... wielkie dzięki, Desperatko :) śliczny suwaczek :)
... dzisiejsza waga - 61,4 kg... chyba jest dobrze... ostatnio jakoś mam ograniczone możliwości w jedzeniu... niby jestem głodna, a kiedy zaczynam jeść, do żołądka mieści się może połowa tego, co wcześniej i koniec... dodatkowo od kilku dni pojawiły się mdłości... ale na szczęście nie wymiotuję :) ogólnie jest ok :) wczoraj Mama wróciła na stałe z Paryża :) dziś się zobaczymy :)
Dodaj komentarz
... nie znam swojej wagi... brzuch mam jak balon... wiecie, że już go widać? szok...
... już rozumiem o co chodzi z tym liczeniem tygodni w ciąży - dziękuję za odpowiedzi na moje pytanie :)
... a oto zdjęcia z wczoraj - z wesela mojego brata ciotecznego :) bardzo fajnie się bawiliśmy :) nawet spać mi się za bardzo nie chciało... tak mniej więcej do północy... bo później to już ledwo przeczekałam oczepiny... i tak byliśmy pierwszymi gośćmi, który wyszli z wesela... cóż...
Dodaj komentarz
... zastanawiam się nad wiekiem mojego Maluszka... niby ma już 7,5 tygodnia... ale jak to możliwe, skoro 7,5 tygodnia temu miałam pierwszy dzień miesiączki? jakieś pokręcone te obliczenia jak dla mnie - ale co zrobić - polonistka (jakby nie patrzeć) ;) to jak to jest - ma 7,5 czy 5,5 tygodnia? (wg moich obliczeń mniej więcej tyle czasu upłynęło od owulacji) ... chcę po prostu poczytać sobie, co się z nim dzieje...
Dodaj komentarz
... obliczenia internetowe są niezawodne... wg usg termin mam na 10 września - tak jak wg kalkulatora w internecie! ... na pierwszy rzut oka dzidziuś zdrowy - rusza się, serduszko bije... wszystko w porządku :)
... poranna waga - 61,6 kg...
Dodaj komentarz
... już jutro pierwsza wizyta (umówiłam się prywatnie)... jakoś się boję... czuję się tak, jakbym szła na jakiś okropny egzamin, do którego nie jestem przygotowana... głupie, co?
Dodaj komentarz
... waga bez zmian - 61,6 kg :)
... Mąż znów na służbie... planowałam dziś pojechać do mojego rodzinnego miasteczka, ale jest strasznie ślisko... zobaczę jeszcze... powinnam pisać protokół z rady, ale jakoś nie mam ochoty... i sprawdzać opowiadania detektywistyczne VI klasy... i ułożyć sprawdziany na "po feriach"... ale co zrobić - chęci brak :/
... przyjemnej pracy (tym, którzy dzisiaj pracują) i zasłużonego wypoczynku (mającym ferie) :) pozdrowionka :)
Dodaj komentarz
... dzisiaj rano waga pokazała mi 61,6 kg, także nie jest źle :)
... ogólnie nic się nie dzieje... większą część dni przesypiam... i budzę się około 23, a później nie mogę zasnąć... też tak miałyście?
... co ciekawe... mój Mąż po prostu nie daje mi spokoju... ;) szok :)
Dodaj komentarz
... o tak :) przedwczoraj zjadłam kilka na surowo, wczoraj zupka ogórkowa na kiszonych ogórkach... no i mam zapas na dzisiaj w lodówce... zawsze je lubiłam, ale teraz jakoś szczególnie mnie do nich ciągnie ;)
... jestem tu tak rano, ponieważ dzisiaj mój Mężuś ma służbę... przed chwilą wyszedł do pracy... ciemno jeszcze za oknem... ja się chyba położę i zajrzę tu, jak się wyśpię :) przede mną samotny leniwy pierwszy dzień ferii...
... dzisiejsza waga: 61,6 kg... rośnie z dnia na dzień... ale winne są chyba - oprócz słodyczy - problemy kibelkowe...
Dodaj komentarz
...bardzo się z tego powodu cieszę :) może przez te dwa wolne tygodnie troszkę sobie odpocznę i nie będę po powrocie do szkoły taka senna i zmarnowana jak teraz :)
... dzisiejsza waga: 61,5 kg... to chyba za duży skok... jak na drugi miesiąc... ale nie ma się w sumie czemu dziwić - pozwoliłam sobie w czasie ostatnich dni na wszystko - zjadłam wory słodyczy... już nie będę...
Dodaj komentarz
... waga w górę... 61,5 kg... to chyba ta paczka m&ms zjedzona wczoraj...
... jeszcze 10 lekcji i ferie :) moje jedynki na półrocze jak na razie przeszły bez echa, bo w całej szkole nauczyciele wystawili ich mnóstwo... pocieszające jest to, że nie tylko ja miałam taki problem :)
... a mnie jakby przechodzi ciągła senność :) pojawia się niestety budzenie się w nocy po kilka razy - beznadziejne :/ ... i wrażliwość na zapachy... fuj...
Dodaj komentarz