... z nosa leci jak z kranu, zatoki bolą, oczy łzawią... i nie czuję zapachów... do tego ból gardła i kaszel jak u starego gruźlika... i nie ma się zbytnio czym wyleczyć... :/ na szczęście Tomek już dochodzi do siebie :) a Danielek mimo kontaktu z naszymi zarazkami jest w dobrej formie :)
... waga: 67,4 kg :)
Dodaj komentarz
... wynik porannego ważenia: 67,3 kg :)
... co poza tym... Tomek na zwolnieniu, bo po ostatniej służbie, kiedy po pożarze zamarzł na nim nomeks, ma zapalenie płuc :/ Danielek pakuje sobie wszystko do buźki - najchętniej własne łapki - i z reguły już nie trafia sobie w czoło, tylko tam, gdzie zamierzał :) bywa marudny - mam podejrzenia, że to przyszłe ząbki... a mnie bolą plecy :/
... ad poprzedniego wpisu - od dwóch lat mam akt mianowania - jak wszyscy przeszłam przez staż, świstki, teczki... i egzamin... a że dopiero dostałam właściwą umowę... pozostawię bez komentarza... zwłaszcza że już o tym pisałam...
Dodaj komentarz
... zostałam zatrudniona na podstawie mianowania na czas nieokreślony :)))
... urlop macierzyński kończy mi się 9 stycznia - jak dobrze by było, gdyby planowane przedłużenie urlopów macierzyńskich objęło również mnie - dociągnęłabym tym sposobem do ferii zimowych, a to miesiąc dłużej w domu z Danielkiem... bo niestety nie mogę sobie pozwolić na urlop wychowawczy przy naszym kredycie hipotecznym (który zżera znaczną część mojej pensji)... i jeszcze ten szalony wzrost kursu franka... aha... pracuję niecałe siedem lat, więc urlop dla poratowania zdrowia odpada...
... jeżeli chodzi o opiekę nad naszym Dzieciątkiem, to planujemy zrobić tak, że kiedy ja wrócę do szkoły, na początku Tomek wybierze zaległy miesiąc urlopu z tego roku... a później będziemy sobie jakoś radzić z pomocą mojej niezastąpionej Mamy :) głównie Tomek będzie siedział z Malutkim, bo chodzi do pracy średnio osiem razy w miesiącu... mnie pozostaną praktycznie weekendy :/ na szczęście w szkole było dziś zaskakująco miło :) dzieciaki mnie "oblepiły" :) twierdzą, że czekają na mnie :) to w tej całej sytuacji jest bardzo pocieszające :)
Dodaj komentarz
... spojrzałam za okno, a tam w końcu wszystko przykryte jest cieniutką kołderką śniegu :) uwielbiam ten widok :) od razu robi się człowiekowi jakoś raźniej na sercu :)
... ad mojego powrotu do pracy - ja już tak mam, że czasami dopadają mnie jakieś czarne myśli, strach przed hipotetycznymi nieszczęściami, problemami... martwię się na zapas, przeżywając w myślach wszelkie możliwe niepowodzenia, problemy :/ ale od dzisiaj staram się skupiać na tym, co dobre - a tego w moim życiu przecież nie brakuje :) nie wiem, jak mi pójdzie, czy za kilka minut nie zapomnę o tym postanowieniu, ale tutaj jest ono czarno na białym... jakby coś ;)
... a urlop macierzyński kończy mi się wg moich obliczeń jakoś z końcem roku kalendarzowego, czyli praktycznie za miesiąc :/ we wtorek wybieram się do szkoły... nie wiem, co mnie tam czeka, bo jeszcze nowej umowy nie podpisałam, ale przynajmniej wszystko będzie jasne :)
... dzisiejsza waga: 68 kg... zmierzyłam się w talii - 85 cm - porażka :/ to więcej niż bezpośrednio po porodzie :/
Dodaj komentarz
... wynik porannego ważenia: 68 kg...
... żyjemy sobie i mamy się dobrze - raz lepiej, a raz troszeczkę gorzej, ale ogólnie bilans wychodzi na plus :) Danielek jest na etapie oglądania swoich łapek - zwłaszcza lewej (leworęczność?) i nasilonego ślinienia się :) ja zaczynam myśleć o zbliżającym się nieuchronnie powrocie do pracy - z niepokojem... jak dam sobie z tym wszystkim radę... :/
Dodaj komentarz
... waga: 67,1 kg :) poniedziałek to mój dzień oficjalnego ważenia, więc zaznaczam na pasku :)
... niestety znów męczę się z zastojem... :( i na tym upływają dni...
Dodaj komentarz
... moja dzisiejsza waga: 67,5 kg :)
... byliśmy wczoraj z Maluszkiem na kontroli - waży już 5950! jest zdrowiuteńki :) tylko zaniepokoiło Panią Doktor to, że na brzuszku podnosi główkę jak czteromiesięczne dziecko :/ no ale co ja mogę z tym zrobić... on już tak ma od drugiego tygodnia... i nie reagował na świecenie taką małą latareczką po oczach... mamy obserwować, czy wodzi wzrokiem za przedmiotami... ale wydaje mi się, że z tym to on na pewno nie ma problemu :)
Dodaj komentarz
... wklejam kolejne zdjęcia z dzieciństwa... swoje :)
... moja Mama śmiała się, że na siłę doszukuję się podobieństwa Maluszka do mnie, ale przywiozła mi z domu to :) mam tu prawdopodobnie ze cztery miesiące...
... co poza tym... Maluszek grzeczny :) nawet bardzo :) czasami pomarudzi troszeczkę, ale bardzo rzadko :) ładnie śpi :) praktycznie raz wstaje w nocy :) uśmiecha się i zagaduje :)
... a ja zmagam się od wczoraj z zastojem pokarmu (chyba) w prawej piersi :/ górna część była twarda jak kamień i bolesna, a do tego tak jakby cała w bruzdach... dzisiaj jest już lepiej, ale te nierówności ciągle są...
... waga zrobiła mi rano niespodziankę - 66,8 kg :) chyba na pocieszenie ;)
Dodaj komentarz
... zdecydowanie :) mały Tata i Danielek :) nie na darmo wszyscy twierdzą, że to mały Tomek...
Dodaj komentarz