...tygodnia przedokresowego!!!Wszystko mnie denerwuje,chce mi sie jesc i oczywiscie chodze spuchnieta jak balon.Normalnie najadlabym sie juz czekolady i makaronu z tlustym sosem,ale tym razem jest inaczej.Postanowilam,ze sie nie dam i trzymam sie swoich zasad.Waga wprawdzie na to nie wskazuje i uparta wciaz pokazuje te same cyferki,ale przetrzymam i mam nadzieje,ze wraz z zejsciem opuchlizny i kilogramy zejda choc troszke w dol.Przede mna nerwowy tydzien.W weekend musze dopracowac moje dokumenty na rozmowe kwalifikacyjna o praktyke no i przygotowac cos do ubrania.W poniedzialek rozmowa wiec nerwowka czy mnie przyjma,bo naprawde mi na tym zalezy.Bylby to wazny punkt w moich planach zmiany zawodu,co samo z siebie nie jest latwe w tym wieku i w obcym kraju.Ale damy rade.....jak nie ta praktyka to inna,przeciez dopiero zaczelam realizowac moje plany.Oprocz tego w tym tygodniu koncze jeden z kursow zawodowych a do tego czeka mnie jeszcze jeden w przyszly weekend.Dodajac prace,nauke i dom.....pelen kalendarz!!!Ale i tak jestem z tym szczesliwa i jedno motywuje mnie do drugiego.Moze dlatego i zmiany zywieniowe same z siebie wychodza.Co najwazniejsze przestalam szukac wymowek,nie tylko do zmiany wagi!!!
Zycze Wam milego weekendu...i prosze nie grzeszyc bo nie warto.Wiem to 100% bo sama jestem weekendowym zarlokiem!Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Znowu sie na mnie uparla...jak ja tego nie lubie!!!Weszlam jednak w kolejne spodnie wiec i tak sie nie zalamuje.Powoli przyzwyczajam sie do mniejszych porcji i wiekszych ilosci picia ale jednak mogloby isc troche szybciej.Jestem niecierpliwa ale nic na sile,moze troszke ogranicze jeszcze porcje.To bedzie cel na ten tydzien.Pod wzgledem zajec nadal bez zmian wiec z czasem znow bedzie kiepsko.Dopiero za dwa tygodnie troche sie wyjasni i wtedy moze znajde czas na odpoc zynek.Zycze wszystkim milego tygodnia.....
Dodaj komentarz
Jak juz wspominalam wszystko sie u mnie zmienia,zmienilam wiec tez fryzure.Na poczatku bylam zla,ze tak krotko mnie sciela mimo wielokrotnych wskazowek,ze ma byc dluzej,ale teraz sie przyzwyczailam i dobrze mi ta zmiana zrobila.W koncu widze w lustrze cos nowego,bo od wielu lat bylo to samo.Weekend juz sie konczy wiec przede mna kolejny pracowity tydzien ale jakos sie ciesze,bo w koncu robie co lubie....no moze jeszcze nie na 100%.Weekend niestety dietkowy nie byl,ale to rowniez doprowadze do porzadku!!!Mam w sobie tyle sily,ze az sama sie dziwie....
A to moja nowa fryzura....

Dodaj komentarz
...bo naprawde nie mam czasu.Dla mnie teraz doba powinna miec przynajmiej 36 godzin!!!Pierwszy raz jednak brak czasu nie oznacza dla mnie rezygnacji ze zmiany odzywiania.Posluchalam waszych rad i juz nie szukam wymowek.I sa efekty!!!!Nie bardzo wielkie ale sa!Ten rok jest dla mnie wielkim wyzwaniem i wiele rzeczy zaczyna sie dla mnie ´´od nowa´´.Dolacze wiec nowa figure aby troszke lepiej czuc sie w swojej skorze.Skoro daje rade w innych dziedzinach zyciowych to musze przeciez wygrac z checia napchania sie czekolada...milej niedzieli!!!!
Dodaj komentarz
a wiecej to rob!!!!To musi byc moja dewiza jezeli cokolwiek ma sie udac!!!!Pozdrawiam!!!!
Dodaj komentarz
doslownie na wszystko!!!!A o motywacji do odchudzania nawet nie wspomne.Nie mowie nawet od jutra,bo juz sama sobie nie wierze....pozdrawiam!!!!
Dodaj komentarz
oprzytomnialam.Dwa ostatnie dni oczywiscie z leksza zawalilam bo udzielam sie towarzysko ale dzis rano wstalam z ogromna motywacja wiec ruszam do boju.To nic,ze po raz setny wazne,ze ruszam.Nie mialam czasu na wielkie gotowania wiec upieklam piers z kurczaka a dwa inne posilki to byla owsianka.Narazie jednak inaczej byc nie moze wiec musze chyba poszukac jakiegos sposobu odzywiania dla zapracowanych.Ale zdazylam wskoczyc na rower i spalic 500 kcal.Musze leciec....pozdrawiam goraco,przede wszystkim moja dawna ekipe,ktora znow zaczyna sie zbierac!!!Dodatkowy plus calej sprawy!!!!
Dodaj komentarz
bo ostatnie dni byly koszmarne.Nienawidze tygodnia poprzedzajacego przyjscie @ bo wtedy puchne w oczach i do tego nie potrafie utrzymac moich zasad odzywiania.Jem co zlapie a lapie tylko to,czego nie powinnam.Podstawa mojego odzywiania byl makaron i slodycze co widac na pasku.
@ przyszla dzisiaj co napelnilo mnie nadzieja,ze znow bede normalnie funkcjonowac.Na nastepny tydzien plan jest taki: 2 x 1400 kcal , 2 x 1200 kcal i raz jednodniowka,pewnie dzien rozlaczny.Jutro musze uwazac,bo wychodze wieczorem na babskie spotkanie ale bede oszczedzac kalorie przez caly dzien wiec mysle,ze w 1400 sie zmieszcze.Wprawdzie zjem porzadnie dopiero o 19,ale dorzuce 20 min do rowerka wiec sie wyrowna.Powiedzmy.....
Nie powiem,zeby moja motywacja siegala zenitu ale jestem dobrze nastawiona.Najbardziej tylko denerwuje mnie fakt,ze wciaz powtarzam ten poczatek i wprowadzam zmiany,ktore juz dawno powinny sie u mnie zadomowic.Bo przeciez czekaja nastepne......milego tygodnia!!!!
Dodaj komentarz
oczywiscie uspila sie moja czujnosc i porcje znow sie powiekszyly.Na dodatek u mnie tydzien przedokresowy wiec waga robi co chce.Musze sie znow zdyscyplinowac bo bede sie cofac a tego nie potrzebuje!!!!.Najwieksza zmora dla mnie to weekendy....zawsze skusze sie na ciasto lub drinka i z tym musze teraz walczyc.Poza tym meczy mnie chroniczny brak czasu,bo przez to stracilam systematycznosc w sporcie no i z tym jedzeniem tez nie zawsze jest zdrowo,bo nie chce mi sie gotowac.Musze sie lepiej zorganizowac....pozdrawiam goraco!!!!
Dodaj komentarz
i wlasnie teraz zaczelam chudnac.Co najwazniejsze jestem zadowolona i nie mam wrazenia,ze ciagle cos musze i czegos nie moge.To dla mnie duzo,bo ja to juz na slowo dieta reagowalam niewlasciwie.Zmian oczywiscie troche trzeba bylo wprowadzic ale to naprawde nie takie trudne,kiedy robi sie to stopniowo.Staram sie jesc zdrowo,ograniczam tluszcze,wyrzucilam slodycze i zmiejszylam porcje....i to naprawde dziala!Oczywiscie w polaczeniu ze sportem,chociaz jeszcze go za malo.Poprawilam sie tez co do picia,ale tylko woda dla mnie byc nie moze wiec rozpieszczam sie herbatkami ziolowymi.Jutro wskocze na wage sprawdzic wyniki i uaktualnie pasek...a teraz uciekam poczytac.Milego weekendu!!!!
Dodaj komentarz