Masa ciała
... no i trochę schudłam... jedząc :) praktycznie bez wyrzeczeń :) słuchając własnego ciała i jego potrzeb :)
... na szczęście jakiejś ogólnoustrojowej reakcji jak dotąd nie ma... uff... ale na buźce stopniowo coraz więcej zmian... i znów rany od drapania :/ na żywo wygląda to znacznie gorzej :/
... waga, chyba na dobry początek, troszkę spadła :) postanowiłam już więcej nie zapisywać tego, co zjadam (chyba że znów zajdzie taka potrzeba), jeść co trzy godziny, regularnie i mądrze... poszukam też ćwiczeń na brzuch i boczki... wiem, że brzuszki by pomogły, ale nadal z moim karkiem coś jest nie tak :/ może znajdę coś innego :) czas zacząć na poważnie dbać o siebie :)