Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Odchudzam się przez większość mojego życia, natura z pomocą rodziców ( ni mam żalu do nikogo....) a potem moją, obdarzyła mnie rubensowskimi kształtami. Staram sie zwalczyć te kształty, ale różne rezultaty wychodzą z tego mojego odchudzania, raz do przodu , raz do tyłu. Ale cóż grubas jak alkoholik musi się pilnować bo,jak pofolguje sobie- to cała praca idzie na marne! Ja dojrzałam do ponownego likwidowania moich kształtów. Więc ruszam do boju!!!

megi62

kobieta, 50 lat, Szczecin

165 cm, 104.40 kg więcej o mnie



Wpisy

Dietka 1000-1200 kcal

2 kwietnia 2010 , Komentarze (2)

Zmieniłam sobie rodzaj diety - teraz licze kalorie - ma być maksymalnie do 1200 kcal na dzień i tak sie staram utrzymywać- ciężka próba przedemną -bo Święta,ale postaram sie być grzeczna dziewczynką. Pozdrawiam wszystkich i Wesołych Świąt życzę

Następna zima odchodzi w dal,

czas ściągać z szyi ciepły szal.

Bo znowu idą ku nam jak z procy,

wesołe święta Wielkanocy.

Dodaj komentarz

Nadal Protal

20 lutego 2010 , Komentarze (1)

Z małymi zmianami ( czasami ) i z małymi wpadkami ( sporadycznie) ale leci. Nie mogę jeszcze zmusić się do systematycznych ćwiczeń, bo ciągle mi coś wypada- a teraz te dni. No, ale kiedyś pewnie się sprężę i wygibać się zacznę jak talala. Wagowo powolusiu spada i tak ma być - bo to wiosna przeca niedługo hi hi ......
Dodaj komentarz

Tłusty czwartek

11 lutego 2010 , Komentarze (3)

Nie ruszę dzisiaj żadnych pączków ani podobnych wiktuałów jestem na diecie i już troszkę spadło i z tego się cieszę. NA RAZIE KOŃCZE BOM W PRACY.
Dodaj komentarz

Znowu Protal ........

6 lutego 2010 , Komentarze (4)

Muszę zrobić wpisik w tym roku, bo od Sikoreczki dostałam oper paper ,paseczka nie zmieniam bo waga kręci się wokół tego co jest wpisane . Znowu jestem na Protalku i zobaczymy jak mi tym razem pójdzie. Ciężko jest- bo teraz mam czas ciągłych urodzin i  innych imprez rodzinnych i pokusy naokrągło. Jak na razie jestem oporna na te pokusy.Tylko mam lenia do ćwiczeń - ale przez  te opady śniegu chodziłam częściowo na piechotkę do pracy i mały efekt jest - zmieściłam się w spodnie, w których dawno nie chodziłam bo były za małe.Pozdrawiam serdecznie moje kofane kuleżanki ....
Dodaj komentarz

Koniec remontu hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

21 grudnia 2009 , Komentarze (7)

Nie było minie tu dawno -ale dopiero co skończył się u mnie remont kuchni (cacuszko !)ale ile nerwów i roboty to ho ho! Dieta dalej do luftu, ale już od Nowego Roku mam postanowienie poprawy - bo co teraz będę obiecywać jak tu święta za pasem i tyle pokus. Jak już wszystko wypucuje i pogotuje to wam puszcze parę fotek. Na razie spadam dalej do roboty. Narazeczki.
Dodaj komentarz

Kuchnia tralalala.........

11 listopada 2009 , Komentarze (8)

Jezusicku czy ja zawsze muszę mieć pod górę !? Zamówiłam w sklepie (RTV_AGD) okap do mojej przyszłej nowej- mam nadzieję- pięknej kuchni i jak mąż pojechał po okap do sklepu to okazało się, że to nie ten który zamawialiśmy w sklepie, więc nie odebrał go , ale mało tego popołudniu przywieziono nam kuchenkę pod zabudowę ,która też nie była tą -którą zamawialiśmy w sklepie.
Suma sumarum skończyło się to dobrze, bo przywieźli nam w końcu odpowiedni sprzęt wg naszego pomysłu, a nie widzimisie pani ze sklepu, która miała chyba zły dzień, bo zrobiła dużo baboli  w ten dzień  ( wiem to z relacji panów rozwożących sprzęt)
Obecnie czekam na zlewozmywak, który zamówiłam sobie przez internet ( bo dużo taniej) oraz meble do kuchni (zamówione w sklepie ) i zastanawiam się czym nas zaskoczą tym razem- nie to!, że ja jakaś zabobonna jestem, ale my tak zazwyczaj mamy - jak kupowaliśmy telewizor to mąż   trzy razy wracał do sklepu ( i te trzy telewizory wymieniał) bo były wadliwe ,a jak pralkę- to przywieźli nam z  wgniecionym bokiem   hi hi   no ale dobra dosyć z tymi złymi passami
 Robotnik robi demolke w kuchni kucie, borowanie, stukanie, wiercenie itp... i tutaj bardzo się cieszę z  tego, że dłużej  pracuję ,bo jak wracam to pan już kończy ( fachura pracuje od 8-18)
Porobiłam dzisiaj parę potraw wg Dukanka ( takie które można zrobić w warunkach spartańskich )
Za chwilę będę narażona na próbę mojej silnej woli, bo moje dzieci (rodzone i te które już niedługo wejdą w nią) zamówiły sobie wielkie pizze, ale ja będę twarda - NIE RUSZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! OBIECUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dobra kończe dzisiejsze marudzenie ide polukać w Wasze pamiętniczki. Pozdro dla aktywnych i podglądaczy.

  


 



Dodaj komentarz

powroty córy marnotrawnej......

9 listopada 2009 , Komentarze (5)

Poczytałam co mi naskrobałyście - wzięłam sobie to do mego serducha i obiecuję poprawę ( nie powiem który to już raz ) ale co tam ! Jak już kiedyś pisałam -" co było i nie jest- nie pisze się w rejestr" od dzisiaj Dukanka w ruch !!!!! I jakoś muszę się pozbierać. Na ćwiczonka to będę musiała troszkę poczekać, bo w domu nie ma miejsca ,aby takie słoniątko jak ja gdzieś zległo i poruszało się - remont i każdy kącik w każdym pokoju zawalony skorupami z kuchni - a tak nawiasem mówiąc ile to człowiek tego nazbierał przez te 26 lat małżeństwa .
Muszę się skupić na razie na dietce ,bo zrobiłam się  ostatnio ociężała, leniwa ,nerwowa, glamzowata i jeszcze dużo by mówić, ale mam nadzieję, że to już historia.
Pozdrawiam Was miłe Vitalijki, dzięki za wirualne kopniaki- myślę że już powoli się naprostowałam.

Dodaj komentarz

Mam znowu
remont!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!

4 listopada 2009 , Komentarze (5)

Tym razem kuchni znowu sodomia gomoria w moim domu , dzięki za pamięć odezwe się w weekend w wolnej chwili z odchudzaniem dalej sciemniam - kopnijcie mnie w zad !!!!!!!!! hi hi.Narazki bo ja w pracy.
Dodaj komentarz

Zabajdużyłam..........

6 października 2009 , Komentarze (12)

Jak zwykle zaczynam na nowo, parę kilosków na plusie - dodałam do paseczka i zaczynam od nowa. Jezusicku - który to już raz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale co tam ! człek istota ułomna !  Mam nawet cel - w przyszłym roku we wrześniu moja starsza córcia wydaje się za mąż, termin ustalony-u  księdza i knajpa zarezerwowana.
Tylko mam problem ,bo w niedziele niefortunnie wykręciłam sobie kolanko i boli jak cholera a ja na ćwiczonka chciałam się zapisać ojojoj.Zostaje mi na razie chyba basen.
Zaczęłam Protala stosować i zobaczymy, bo już tak byłam zdesperowana że myślałam nawet o zmniejszeniu żołądka bo jakoś to odchudzanie nie bardzo mi wychodzi Boże ! proszę Cię aby w następnym wcieleniu Megi była szczupła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Lece polukać w wasze pamiętniczki.

Dodaj komentarz