Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Faza koniowa

10 marca 2010

Moj maz przechodzi faze koniowa.

 

Od czasu do czasu ma rozne fazy. Byla faza wioslarska: plywal jak szalony na lodkach, byla faza motorowa: jezdzil wszedzie na motorach: po lesie, do pracy, scigal sie na torze w Poznaniu. Koszmar!!! Wracal zawsze pokiereszowany, a motocykl do generalnego remontu.

Byla faza zeglarska: rodzino na łódz, szkwał, łodka w lewo i w prawo smigana wiatrem, z jednej burty na druga, zeby sie nie wykopyrtnac, a on: lewy sztoka cos tam wybierz! matko jedyna! Zielony czy czerwony sznurem mam ciagnac? Mow do mnie kapitanie! I mowie wyraznie: lewy sztoka cos tam wybierz.

 

Była faza  motorówki: cala rodzine przegnal 2 godziny drogi za miasto, zeby poplywal, silnik klik klik, nie odpalil. Ale fajnie bylo.

 

Teraz jest faza koniowa. Robi kurs hipoterapii i nuki jezdziectwa!

Ja jestem BARDZO NIE KONIOWA!!!!! Maz wczoraj: bedziesz fajnym przypadkiem do potrenowania. naucze Cie jezdzic konno!

ja: NIE!!! Ja sie boje wysokosci! Jazda na wielbladzie mnie przerosla! Za wysoko, brak kontroli, brak kierownicy i hamulca! Blagalam, zeby sie skonczylo! A teraz kon!!!!????? Mowie stanowcze NIE!!!

 

Mąż; To w sobote pzryjedz z dzieciakami, bedzie fajnie.

Synek: tak mama! Bedzie rodzinnie, na koniu sie chudnie, to powinno do Ciebie przemowic!

JESU!!!!!!!! Kon i ja? Ktos bedzie musial skapitulowac! Pewnie zostanę sterroryzowana do tego konia. Juz jestem przerazona!!!

 

PS> Butki brazowe : wygodne inaczej. Po okolo 5 godzinach zaczelam odczuwac wysokosc;-))))) Ale i tak bede je nosic!!!


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
745379
paulinka40, , 11 marca 2010, 21:51
;] haha,ale sie usmialam z wpisu.a koniec lubie i mysle,ze nie masz sie czego bac:D w razie awarii sciagaj lejce mocno do tylu:D
958989
helenka25, , 11 marca 2010, 21:34
:) ha ha ha :) ale mnie rozbawiłaś, szczegolnie z tym żeglowaniem. cóż, za ileś lat będziesz zadowolona - będzie o czym opowiadać wnukom:)
991376
alilu88, , 11 marca 2010, 14:36
Taki mąż i tata to prawdziwy skarb ;) Świetny mąż ;) Przypomina mi bardzo mojego najukochańszego Tatusia !! Wysyłał mnie wszędzie gdzie tylko można było - obozy konne, ferie zimowe (jest instruktorem narciarstwa), obóz żeglarski (dzięki Tacie jestem posiadaczem patentu, cała rodzina pływa), tata co roku z męską ekipą jedzie do Chorwacji a tam zaczynają wielki rejs ;), kurs nurkowania ze sprzętem też mam, o mamo wiem jak to się trzeba namordować, ale jest później o czym opowiadać, Pani dzieciaki to szczęściarze, super jest mieć takiego tatę, wiem co mówię !! :) Pozdrawiam serdecznie !!
283343
kasiaczekd, , 11 marca 2010, 14:35
:) przynajmniej masz wesoło :) głowa do góry, koń nie taki straszny jak go malują :)
828034
Magari, , 11 marca 2010, 10:39
:) Spróbować nowych rzeczy zawsze warto :) Ja jeżdże konno i nigdy bym tego nie zmieniła, choc jadąc z koleżanką pierwszy raz wcale nie byłam przekonana czy to taki super pomysł, a teraz jestem po prostu w tym zakochana. Niesamowite uczucie odpreżenia i relaksu, kiedy jedziesz i nie liczy się nic poza Tobą i tym koniem, polecam! Pozdrawiam :)
976491
Niuniax20, , 11 marca 2010, 10:12
:) eeee nie jest tak zle na koniu:D jak jest spokojny to bedzie dobrze;p RADZE ci wybrac najspokojniejszego;) to sie nie ma co bac;) hihi bo ja na poczatku siadłam na "najszybszego" to o mało sie na nim nie zabiłam;) hihi zobaczysz bedzie fajnie;) no i kalorie leca
518669
serithorn, , 11 marca 2010, 08:54
. czyżby foka szot ? ;) A mąż chyba na nadmiar energii cierpi ale to i tak lepiej jakby uprawiał tylko wyczynowe przełączanie kanałów w tv :) Pozdrawiam
0
paskudztwoo / 10.119.32.33, 11 marca 2010, 06:50
.. ja tez mam lęk wysokości, ale chciałaby sprobowac jezdzic konno, spróbuje moze nie bedzie tak żle
959137
OBTULANKA, , 10 marca 2010, 23:33
; Ok posłuchałam się i zjadłam bułeczkę z szynka i mały batonik i spaliłam na rowerze 1000 kcal.Jak mus to mus he,he,he.
335470
jalosia, , 10 marca 2010, 17:34
:) EEEeeeeeeeeeeeeeeeee super!! Szkoda, że mój mąż nie ma takiej fazy i nigdy mieć nie będzie. A koń wcale straszny i wysoki nie jest, a jak działa na uda i łydki.....Jak boisz się wysokości to zawsze pozostają kucyki :D