.03.2009

22 marca 2009 , Komentarze (29)

Witam Koleżanki... Chcę dzisiaj się Wam pochwalić gdzie wczoraj byłam i co robiłam. Otóż wczoraj zaliczyłam TROPICAL ISLANDS...jest to ośrodek wypoczynkowy niedaleko Berlina zrobiony na wzór wyspy tropikalnej. Cały obiekt mieści się
 w hangarze takim jak na powyższym zdjęciu. W środku jest temperatura około 35 stopni Celsjusza. Jest tam wspaniała laguna z cieplutką wodą i jakuzzi. Jest też namiastka morza południowego.
Jest  świat saun tzn są sauny parowe (kwiatowe, ziołowe,solne, i są też z kamieni szlachetnych) inaczej mówiąc to w specjalnych pojemnikach znajdują się kamienie kryształ górski,ametyst i kwarc różowy, ta solna.. to znowu całe ściany są zrobione z soli i to jest podgrzewane i wydziela się para. Są też bicze wodne i specjalne baseny z jakuzzi. Ja zaliczyłam dwie sauny to jest tę z kamieniami i solną. Byłam na biczach wodnych (dzisiaj mnie wszystkie gnaty bolą) siedziałam w jakuzzi w lagunie. Można polatać balonem jak i skorzystać ze zjeżdżalni. Jest tam imitacja wioski Samoa, są wspaniałe budowle jak i roślinność i pływające ryby. Wieczorem były występy akrobatów i pokaz wspaniałych świateł. Spędziłam tam cudowny dzień i bardzo się wypociłam. Polecam do odwiedzenia tego ośrodka. Naprawdę warto. Tam też można wykupić sobie nocleg. Mnie się tam bardzo podobało... A tę wycieczkę organizował mój były zakład pracy. Pozdrawiam

Takie kolorowe i duże rybki tam pływają.
 To jest morze południowe, które tam się znajduje.
A to jest jedna z wielu  budowli.
Takie i wiele. wiele innych drzew tam rośnie.

body { background: #FFF; }
Dodaj komentarz

16.03.2009

16 marca 2009 , Komentarze (19)


Witam  Wszystkie Moje Koleżanki,  które odwiedzają mój mini  pamiętnik.
Przepraszam że tak rzadko robię wpisy, ale nie mam za bardzo o czym pisać a i nie mam weny do pisania. Z moją dietą jak narazie to nic się nie dzieje... Po prostu miałam zły czas i żarłam jak najęta .... Paska nie zmieniam bo za bardzo nie mam się czym chwalić. Z lepszych rzeczy to ...chodzę na basen i ćwiczę na Leg Magicu... Wczoraj byłam u mojej Kochanej Księżniczki..spędziłam z Nią calutki dzień... jestem bardzo szczęśliwa. Moja Mała 13 marca skończyła 2 latka. Serdecznie pozdrawiam Moje Wszystkie Koleżanki...


body { background: #FFF; } body { background: #FFF; }
Dodaj komentarz

5.03.2009

5 marca 2009 , Komentarze (33)


Witam Moje Koleżanki...... Już wyzdrowiałam i czuję się świetnie. Bardzo się cieszę że przychodzi już wiosna.. Dzisiaj byłam w ogródku przed domem i robiłam wiosenne porządki.
.. Tak pięknie zaczęły u mnie kwitnąć żółte krokuski.... nie bardzo rozumiem dlaczego najszybciej właśnie rozkwitają żółte... Inne kwiaty też na grande wychodzą z ziemi.... Bardzo lubię ten okres gdy wszystko budzi się do życia... Co do mojego nowego nabytku (Leg Magic)  to muszę się pochwalić że coraz lepiej mi wychodzą ćwiczenia.... staram się codziennie trochę poćwiczyć.... już za jednym zamachem robię 60 ślizgów...a pocę się przy tym jak diabli. Jutro maszeruję na działkę (jak nie będzie padało) zobaczę co tam słychać.... Tak prawdę mówiąc to już tęsknię za pracą na działce i znowu będę podziwiała kwiatki które zakwitną. Co do mojego spadku wagi to ostatnio się nie ważyłam a to zrobiłam celowo.... jak chorowałam to za bardzo nie dietkowałam...teraz już zaczęłam nadal dietkować... mam nadzieję że waga znowu zacznie spadać.... Trochę mi brakuje warzyw i owoców w te dni proteinowe... ale no cóż coś za coś... Myślę że wytrzymam......A jeszcze jedno...nadal chodzę na basen...ale mam radochę.....  Serdecznie pozdrawiam Wszystkie Moje Koleżanki które mnie odwiedzają i wpisują się do mego mini pamiętnika
.

body { background: #FFF; } body { background: #FFF; }
Dodaj komentarz

21.02.2009

21 lutego 2009 , Komentarze (37)

Wróciłam już na domowe pielesze....Już tęsknię za moim słoneczkiem...ale to tak jest. Niedługo znowu pojadę bo Księżniczka będzie kończyła 2 latka.
Nadal jestem na dietce proteinowej... niewiele mnie ubyło ale to tak jest miałam malutkie wpadki..... Nie dało się na wyjeździe rygorystycznie przestrzegać diety. Teraz w domciu już staram się żeby było tak jak potrzeba.
Dziewczynki "zwariowałam" kupiłam sobie urządzonko "LEG MAGIC" Wczoraj trochę na tym ćwiczyłam, dziś mnie troszkę bolą nogi..ale co mi tam... wieczorkiem znowu będę ćwiczyła... Na tym urządzeniu dość dobrze mi się ćwiczy ponieważ nie muszę zginać stopy..a to jest dla mnie problem. Co do kilogramów to tylko 0,60 ze mnie zeszło...Mam cichutką nadzieję że do lata będę ważyła tyle ile sobie zapisałam na paseczku. Nadal nie palę papierochów i wogóle mnie nie ciągnie. To już 5 miesięcy... Uważam to za swój wielki sukces. Pozdrawiam Wszystkie Moje Koleżanki.....

Dodaj komentarz

6.02.2009

6 lutego 2009 , Komentarze (29)

Dzisiaj  miałam  obowiązkowe ważenie...Od początku jak jestem na dietce "proteinowej" ubyło mnie 3,4kg...Bardzo się cieszę..... napewno by było więcej żebym nie "zgrzeszyła" ale mówi się trudno... ta dietka baaaardzo mi się podoba...nawet zupka, którą poleciła Renia też mi smakuje..
W niedzielę jadę do mojej Księżniczki i będę ją pilnowała przez tydzień, bardzo się cieszę...już bardzo się za Nią stęskniłam. Napewno tam będę też na dietce tylko nie będę mogła się zważyć bo u dzieciaków nie ma wagi... Ale to nic... będzie potem niespodzianka jak wrócę do domciu. Serdecznie Was Dziewczynki pozdrawiam.....

 
Dodaj komentarz

4.02.2009

4 lutego 2009 , Komentarze (10)

No  może coś skrobnę w tym moim pamiętniku.... opuściłam się w tym pisaniu jak "Dziadowski Bicz" ale tak po prawdzie to za dużo nie mam co pisać... no może tylko tyle że już skończyłam dni warzywno-proteinowe i zaczęłam od dzisiaj znowu same proteinki. Dzisiaj weszłam na wagę i ona pokazała o 10 dkg mniej...nie zmieniam paska...poczekam do piątku...wtedy mam obowiązkowe ważenie...więc się zważę i wpiszę. Napewno będzie nie tak fajnie jak u niektórych moich Koleżanek z Vitalii..ale muszę się przyznać bez bicia że przez moje imieniny niestety zjadłam troszkę ciasta i kawałeczek czekolady... Chorobka nie mogłam się wymigać...miałam gości i jak nie chciałam jeść to oni też nie chcieli.... Mam Ogromne wyrzuty...ale i mam nadzieję że nadrobię i zacznę porządnie chudnąć.... w Piątek napiszę jaka jest prawidłowa waga.. Serdecznie pozdrawiam Dziewczynki.... Trzymajcie nadal za mnie kciuki....

 
Dodaj komentarz

28.01.2009

28 stycznia 2009 , Komentarze (35)

Kupiłam sobie już książkę o tej diecie proteinowej... przeczytałam ją od deski do deski i od niedzieli jestem na dietce.. Prawdę mówiąc podoba mi się ...piję hektolitry wody i jem produkty które są dozwolone bardzo mi smakują. trochę mam problem z przyrządzaniem potraw ale korzystam z pomocy i dobrych rad Koleżanek które już dawno są na tej dietce. Muszę się pochwalić że od piątku (po ważeniu waga pokazała 85kg) do dnia dzisiejszego ubyło mnie 2,8 kg..... baaardzo się z tego cieszę.... Mam nadzieję że wreszcie schudnę i będę w wakacje wyglądała jak normalna kobieta a nie jak antałek...hi..hi... Trzymajcie Dziewczyny za mnie kciuki aby wreszcie się udało.... Muszę jeszcze dodać że nadal nie palę i wcale mnie nie ciągnie.... Serdecznie Was pozdrawiam.... lecę popatrzeć co u Was!!!!!!!

 
Dodaj komentarz

12.01.2009

12 stycznia 2009 , Komentarze (41)

Witam Wszystkie Moje Koleżanki z Vitalii...... Wiem strasznie się ociągam z wpisami do pamiętnika.... ale już się wytłumaczę..... otóż od pewnego czasu pomagam koleżance w sklepie..... teraz jest taki okres że trzeba robić inwentaryzację..więc jej to robię a że jestem byłą księgową materiałową więc odrazu jej rozliczam cały towar. Jest tego trochę i muszę się uwijać aby zdążyć z tą pracą do 15 stycznia.... Co do jazdy na rowerku to muszę się przyznać bez bicia że troszkę pojechałam...ale w związku z tym że nie zginam prawy staw (w nodze) to moja diabelna noga odmówiła mi posłuszeństwa i musiałam dać za wygraną... nie zrezygnowałam tylko z basenu,,, tak jak zwykle ganiam 2 razy w tygodniu... Jest mi okropnie przykro że nie mogę dorównać Wam dziewczynki w tej jeżdzie na rowerku....Od pewnego czasu przyglądam się tym dziewczynkom, które są na diecie proteinowej.... widzę że mają efekty... ja narazie sobie zamówiłam książkę..... (na mojej prowincji nawet nie ma książki na półce księgarni tylko trzeba czekać jak sprowadzą...)myślę że też się skuszę na tę dietkę... Jak narazie to moje kilogramki mają się dobrze i ani myślą mnie choć trochę  opuścić..... Już się przymierzam aby na nie wytoczyć Wielkie działa i zacząć walkę..... ciągle sobie mówię że poradziłam sobie z papieroskami więc i z kilogramami sobie poradzę..... Ja muszę  po prostu się zawziąć i sobie powiedzieć że muszę schudnąć....Ja sobie tak myślę że do lata schudnę tyle ile chcę.....  A zapomniałam jeszcze się pochwalić że zaczęłam uczyć się układać kwiaty w bukietach i wiankach... Nawet nie wiedziałam że to taka trudna praca.... ale mam satysfakcję że już troszkę umię.... Serdecznie Was Dziewczynki pozdrawiam i spieszę pozaglądać do Waszych pamiętników...

 
Dodaj komentarz

2.01.2009

2 stycznia 2009 , Komentarze (24)

No i się narobiło....wiedziałam że tak będzie.... przysmaki świąteczne i zero konkretnego ruchu zrobiło swoje...ta moja waga już od dawna tzn od momentu rzucenia palenia szła do góry...ale jeszcze się łudziłam że szybko wrócę do poprzedniej ...ale musiałam wadze i prawdzie spojrzeć w oczy.... niestety wróciłam do punktu wyjścia.... ZACZYNAM OD POCZĄTKU...... Już zaczęłam jazdę na rowerku.... dołączyłam do dziewczyn z wyprawy rowerkowej...narazie idzie mi trochę słabo ale zawsze coś.... od poniedziałku dietka no i basenik.... Całkowity powrót na DROGĘ CNOTY ale za to mam satysfakcję że nie palę..... a to mnie bardzo ale to bardzo cieszy....Nic pozdrawiam Was dziewczynki i siadam na rowerek.... muszę dziś przejechać trochę kilometrów.....

 
Dodaj komentarz

1.01.2009

1 stycznia 2009 , Komentarze (7)

Witam...No i mamy NOWY ROK 2009...Wszystkim Moim Koleżankom życzę Wszystkiego co Najlepsze w tym Nowym Roku......
Osobiście cieszę się że Stary Rok już odszedł.... Prawdę mówiąc to miałam dość ciężki tamten rok...

Mam nadzieję że Nowy Rok przyniesie trochę dobrych chwil i zadowolenia....

 Święta spędziłam we Wrocławiu z moimi dziećmi i ukochaną wnusią...było wspaniale.... Dzieci zrobiły pierwszą wigilię w nowym mieszkaniu.... Potem był spacer na wrocławski rynek...podziwianie pięknej choinki i szopki z żywymi zwierzątkami...
Natomiast Sylwestra spędziłam "kameralnie" przed telewizorkiem oglądając sylwestra z Wrocławia i Warszawy...
Co do diety to poszła sobie gdzieś....... hi..hi... ot...zaczynam od początku.... Już od poniedziałku biorę się ostro.... Koniec słodyczy i podjadania.... do wakacji muszę schudnąć i to baaaardzo dużo..... pewnie zapiszę się na tę rowerową wyprawę..... może to będzie jakaś mobilizacja....
Nadal ni palę.... baaardzo się z tego cieszę.....
Serdecznie pozdrawiam Wszystkie Moje Koleżanki......

Dodaj komentarz