Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

chyba nie powinnam pisac,ze sie odchudzam - raczej probuje sie zdrowo odzywiac i dbac o swoje cialo. zrzucic kilka kg,zeby wygladac jeszcze bardziej fit... chodze na silownie, bo poprawia mi samopoczucie, mam wiecej energii od rana i swiadomosc, ze nie tylko narzekam,ale robie cos w tym kierunku

dockfit

kobieta, 31 lat,

164 cm, 62.40 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: 54 kg do grudnia

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

:)

9 listopada 2009 , Komentarze (12)




Dodaj komentarz

...

8 listopada 2009 , Komentarze (8)


A.wlasnie sobie slodko drzemie w moim lozku,a ja sie wymknelam,zeby poczytac, co u was slychac:)
i zeby napisac wam co u mnie:)a wiec:
imprezka z dziewczynami sie udala, tylko ze nie byla do konca babska,bo zadzwonilysmy po chlopakow z pracy(sztuk 2),zeby przyjechali po kolacji na winko.byly tance, hulanki i swawole,po czym kazda poszla ze swoim facetem,czyli koniec koncow wyladowalam u A.
ex sie spakowal i wyprowadzil, wiec wczoraj urzadzilam generalne porzadki,zeby A.mogl u mnie nocowac.ma dzis urodziny, wiec przygotowalam mu kilka niespodzianek.a pozniej to juz on mnie zaskakiwal.wiecie co?nigdy przenigdy nie mialam takiego sexu-za kazdym razem mysle,ze to wlasnie byl najlepszy ever, a pozniej sie okazuje ze ten kolejny jest jeszcze lepszy:)))mowilam, ze bedzie to blog romantyczno-erotyczny, dopuki nie ochlone:)
dzis mamy wiec wielkie party, na ktore zaprosilam rowniez swoich znajomych.tak,zeby A.sie mogl zajac swoimi,a nie tylko wysysac mi  publicznie usta:)
to juz ostatnie moje party i od poniedzialku detox

mam juz plan naprawczy, tylko juz czuje ze z fajkami nie pojdzie mi tak latwo...any ideas jak z tym walczyc???
poza tym za tydzien lece do polski ostatecznie odseparowac moje sprawy od spraw exa i poszukac agencji, ktora zajmie sie moimi mieszkaniami, bo wyjdzie to taniej niz kilka biletow do polski i spowrotem.
no i jade na konsultacje...w sprawie boobs job!boje sie tego cholernie, ale musze sie pozbyc tego kompleksu, by w pelni cieszyc sie szczesciem.ewentualnie mam czas do stycznia,zeby sie rozmyslicale to sie chyba raczej nie zdarzy.moja ciotka przeszla taka operacje kilka miesiecy temu i jest happy.

ok, mroweczki,ide obudzic tego spiacego krolewicza,ktory twierdzil,ze musi isc kupic sobie koszule na party.a ja jakis obiadek upichce,pranie wstawie i zaczne sie szykowac na party!!!!!:))))))))buzka
Dodaj komentarz

girls night:))))

6 listopada 2009 , Komentarze (6)



dzis mamy domowke u jednej z kolezanek z pracy-same baby:)))iwa gotuje, a my przynosimy winko,sery i desery:)juz siedze jak na szpilkach,bo fajnie sie zgralysmy i to bedzie fantastyczna noc, choc troche sie obawiam jak sie skonczy ;)



bylam na szybkiej kawce z A.strasznie za soba tesknimy, ale to dobrze, niech atmosfera grzesznego romansu sie utrzymuje:))chce,zebym u niego dzis nocowala,ale jakos nie mam dzis nastroju,wole nocowac u kolezanek.moj ex sie wyprowadzil-finally!!!!
planuje zrobic mojemu A.jutro niespodzianke urodzinowa i zaprosic go do siebie-jesli zdaze ogarnac chate,jesli nie-bedzie musial poczekac do niedzieli.

jem bardzo zle i mam za swoje,bo wlasnie bardzo rozbolal mnie zoladek.ale od poniedzialku detox z A.wiec zostaly mi jeszcze 2 i 1/2 dni balowania:)wykorzystam to na maxa,ale z glowa, bo juz powoli zaczynam odczuwac, ze moje cialo strajkuje i nie zniesie wiecej.w tym tyg zero gymu :((( jestem chuda, ale sflaczala,znow pojawia sie cellulit.wyrzuty sumienia!!!!!!!pomozcie mi sie naprawic, bo jakos sama nie moge sie zmotywowac :(((

a jakie sa wasze plany na weekend,mroweczki moje???buziam
Dodaj komentarz

:]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

5 listopada 2009 , Komentarze (3)



wlasnie sobie skacze pod sam sufit,bo dostalam bilety na koncert dm, ktory bedzie w grudniu i jest sold out od miesiecy.kolega nie moze pojsc.zycie jest piekne:)))))))))))
Dodaj komentarz

atak na slodycze

5 listopada 2009 , Komentarze (5)



jest 2 am, a ja siedze i wcinam trzeciego batona.mam jakis atak na slodycze, ktorych nie jadlam chyba od miesiaca.dzis przez caly dzien zjadlam: 2 mini brownies,2 herbatniki z zurawina,2 mini kawalki ciasta z owocami,2 twixy w ciemnej czekoladzie,balisto i garsc rodzynek.poza tym 3 posilki-1/2 twarogu z otrebami i jog waniliowym,piers z kury i warzywa w sosie pomidorowym,75g kury i kilka oliwek.totalny odpal.
chyba wracam do normy,stres mnie puszcza,apetyt wraca.wczorajsza waga-52 kg.

poza tym to ostatni tydzien mojego imprezowania, bo nie daje rady po pierwsze finansowo, a po drugie fizycznie.choc i tak juz wylajtowalam i na kazdym party pije cos, a potem 2 szklanki wody, tak ze przez cale party wypijam 3-4 drinki max.nie moge rzucic tych cholernych fajek, ale za to tez sie wezme w natespnym tyg.moje nowe baby tez chce prowadzic spokojniejszy i zdrowszy styl zycia, wiec zobaczymy jak nam to pojdzie.

party bylo niesamowite,musze sie bezwstydnie pochwalic,ze nawet dj na mnie sie gapil zza konsoli, a bylo jakies 4000 osob na sali. a A.nawet na chwile mnie nie opuszczal, bo sie bal,ze mnie ktos zaraz porwie.a po party nie pozwolil mi wrocic do domu, tylko zabral do przytulnego B&B,gdzie nie tracilismy czasu na sen...:))chcecie fotki???no to macie :)))
     

no wlasnie tak slodko razem wygladamy :)))

pozagladam co u was, bo cholernie sie za wami stesknilam, a naprawde nie mam na nic czasu.no chyba ze o 2.30 nad ranem, kiedy nie moge spac i wcinam czekolade :)
buzka kochane


Dodaj komentarz

:)))))))))))

3 listopada 2009 , Komentarze (2)


I'm maddly in love!!!!

nie mam sily pisac, tak mnie wytarmosil po tym party :)))ale jak tylko ochlone, to wam wszystko opowiem:)
Dodaj komentarz

party

2 listopada 2009 , Komentarze (6)



witam moje panie! co u was slychac???ja jak zwykle wpakowalam sie w klopoty z racji swojego niewyparzonego jezyka.ale sytacja nie wyglada tak zle.mialam sprzeczke z kolega z pracy na oczach menagera.tylko,ze tenze menager wzial mnie po pracy na piwo i powiedzial,ze jest po mojej stronie.i ze musze podjac jakies powazniejsze kroki wzgledem tego kolesia, poniewaz to nie jest pierwsza taka sytuacja z nie pierwsza osoba.dlaczego ja mam pisac na niego raport?poniewaz wlasnie na mnie sie wydzieral w uniesieniu na oczach menagera,ktory probowal go uspokoic, a on nadal sie wydzieral...
well,nie wiem co robic, mam sie zastanowic do srody...jesli to zrobie zostana wyciagniete konsekwencje, ale koles nie straci pracy.bedzie musial jednak bardziej nad soba panowac i nie wydzierac sie na nowych pracownikow.suma sumarum mam pomoc uzdrowic atmosfere w pracy i stac sie przykladem,ze zawsze mozna sie wrocic do naszego "wspanialego menagmentu"z problemem...hmmmmmmmmm

waga 53,0kg. jem i wszystko przeze mnie przelatuje.nie wiem czemu, chyba tylko i wylacznie nerwy.exmichu mial sie wyprowadzic w weekend,ale sie nie wyprowadzil,za to w domu rowniez go nie ma.wczoraj mialam juz tego po dziurki w nosie i zaczelam go pakowac.moze to go zmobilizuje do dzialania.
fajcze okropnie i jestem na siebie wsciekla, bo nie tak dawno wydalam 150e na wybielanie zebow.idiotka normalnie

dzis red bull party w tym fancy kasynie.moja sukienka jest bardzo...wyzywajaca, ze tak to ujme.zaczynam miec watpliwosci,czy A.bedzie sie podobala,poniewaz mam wrazenie,ze on chce miec dobra i lagodna kobiete, a nie taka diablice jak ja. a moja sukienka zblizona jest do tego: coz, taka teraz moda, musi to jakos przezyc.sobaczymy jak szybko bedzie ja ze mnie sciagal i czy wogole bedzie tracil na to czas:))))wczoraj i przedwczoraj prawie wogole sie nie widzielismy i uwazam to za bardzo zdrowe podejscie.troche mi go brakuje(tym cudownych ust i dloni),ale wiem,ze gdzies tam jest i niedlugo go zobacze:)))

nic wiecej sie nie dzieje, dlatego niewiele mam do napisania.moze jakies jutro post party story???trzymajcie sie cieplutko,mroweczki

Dodaj komentarz

:((((

1 listopada 2009 , Komentarze (9)


dziekuje
ze sie mna opiekujesz z nieba
ze zsylasz na ma droge
anioly rozswietlone
i mnie rozpieszczasz
bo pomagasz spelniac
najskrytsze marzenia
czuje ze mnie tulisz
ramionami innych ludzi
probujac wynagrodzic
swoja nieobecnosc
dlatego tez nigdy
nie brak mi milosci


tak bardzo za nia tesknie,a nawet nie moge dzis zapalic swieczki na jej grobie.i w takie dni bardziej niz zwykle mam wyrzuty sumienia,ze staram sie o niej zapomniec i zyc jakby sie nigdy nic nie stalo...









Dodaj komentarz

back on the track:)))

29 października 2009 , Komentarze (12)


chyba sie pozbieralam, ale to sie okaze po najblizszym party, jak wyladuje sama w domu na kacu.a nie planuje tego robic zbyt czesto,chcialabym oglosic listopad miesiacem wyciszenia, ale niestety pierwszy jego tydzien zapowiada sie bardzo intensywnie.moze od 2 tygodnia.chcialabym sie jakos wyciszyc w imie wyzszych bostw i celow.tak naprawde sie poukladac,odnalezc,stanac na nogi finansowo i poskladac sie psychicznie.ale narazie plyne z pradem wlasnych zachcianek i potrzeb...

wczoraj w pracy znow dostalam pozytywny feedback x2.po pierwsze zlozylam to podanie o dni wolne i dostalam je bez najmniejszego problemu.widocznie system "przysluga za przysluge tam sie sprawdza":))).a po drugie zaczela z nami prace nowa dziewczyna i powiedziala,ze byla w niedziele u nas w rest ze swoim facetem,ktory jest managerem w innym miejscu i oboje byli zachwyceni moim servicem i kelnerskim doswiadczeniem.me?????comon,u kidding me...
by the way-ola ma meza z maurituisa...widze,ze bedziemy mialy wspolny temat:)))

dietowo,moje panie:wczoraj jeszcze zjadlam cesar salad z kura i jablko.no i przyznaje sie do 4 fajek.cos czuje,ze tak latwo mi to nie pojdzie.w tydzien wrocilam do strasznego nalogu sprzed lat i teraz bedzie ciezko przy kazdym piwku.zwlaszcza,ze A tez pali.
a dzis zaczelam dzien pieknie od musli z otrebami i odzywki bialkowej.wstawie pranie i biegne na silke, pozniej zalatwiam sprawy,z ktorymi sie nie mialam sily zmierzyc...zakupy jedzeniowe, podanie o karte kredytowa,zamowienie wizyty u paznokcistki,itp.wczesniej nawet tego nie potrafilam zrobic...

a jakie sa wasze plany na dzis???buzka slonka
Dodaj komentarz

dawn and up

28 października 2009 , Komentarze (7)



wczoraj przezylam pierwszy maly crash z reality.dluga historia,a rozbila sie o to ze poszlam na gym i po 10 min musialam wracac do domu, taka bylam roztrzesiona i slaba.a to dlatego,ze nie jem tyle ile powinnam,nie spie wystarczajaco dlugo(dzis znowu) i za duzo imprezuje.moj kalendarz jest upstrzony bazgrolami w stylu: b-day party, leaving party,hauseworming party,no reason party,etc.juz musze pisac podania o dni wolne,zeby na te wazniejsze party moc pojsc.np. w nastepna niedziele MOJ A. :)))ma urodziny i uczynil mnie administratorem imprezy.wiec ja sie go pytam wczoraj,co niby mam robic jako ten administrator,a on na to "masz byc przy mnie i pieknie wygladac":)to chyba da sie zalatwic ;Pwracajac do tematu zalamki-trzeba bylo zadzwonic po D.,z ktorym jestesmy teraz best friend, bo wiemy czemu nie pasowalibysmy do siebie any way.no i przyszedl i naprawil mi wszystko w glowie i juz gra.i mam do niego dzwonic,jak tylko znow bedzie trzeba.

why ten obrazek???bo wczoraj zdalam sobie sprawe,ile A.ma naprawde lat..a wiec wstrzymajcie oddech...bedzie obchodzil swoje 23-cie urodziny!!!!5 lat roznicy,ktorego nie odczuwam w relacji przyjecielskiej, ale za to w relacji romantyczno-erotycznej i owszem:)))good way i mean:)))jest taki...swiezy,niezmanierowany,wrazliwy na kazdy dotyk i lubi sie uczyc.i moge go zaskakiwac, a on jest taki naprawde zaskoczony:))i nie umie odpiac stanika-to takie slodkie:)))

w sprawach zdrowotnych,tudziez zdroworozsadkowych nieciekawie.na wadze 52,7 kg.wmuszam  w siebie batony proteinowe, bo sa male a maja duzo kalorii i skladnikow odzywczych.wypalilam wczoraj 3 paczki fajek(moze ze 4 fajki spalil D.).dzisiaj rano cisnienie mi tak skoczylo,ze musialam 30 min stac na balkonie i pompa zaczyna dawac o sobie znac.moja cera jest w strasznym stanie.okres, czy to cale inne badziewie???nie wiem, ale biore sie za siebie moje kochane.zero fajek dzis,moze jutro tez sie uda.zero piwkowania dzis,jutro spie u A.wiec bedziemy zajeci czy innym.jutro w stanie 100% wydajnosci wybieram sie na silownie...i pakuje w siebie zdrowe zarcie i witaminy.zjedzone dzis:
-2 banany
-miska musli z otrebami i mlekiem
-2 kromeczki razowego chleba, tunczyk z puszki,3 lyzki majo light,kukurydza
-3 toffieffie :)
jeszcze cos przekasze w pracy na kolacje i bedzie git,prawda???

ostatnia wiadomosc od najwiekszej na swiecie gaduly;P  :
od poniedzialku mieszkam juz naprawde sama :)))))))
buziaki, po pracy pozagladam, co u was slychac:)))
Dodaj komentarz