Dlaczego warto odchudzać się z kimś ? Większa mobilizacja i kontrola. Umów się z mamą, współlokatorką, chłopakiem na wspólną dietę, to naprawdę działa.
1. Nie zjesz tego, czego nie masz w lodówce. Jeśli współlokatorka trzyma w szafce czekoladki i w weekendy żywi się pizzą będzie ci trudniej. Ale jeśli druga osoba też będzie na diecie i twoja lodówka zacznie przypominać składzik żywności dla królika będzie wam łatwiej nie podjadać.
2. Dżentelmeńska, twarda umowa - ja powstrzymuję ciebie, ty mnie. Masz straszną ochotę na kubełek z KFC, nie możesz żyć bez kebabów ? Poproś mamę, brata, siostrę aby stanowczo nie pozwalali ci zamówić niczego tuczącego. W razie potrzeby odwdzięcz się im tym samym. Samemu trudniej sobie odmówić.
Jeśli nie masz takiej osoby polecam przed zamówieniem zerkniecie do tabel kalorii:
| Frytki małe |
220,7 kcal
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Frytki duże |
381,5 kcal
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Kurczak Hot&Spicy 1 kawałek 368 kcal
Pizza -900 kcal
masz nadal ochotę ? Ja pasuję!
3. Współzawodnictwo pomaga. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mama schudła 3 kilo w miesiąc, ja też dam radę! A co!
Tyle na dzisiaj, koniec i bomba, kto zamówił pizzę ten trąba ;)