Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

... przez 27 lat mojego życia byłam szczuplutka i nie myślałam o swojej figurze, bo bardzo ją lubiłam (pomimo paru drobnych zastrzeżeń)... po ślubie "troszkę" mi się przytyło (jakieś 10 kg w ciągu roku...); pierwszy wpis na vitalii - 9 września 2006... ważyłam wtedy 70kg... niedługo potem moja waga zaczęła spadać... aha... mam na imię Aneta (: Babcia nazywa mnie Aniulcia :) WE WRZEśNIU 2008 ZOSTAłAM MAMą :)

aniulciab

kobieta, 33 lat, Białystok

176 cm, 63.50 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

pochmurny niedzielny poranek...

9 września 2007 , Komentarze (20)

... dzisiejsza waga: 61,2 kg...
... Mężuś poszedł już na służbę... ja się zastanawiam, czy jechać do rodzinki, czy posiedzieć sobie w domku...
... z testem czekam na spodziewany pierwszy dzień miesiączki (bo wyczytałam gdzieś, że wcześniej nie ma sensu robić... ostatnio miałam normalnie regularnie babskie dni...)
... jest jeszcze jeden dziwny objaw... ja ciągle marznę... Tomek chodzi w bluzce z krótkim rękawem, a ja jeszcze w swetrze i przeważnie jest mi zimno... a anemia to raczej nie jest, bo robiłam sobie poziom żelaza i jest górna granica... krwinki też w normie mi wyszły... w ogóle wszystkie wyniki wyszły w normie... no oprócz bakterii, które są w moczu...

Dodaj komentarz

nastrój mam dość podły...

8 września 2007 , Komentarze (15)

... dzisiejsza waga: 61,1 kg...
... jeżeli chodzi o moją wczorajszą  notkę, to wolałabym jeszcze poczekać...  w ciągu ostatnich dwóch  tygodni  stosowałam  mnóstwo  leków, których nie wolno używać kobietom spodziewającym się dziecka - maść na moje pękające palce, rozex (przeciwtrądzikowy)... to raczej nie byłoby korzystne... wręcz mogłyby uszkodzić ewentualną dzidzię...
... i ciągle jestem jakaś poddenerwowana... nie wiem sama, czym... bo niby nie mam powodów, żeby się denerwować...
... udanej soboty, moje kochane Babeczki :) dziękuję :*

Dodaj komentarz

... czyżby?

7 września 2007 , Komentarze (31)

... nie znam mojej dzisiejszej wagi, bo nocowałam u Rodziców...
... ostatnio jestem strasznie senna, zasypiam podczas oglądania ulubionych programów... mam strasznie wielki apetyt... po prostu ciągle bym jadła... no i zauważyłam, że brzuszek mam jakiś taki dziwnie zaokrąglony... hmmm... za jakiś tydzień powinno się to wyjaśnić... ale gdyby wyszło, że tak, Tomek by chyba oszalał z radości :)
... pozdrowionka Kobietki :)

Dodaj komentarz

... nie chwal dnia...

6 września 2007 , Komentarze (16)

... przed zachodem słońca, roku szkolnego przed jego zakończeniem, a wagi przed niespodziewanymi imprezkami sąsiedzko-rodzinnymi... o tak... :/
... wynik porannego ważenia: 61,3 kg!
... moja ulubiona klasa z ubiegłego roku stała się taka nieznośna, że szok! dzisiaj normalnie wyszłam z siebie na ostatniej lekcji... w tej klasie jest upośledzony chłopczyk, który zachowuje się jak pięciolatek (ma 11)... dzisiaj jawnie się dzieci z niego wyśmiewały... aż się biedny popłakał... następny, którego przepuściłam do piątej klasy z litości, zaczął zachowywać się wręcz arogancko... i właśnie on zaczął żartować sobie z tamtego... co się dzieje...

Dodaj komentarz

świt dobry ;)

5 września 2007 , Komentarze (27)

... dzisiejsza waga: 60,7 kg :) bardzo mi się to podoba :)
... wczoraj w szkole  było naprawdę milutko :) czas minął mi bardzo szybko :) dzisiaj mam dwie lekcje :) moja praca jest jak rozrywka :) obym tylko tego nie wypowiedziała w złą godzinę... mojej "koleżanki" jeszcze nawet nie spotkałam, więc jest spokój :)
... wczoraj byliśmy na wielkich zakupach jedzeniowych - zaopatrzyliśmy się praktycznie w same zdrowe rzeczy, zbyt dużo imprez się nie szykuje, więc moja stabilizacja wagi powinna przebiegać teraz pomyślnie :)
... dziękuję za Wasze wspaniałe wsparcie Vitalijki :) udanego dzionka :)

Dodaj komentarz

buziaczki :*

3 września 2007 , Komentarze (18)

... Mama już prawdopodobnie w Paryżu...
... nie znam swojej porannej wagi, ale zdaje mi się, że za szczególna nie jest...
... nowy rok szkolny się rozpoczął :) bardzo przyjemnie :) jak wspaniale jest nie mieć wychowawstwa :) i mieć tylko goły etacik :) można się bardziej skupić na poszczególnych dzieciakach :) jutro pierwsze lekcje :) cieszę się z tego powodu bardzo :)
... niestety ręce goją mi się bardzo powoli i praktycznie ze wszystkim mam kłopoty... począwszy od zapięcia guzika w spodniach po pisanie... oczywiście zgodnie z zaleceniem Pani Doktor nie wykonuję żadnych prac domowych :/ co prawda Mężuś sprząta i zmywa, ale on nie wszędzie zagląda... a głupio mu jeszcze ględzić, co powinien zrobić... cóż...

Dodaj komentarz

... jakoś tak pozytywnie :)

31 sierpnia 2007 , Komentarze (22)

... dzisiejsza waga: 60,7 kg :) jakoś powróciła do stanu sprzed tygodnia :)
... nowy rok szkolny zapowiada się bardzo przyjemnie :) po pierwsze - mam tylko 3 klasy :) po drugie - nie dostałam wychowawstwa :) po trzecie -  busiki, którymi dojeżdżam, kursują częściej :) jedyny minus to mniej pieniążków w związku z mniejszą liczbą godzin... ale na szczęście u Męża troszkę podniesiono stawkę :) czyli nie jest źle mimo wszystko :)
... a poza tym jest Mama :) i będzie jeszcze do poniedziałku... niby człowiek już stary... ale Mama to jest Mama :)
... przyjemnego dzionka :)

Dodaj komentarz

Mama z Karolcią w Paryżu :)

29 sierpnia 2007 , Komentarze (17)

...

Dodaj komentarz

wstyd...

28 sierpnia 2007 , Komentarze (19)

... dzisiaj już 61,3 kg...

Dodaj komentarz

pozdrowionka :)

27 sierpnia 2007 , Komentarze (17)

... dzisiejsza waga: 61,1 kg... niby się tym nie martwię, ale tak szczerze mówiąc, nie podoba mi się ta tendencja... nie chcę znów wrócić do 70 kg... teraz jest w sam raz :)
... dzisiaj Rodzinka wraca z Paryża :) może będą u nas nocować :) pojutrze już posiedzenie rady :) mogłoby być jak dla mnie nawet dzisiaj :) chce mi się jakoś do szkoły :) nawet pomimo tego, że troszkę się boję spotkania z "koleżanką" - mamą mojego byłego wychowanka... nie wiem, co mnie czeka... nie wiem, jak inni nauczyciele będą do mnie nastawieni... ale chce mi się :)

Dodaj komentarz