Niestety motywacja narazie spadła mi do zera..moja córeczka chora i zostajemy w domku..wiec wszystkie moje dzisiejsze plany musze poukładac na nowo..oby to nie było nic powaznego..
Cos ostatnio nie mam motywacji zeby trzymac diete..pogoda fatalna..w pracy tez jakos nijako..ogólnie dopada mnie jakas deprecha..sram sie chociaz cwiczyc w tym wszystkim..jeszcze to jakos w miare mi wychodzi..własnie będe sie zbierac na ZUMBE ja odwiozę córeczkę do żłobka
Odkryłam cos fantastycznego : ZUMBĘ !!! to ćwiczenia z wykorzystaniem tanców latynoskich - jeśli ktos kocha tańczyć jak ja to można sie przy tym wyśmienicie bawic a przy okazji stracić mnóstwo kalorii :) POLECAM !!! :)
Mimo grzeszków kt teraz notorycznie popełniam waga juz nie idzie w góre..powiedziałabm nawet ze spada minimalnie..cwiczę..moze to tego efekt..no ale wiem ze musze sie pilnowac zeby nie zepsuc tego co do tej pory osiągnełam
Od rana swieci piękne słoneczko...zebrałam sie wiec i poszłam poćwiczyc..super uwilebiam takie zmeczenieteraz tylko jeszcze musze powrocic do Dukana i bedzie oki
ciężko mi powrócic do diety..jakos tak mi motywacja spadła i ten wzrost podłamał :( ale nie poddaję sie jeszcze..dzis znowu spróbuje proteinki a wieczorem aerobik
Oj niesety nie ma sie czym chwalić po świętach..odpusciłam zupełnie diete no i mamy odrazu efekty :( 1,5 kg do góry..wiec trzeba sie zebrac w sobie i szybciutko to zrzucic..dzis moze uda mi sie wyrwac na taniec brzucha..a jak nie to jutro mam aquaerobik
Świeta juz za pasaem a moja waga znowu staneła..wiec chyba nie osiągnę mojego celu do świąt dzis idę w koncu na ćwiczonka..po takiej przerwie pewnie będą zakwasiki..ale co tam..ważne zeby te obwisłosci ujedrnić