Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Nowe kalkulatory
Pamiętnik
   
 
aniulciab








Płeć: kobieta
31 lat, Białystok
Stan cywilny: zamężna
Wzrost: 176 cm
Masa ciała: 64,00 kg
Cel: 60,00 kg
Aktualne BMI: 20,66
Wykształcenie: Wyższe
Aktywność zawodowa: Inna
Dzieci: mam
 
Moje sylwetki

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel


O sobie:
... przez 27 lat mojego życia byłam szczuplutka i nie myślałam o swojej figurze, bo bardzo ją lubiłam (pomimo paru drobnych zastrzeżeń)... po ślubie "troszkę" mi się przytyło (jakieś 10 kg w ciągu roku...); pierwszy wpis na vitalii - 9 września 2006... ważyłam wtedy 70kg... niedługo potem moja waga zaczęła spadać... aha... mam na imię Aneta (: Babcia nazywa mnie Aniulcia :) WE WRZEśNIU 2008 ZOSTAłAM MAMą :)
Sukcesy i porażki w odchudzaniu:
... byłam na diecie vitalii od 3 lutego do 17 października 2007 :) podobała mi się :) ... i osiągnęłam cel! ... przez pół roku udawało mi się samodzielnie utrzymywać osiągniętą wagę, a później zaszłam w ciążę :) chciałabym teraz odzyskać proporcjonalną sylwetkę... jak na razie średnio mi idzie realizowanie tego celu, więc od 8 lipca 2010 znów jestem na smacznie dopasowanej :)



Archiwum
2010
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień

 
 

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Zgłoś złamanie regulaminu

Archiwum:


... zaniemogłam :/

 

... wczoraj i dzisiaj - zwolnienie... w ogóle od jakiegoś czasu byłam przeziębiona i kark mnie bolał, ale wczoraj na serio się przestraszyłam... drętwiała mi lewa ręka i język... było mi słabo... no straszne... miałam robione ekg - jest ok, dzisiaj prześwietlenie kręgosłupa w odcinku szyjnym... a jutro rano mam zrobić morfologię... waga: 63,4 kg...



30 września 2009 , 15 komentarzy

... 63,7 kg :)
... hoduję i hoduję włosy od dwóch lat, ale wygląda na to, że nie uda mi się już mieć dłuższych niż do ramion... to chyba jakaś "krytyczna" długość ;) ciągle takie mam... trochę podrosły i  znów ścięłam :) i pofarbowałam :) bo kolorek się zmył i przez ostatnie dni byłam rudzielcem... a teraz znów jestem prawie że naturalna :)
... dzisiejszy dzień spędziłam bardzo miło z Tomkiem i Danielkiem, pozostawiając biurokratyczne obowiązki na dalszym planie :) no i waga taka ładna :) i humorek dopisuje :) a w poniedziałek pewnie dostanę opr... ale tym będę się martwić w poniedziałek :) jutro też jest dzień... może się zajmę tymi nieszczęsnymi papierzyskami...





26 września 2009 , 8 komentarzy

:)
... wesele pomimo mojego nastawienia okazało się naprawdę udane :) zdjęcie w dwóch częściach pod spodem - chyba lepsze to niż poziomo położona fotka ;) wybawiłam się, wypląsałam za wszystkie czasy :) i obżarłam się oczywiście, więc na dzień dzisiejszy mam na wadze już 64,6 kg... gorzej było w pracy w poniedziałek... dzisiaj już się w miarę przytomna czuję :) obok mnie mój letni Rozrabiaczek - Danielek :)

 



22 września 2009 , 8 komentarzy

... proza życia...
... waga: 64 kg...
... Danielek ma katar, gorączkuje, nie śpi :( po kilku zarwanych nocach, pracy na pełny etat i dojeżdżaniu jestem nieżywa... strasznie mi brakuje snu :/ a jeszcze jutro mamy wesele :/ a w poniedziałek oczywiście do pracy :/
... kiedy ja w końcu odsapnę?





19 września 2009 , 6 komentarzy

... zdjęcie całości :)

 



15 września 2009 , 13 komentarzy

... troszkę wspomnień z wakacji :)
... zdjęcia z wesela, na którym byliśmy w przedostatnią niedzielę sierpnia i z wyjazdu  do Kiermusów - takiej karczmy podlaskiej (na ostatnim Danielek siedzi na sztucznym żubrze)
... o  wadze i odchudzaniu nie piszę, bo szkoda gadać :/





14 września 2009 , 9 komentarzy

... będzie kucharz ;)
... i znów na wadze 64 kg... i znów brzuch sterczy... czyli ciągle drepczę w miejscu :/ czasem mam ochotę się poddać i rzucić to odchudzanie, bo wydaje mi się, że już nigdy nie wrócę do swoich przedciążowych kształtów... ale ciągle czuję się ze sobą nie najlepiej... nie to, że źle... jakoś tak nijak... jak nie w swoim ciele... więc za moment się reflektuję... i wracam... choć efektów od kilku miesięcy brak... może dlatego, że to nie jest teraz mój priorytet...
... ogólnie jest dobrze - w szkole na ogół przyjemnie :) Danielek bez problemu zostaje z Babciami lub nawet Ciocią, kiedy nas nie ma :) waży prawie 11 kg i ma 82 cm wzrostu :) /kilka dni temu był z Tatą na bilansie i szczepieniu/ ma już dziewięć ząbków, a kolejne dwa się przebijają :) biega, śmieje się, pokazuje wszystko i gada po swojemu :) a to ulubione zajęcie mojego rocznego Szkraba :) pół dnia może z tymi garnkami siedzieć i udawać, że je :)




12 września 2009 , 7 komentarzy

:)
... waga: 63,7 kg :) przez cały tydzień utrzymywała się mniej więcej na tym poziomie :)
... chociaż wracam do domu padnięta, w pracy zadziwiająco przyjemnie :) bardzo sympatyczne dzieciaczki teraz uczę :) a moja osobista klasa w ogóle jak na razie jest słodka (nawet dwaj drugoroczni uczniowie)... oby w złą godzinę nie wypowiedzieć... Danielek chodzi już sobie po domu bez problemu (chociaż jeszcze troszeczkę chwiejnie), a ja mam do zrobienia masę papierzysk :/ i brzuszków już kilka dni nie robię - kark mnie boli - chyba znów przewiany :/





4 września 2009 , 11 komentarzy



Kroki milowe

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Odwiedzin: 714 360