Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

chyba nie powinnam pisac,ze sie odchudzam - raczej probuje sie zdrowo odzywiac i dbac o swoje cialo. zrzucic kilka kg,zeby wygladac jeszcze bardziej fit... chodze na silownie, bo poprawia mi samopoczucie, mam wiecej energii od rana i swiadomosc, ze nie tylko narzekam,ale robie cos w tym kierunku

dockfit

kobieta, 31 lat,

164 cm, 62.40 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: 54 kg do grudnia

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

lece

25 października 2011 , Komentarze (3)

do polszy.od kiedy jestem tak daleko,a juz napewno od kiedy sama zalozylam rodzine,zaczelam doceniac wiezy krwi.i tesknie.
lece tez odpoczac-uradowani dziadkowie i pradziadkowie beda szczesliwie zajmowac sie wnuczka,a ja sie zrelaksuje i doprowadze do porzadku. moze i mi troche skapnie rodzicielskiej troski i czasami ktos podsunie pod nos gotowy posilek. teraz sama w saltach i podskokach musze do sklepu,do garow i dopiero na talerz. dietetycznie to napweno nie bedzie,ale nie bede wybrzydzac.postaram sie nie jesc slodyczy,zeby wyrownac jakos bilans kaloryczny.choc domowe wypieki babci dzialaja elektryzujaco na moje slinotoki.
lece,zeby odswiezyc swoj zwiazek-troche ostatnio nam przygasl i mam wrazenie,ze rozlaka pozwoli nam na nowo docenic to,co mamy.
lece...
Dodaj komentarz

.

11 października 2011 , Komentarze (2)

63,9 na wadze. nie obeszlo mnie to wogole.mam inne problemy niz waga.i tak dokarmia mnie w pl.
Dodaj komentarz

:(

7 października 2011 , Komentarze (3)

znowu w dolku psychicznym z powodu nadmiaru posiadania...mam dwa mieszkania we wrocku,okraszone kredytami...wynajmuje i zarzadzam na odleglosc.same z tym obecnie problemy,bo moi dlugozamieszkujacy lokatorzy wlasnie postanowili sie wyprowadzic-jednoczesnie z dwoch naraz.poszukuje nowych-wirtualnie,ale chyba bedzie trzeba sie wybrac do polszy.z 3 miesiecznym dzieckiem.sama-maz nie moze urwac sie z pracy.nie mam nikogo,kto moglby mi z tym pomoc,bo we wrocku nikt z rodziny nie mieszka.mam mnostwo obaw zwiazanych z wyjazdem i zzera mnie stres,ze mnie to cale zamieszanie zrujnuje finansowo,jesli nie uda sie znalezc najemcow i bede musiala te raty kredytowe pokrywac przez jakis czas.sprzedac te mieszkania w piz.....,tak mysle.
byl to wspanialy plan z inwestycja na przyszlosc.z moim bylym.teraz wszystko sie zmienilo.w pl raczej nigdy nie zamieszkam,zarzadzac na odleglosc sie nie da,placic agencji bez sensu-wszystko do doooooooooooopy.
czy stracilam przez to apetyt?stracilam werwe do cwiczen i do rozsadnego odzywiania,wciskam cokolwiek,jak mi burczy w zoladku z glodu...lawinowa beznadzieja....:(
Dodaj komentarz

zmotywowana???

27 września 2011 , Komentarze (2)

...i kolejny 100gramowy spadek na wadze :/ choc po malzowych dniach wolnych wcale mnie to nie dziwi.malz raczy mnie lodami,kawkami itp. a ja nie odmawiam.do tego relaksujemy sie na kanapie,przed tv.dadam,ze maz sie rowniez zaokraglil podczas mojej ciazy-tak w ramach empatii.wiem,ze to zjawisko ma wlasna nazwe,ale za nic nie moge jej sobie przypomniec.ale znalazlam o tym wzmianke w necie

http://pl.toluna.com/opinions/1015895/M-czyzna-rownie-tyje-czasie-y.htm

anyway-w takim tempie nigdy nie zrzuce 10kg do grudnia.a wiec...
przeprosilam sie ze steperem i dzis rano troche podreptalam+ wykonalam dziwna serie cwiczen na rozne partie ciala.to taki prolog do tego,co mam nadzieje nastapi,czyli CODZIENNA DAWKA PORANNYCH CWICZEN W POLACZENIU Z DIETA!!! well,zobaczymy czy jestem konsekwentna i czy wciaz gdzies tam gleboko w srodku jest ta dawna DOCKFIT,ktora ma parcie na piekne umiesnione cialo


LET'S TRY TO DO IT !!!o nieeeeee,to nie brzmi,jak moje slowa...
JUST DO IT !!! tak lepiej :)

Dodaj komentarz

niedzielnie

18 września 2011 , Komentarze (5)

kolejny maly spadek.strasznie opornie to idzie,ale najwazniejsze, ze w dol.w koncu 64,...i 9 ;)
wlasciwie,to nie oczekiwalam spadku.wczoraj mialam typowo babskie spotkanie z kolezankami z pracy.kazda przyniosla cos do jedzenia,ja zrobilam salatki.deser tez byl,ale w miare dietkowy,bo kolezanka trenuje pieczenie ciast dla rocznego synka,wiec ciasto bananowo-orzechowo-marchewkowe bylo bez cukru i z pelnoziarnistej maki :)
dobrze bylo sie spotkac w wiekszym gronie i poplotkowac nad pysznym jedzonkiem  :)))
dzis kolejny cudny,tym razem relaksujaco-leniwy dzien, z mezem i miska.mam w planie...nic nie robic i juz mi sie to podoba :))))))))))

Dodaj komentarz

happy days!!!

6 września 2011 , Komentarze (2)


to nie sen!!!
7 tyg po wydaniu na swiat potomstwa wbilam sie w moje skinny dziny:))
co prawda 65kg w skinny jeans nie wyglada rownie apetycznie jak 55kg,ale co tam!
w koncu znow mam co na siebie wlozyc!

do takiej figury mi jeszcze daleko,ale humor mam 100% lepszy:)))
z innosci: goscimy u siebie kuzynke meza z londynu(tzn.z mauritiusa,ale obecnie mieszkajaca w londku).jest super rodzinnie i interesujaco.oprowadzamy ja po dublinie,biesiadujemy i spedzamy przemilo czas.dla mnie to totalna odskocznia od rutyny.szkoda,ze jej wizyta juz sie konczy i jutro wszyscy wrocimy do codziennych obowiazkow:(
moja mala miala wczoraj piekna sesje fotograficzna i nie moge sie oprzec,zeby nie wrzucic choc jednego zdjecia,wiec...
na koniec-waga delikatnie w dol.kupuje fitball,bo potrzebna mi do bujania malej,a przy okazji moze jak sie o nia potkne i jak juz bede w pozycji horyzontalnej,to wykonam kilka cwiczen

milego dnia
Dodaj komentarz
2 września 2011 , Komentarze (1)

nic.sie.nie.dzieje.na.mojej.
wadze. moze sie zepsula?

Dodaj komentarz

jejjjjjjjjjjjjjjjjj:)

27 sierpnia 2011 , Komentarze (5)



co za niespodzianka z rana:)
65,5kg
powoli,ale w dol i to najwazniejsze
szkoda,ze taka taktyka sie sprawdza, ale samotne wieczory w domu poplacaja.nikt nie kusi slodkosciami.nie ukrywam,ze zdarza mi sie skubnac w ciagu dnia to i oto,zwlaszcza kiedy jestem poza domem i potrzebuje szybkiego zastrzyku energii,ale zawsze staram sie wybierac "mniejsze zlo".
dzis malz ma wolne,ale nastepny tydzien znow pracuje wieczorami,wiec moze znow z 0,5 kg? a moze kilosik?
z usmiechem ide sie "upiekszac, poki moje miski spia.pozniej nie bedzie szans na takie ekstrawagancje jak pokrycie 20 paznokci bezbarwnym lakierem,czy tez wyskubanie brwi.
milego weekendu
Dodaj komentarz

czw

25 sierpnia 2011 , Komentarze (3)



spadki na wadze-65,9kg (jakies pol kilo)
ale za taka diete to ja dziekuje
przez ostatnie dwa dni jadlam 2 posilki dziennie
podow-problemy malzenskie spowodowane roznica zdan,co do wychowywania potomstwa
nie zrozumcie mnie zle,wciaz jestesmy szczesliwi,to tylko przejsciowe
mala za bardzo sie do mnie przywiazala i nie moge jej zostawic z ojcem na 5 min,a we wrzesiu zaczynam uczeszczac na "zajecia ruchowe"
trza zaczac zabawe w odciaganie pokarmu,butelkowanie i pojenie
a ona ani mysli oddalac sie od swojego "mlekopoju"
+ troche sie jej przytylo i potrzebuje teraz wiecej jesc,ergo czasami karmie przez godzine albo co godzine
ale nie o tym mialo byc-najwazniejsze:
-waga w dol
-od wrzesnia znow trenuje!!!(hopefully)

Dodaj komentarz

czasem slonce,czasem deszcz

21 sierpnia 2011 , Komentarze (1)



jak w bollywoodzkim filmie...
pogoda w kratke
dieta w kratke
humor w kratke

dzis nawet tylka z domu nie ruszylam,bo niespodziewana wizyta znajomych pokrzyzowala nam plany.poza tym codziennie wychodze z miska,spotykam ktoras z kolezanek,chodzimy na kawe(az miska dostala ostatnio wysypki z nadmiaru kofeiny-ups!).juz mam zaplanowane spotkania na poniedzialek i wtorek,srode malz ma wolne+wizyta u pielegniarki.sprawdzimy,czy miska przytyla.w odroznieniu od mamy jej celem jest nabrac troche cialka :)

przez ten "napiety grafik" nie jadam regularnych posilkow.a ze jestem z tych,co wierza w odchudzanie zdroworazsadkwe (5 posilkow+aktywnosc fiz.),to jakos nie oczekuje sukcesow...
i tym powatpiewajacym akcentem zakanczam moj wpis dzisiejszy wykonany jedna reka,gdyz druga podtrzymywalam spiaca krolewne (szkoda,ze nie mam rowniez 7 krasnolodkow,co by pomogli w pracach domowych ;))
Dodaj komentarz