Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

... przez 27 lat mojego życia byłam szczuplutka i nie myślałam o swojej figurze, bo bardzo ją lubiłam (pomimo paru drobnych zastrzeżeń)... po ślubie "troszkę" mi się przytyło (jakieś 10 kg w ciągu roku...); pierwszy wpis na vitalii - 9 września 2006... ważyłam wtedy 70kg... niedługo potem moja waga zaczęła spadać... aha... mam na imię Aneta (: Babcia nazywa mnie Aniulcia :) WE WRZEśNIU 2008 ZOSTAłAM MAMą :)

aniulciab

kobieta, 33 lat, Białystok

176 cm, 63.50 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

... to już chyba osiemnasty tydzień...

3 kwietnia 2008 , Komentarze (20)

... dzisiejsza waga: 62,8 kg...
... przez tę zmienną pogodę znów się przeziębiłam... we wtorek przegrzałam się w ciepłym płaszczu, więc wczoraj wybrałam się w takim leciutkim... ubrałam się cieplej pod spodem... i proszę... przemarzłam na kość... chyba dzisiaj przeproszę ten ciepły...
... a jeżeli chodzi o moje samopoczucie... jest niezłe... ostatnio tylko czasem w podbrzuszu mnie coś pobolewa, ale tak ma chyba być... i plecy dokuczają... no i nie mam w co się ubrać... na zdjęciu poniżej jestem w moim jedynym stroju ciążowym, jaki mam... we wtorek wybieram się na zakupy do sklepu dla przyszłych mam :)

Dodaj komentarz

... troszkę mi smutno...

1 kwietnia 2008 , Komentarze (27)

... Mama jest w drodze do Paryża... już mi jej brakuje... przez ostatnie dwa miesiące mogłam się do niej przytulić, kiedy chciałam i pogadać sobie... jako dziecko i nastolatka Jej nie doceniałam... "dogadałyśmy się" kilka lat temu... a dopiero teraz się tak naprawdę zaprzyjaźniłyśmy... no trudno... czasami życie przynosi różne niespodzianki...

Dodaj komentarz

... ot tak...

28 marca 2008 , Komentarze (19)

... pracuję, staram się nie denerwować, co różnie mi wychodzi... wiosna się robi za oknem :)
... dzisiejsza waga: 62,5 kg...
... pozdrawiam...

Dodaj komentarz

... koniec świątecznego lenistwa...

26 marca 2008 , Komentarze (23)

... to możliwe, żeby dopiero teraz rozpoczynały się u mnie takie porządne mdłości? ... przecież to już chyba 16 tydzień ciąży... a to dopiero niespodzianka...
... dzisiaj nie wiem, ile ważę, bo nocowałam u Rodziców, a oni ciągle nie mają wagi...
... dzisiaj pierwszy dzień pracy po feriach... na dodatek rada wieczorem... dwutygodniowa wizytacja się na dniach zaczyna...

Dodaj komentarz

... serce mam... pospieszne?!

25 marca 2008 , Komentarze (14)

... byłam u mojego lekarza rodzinnego, bo niby wolne, Święta i odpoczynek, ale jakaś taka ciągle poddenerwowana byłam i jestem... moje bóle pomiędzy piersiami stały się częste... a do tego gardło bardzo mnie boli... Pan Doktor zbadał mnie słuchawką i chociaż nie zauważył nic niepokojącego, dał mi skierowanie na ekg... zrobiłam od razu... w wyniku też nie ma niczego niepokojącego, jedyne, co nie jest w normie to to, że serce bije szybciej niż trzeba... także po ciąży ewentualnie skieruje mnie do kardiologa, żeby to sprawdzić... na gardło dostałam antybiotyk w spray'u - bioparox i pastylki do ssania - herbitusin... chyba jestem spokojniejsza... pytał, czy chcę zwolnienie, ale ja pomyślałam, że w sumie oprócz tych dziwnych objawów w klatce nic mi zbytnio nie dokucza... więc powiedziałam, że na razie może nie - zgłoszę się, gdybym poczuła się gorzej...
Dodaj komentarz

... i po Świętach...

25 marca 2008 , Komentarze (15)

... w związku z czym ważę dzisiaj już 63 kg... to było obżarstwo....
... postanowiłam się dzisiaj obmierzyć... żeby mieć w przyszłości jakieś porównanie...
... oto dane sprzed ciąży - z listopada 2007r.

Masa ciała kg
Piersi cm
Talia cm
Biodra cm
Zawartość tłuszczu
w organizmie


... i dzisiejsze:
   
     * biust                 94 cm   (+ 6 cm)
     * pod biustem     75 cm
     * talia                  79 cm   (+5 cm)
     * pępek               85 cm
     * biodra               101 cm (+1 cm)

... jak na początek 4. miesiąca chyba nie jest źle :)

Dodaj komentarz

...

22 marca 2008 , Komentarze (34)

... dzisiejsza waga: 62,2 kg...
... wczoraj spędziłam dzień na czytaniu o ciąży... m. in. o zagrożeniach... i normalnie widziałam u siebie wszelkie niepokojące objawy... szczególnie wyciekanie wód płodowych, bo jakoś więcej miałam tej wydzieliny... i bóle krzyżowe... chyba na razie sobie to daruję, bo wszystkim się zamartwiam bez powodu... skłonności do zamartwiania się mam chyba wrodzone...
... w ramach przygotowań świątecznych robię tylko kopiec kreta i jedną sałatkę (zresztą z przepisów vitalii, więc będzie dietetyczna - prostą sałatkę z pieczarek)
... jutro na śniadanko i obiad idziemy do Rodziców Tomka, a na wieczór jedziemy do moich... w poniedziałek do nas przychodzą goście na kawkę i ciasto... także nie przemęczam się :)

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego Alleluja!

Dodaj komentarz

... po wizycie...

20 marca 2008 , Komentarze (29)

... na bakterie dostałam antybiotyk - jakiś monural - taki w saszetce - raz się przyjmuje i ma zadziałać + urinal 2x1 tabletkę... mam też brać już feminatal... kurację antybiotykową przeprowadzę dziś wieczorem... jeżeli nic się nie będzie działo, to następna wizyta za miesiąc... dziś widziałam Maluszka na usg... ależ jest różnica... wg Pani Doktor jak na razie wszystko jest dobrze :)
... w przyszłym tygodniu wybieram się na usg 4D... muszę się tylko umówić tak, żeby Tomek mógł przy tym być :)
... nie wiem, czy moja waga wariuje, czy wariuje waga Pani doktor, bo przed wyjściem ważyłam 62,6 kg, a w gabinecie już 64kg! ... dodam tylko, że ostatnio też wyniki się różniły... i to znacznie... ale w drugą stronę...

Dodaj komentarz

... na całej połaci śnieg...

19 marca 2008 , Komentarze (27)

... wolę już to niż wcześniejszą chlapę :)
... dzisiejsza waga: 62,7 kg... jutro wizyta u moje Pani Doktor... mam już wynik posiewu - bakterii jest bardzo dużo... czyli antybiotyk mnie nie ominie...
... ale... jeszcze cztery lekcje i wolne :)

Dodaj komentarz