t'at'a
t'o /najczęściej używane słowo - Danielek bez przerwy coś pokazuje/
t'u
niał /nie miał/ -> tak robi przede wszystkim kotek, ale i piesek czasami też ;)
... a ja ważę niezmiennie 64 kg... ostatni tydzień upłynął pod znakiem bycia matką samotnie wychowującą dziecko, bo Tomek od poniedziałku rano do piątku był prawie cały czas w pracy... do tego sterty zeszytów przewaliłam... a musiałam to robić w nocy, bo kiedy Danielek nie spał, protestował przeciwko mojemu sprawdzaniu bardzo gwałtownie /oczywiście najpierw się z nim bawiłam, a kiedy już się mną nie interesował nic a nic, miałam nadzieję, że trochę popracuję... niby bawił się czymś, ale jak tylko brałam czerwony długopis, przybiegał, wpychał się na kolana z wrzaskiem... i wyrzucaniem mi z ręki długopisu/... jestem wykończona... w najbliższy wtorek organizuję wywiadówkę... no i może po niej wreszcie będę mogła choć trochę odpocząć :)
Dodaj komentarz
... staram się uporać ze wszystkim jakoś, ale czasu ciągle brak :/ jak już udaje mi się skończyć jedną rzecz, pojawiają się na jej miejsce trzy następne... może faktycznie czas na półroczny urlop zdrowotny... na który Pani Doktor chciała mnie wysłać miesiąc temu...
... z rzeczy pozytywnych - nie wiem, jak to możliwe, ale Danielek z dnia na dzień jest dla nas coraz większą radością... a ciągle się wydaje, że bardziej już się nie da ;)
Dodaj komentarz
... to ulubione słowo Danielka - od kilku dni mamy fazę na Tatę - Danielek chodzi za nim jak cień :) dzięki czemu ja czuję się troszeczkę "odciążona" ;) niestety w szkole coraz gorzej - coraz więcej biurokratycznych zarządzeń i obowiązków... jeszcze trochę a czasu na uczenie dzieci zabraknie :/
... waga: 64,1 kg... niby jestem chuda...
Dodaj komentarz
... 64,9 kg... z cotygodniowym oficjalnym zaznaczaniem wagi na pasku poczekam do jutra... może coś spadnie :/ dzisiaj pierwszy dzień @...
Dodaj komentarz
... staram się kurować, choć ostatnio mój Mąż zapewnia mi utrzymanie stresu na stałym poziomie... liczba cichych dni w ostatnim tygodniu: 3 :/ stan na dziś - jakby dobrze - przeprosiny były, zostały przyjęte, życie płynie swoim zwyczajnym torem...
Dodaj komentarz
... w końcu jakiś spadek :)
... wczoraj wybrałam się wreszcie do lekarza z wynikami... i jestem na zwolnieniu do przyszłego poniedziałku... z jednej strony się cieszę, bo trochę odpocznę, ale z drugiej mam wyrzuty sumienia, że z powodu mojego odpoczywania dzieciaki nie będą miały lekcji :/ a ja mam zwolnienie na nerwobóle... i główną przyczyną moich dolegliwości są prawdopodobnie przemęczenie, stres i przewianie... to takie niepoważne...
... Danielek chory :/ ma zapalenie gardła :/ ale trzyma się bardzo dzielnie :)
Dodaj komentarz
... znów kilogramowy wzrost :/
... poza tym samopoczucie coraz lepsze - staram się dbać o siebie i nie dać zwariować :) choć atmosfera w naszej szkole robi się niefajna... a tak poza tym coraz lepiej mi idzie z godzeniem wszystkich obowiązków :) prawie się już wyrabiam :) ciągle tylko brakuje mi czasu na vitalię... i rozrywki...
Dodaj komentarz
... wyniki badania krwi wyszły dobre, na prześwietleniu jest napisane: odwrócenie fizj. lordozy w odcinku C - nie wiem, co to znaczy... nadal czuję się dość podle... kark mnie boli, jestem osłabiona i jakaś anemiczna... a do pracy trzeba chodzić - zwolnienie miałam tylko na dwa dni... dobrze, że dzisiaj sobota :) jesteśmy w domku we trójkę :)
Dodaj komentarz
... wczoraj i dzisiaj - zwolnienie... w ogóle od jakiegoś czasu byłam przeziębiona i kark mnie bolał, ale wczoraj na serio się przestraszyłam... drętwiała mi lewa ręka i język... było mi słabo... no straszne... miałam robione ekg - jest ok, dzisiaj prześwietlenie kręgosłupa w odcinku szyjnym... a jutro rano mam zrobić morfologię... waga: 63,4 kg...
Dodaj komentarz
... hoduję i hoduję włosy od dwóch lat, ale wygląda na to, że nie uda mi się już mieć dłuższych niż do ramion... to chyba jakaś "krytyczna" długość ;) ciągle takie mam... trochę podrosły i znów ścięłam :) i pofarbowałam :) bo kolorek się zmył i przez ostatnie dni byłam rudzielcem... a teraz znów jestem prawie że naturalna :)
... dzisiejszy dzień spędziłam bardzo miło z Tomkiem i Danielkiem, pozostawiając biurokratyczne obowiązki na dalszym planie :) no i waga taka ładna :) i humorek dopisuje :) a w poniedziałek pewnie dostanę opr... ale tym będę się martwić w poniedziałek :) jutro też jest dzień... może się zajmę tymi nieszczęsnymi papierzyskami...
Dodaj komentarz