Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

... przez 27 lat mojego życia byłam szczuplutka i nie myślałam o swojej figurze, bo bardzo ją lubiłam (pomimo paru drobnych zastrzeżeń)... po ślubie "troszkę" mi się przytyło (jakieś 10 kg w ciągu roku...); pierwszy wpis na vitalii - 9 września 2006... ważyłam wtedy 70kg... niedługo potem moja waga zaczęła spadać... aha... mam na imię Aneta (: Babcia nazywa mnie Aniulcia :) WE WRZEśNIU 2008 ZOSTAłAM MAMą :)

aniulciab

kobieta, 33 lat, Białystok

176 cm, 63.50 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

moje boczki...

6 maja 2007 , Komentarze (17)

... tu je troszkę widać...

Dodaj komentarz

poranek jeden z wielu...

6 maja 2007 , Komentarze (21)

... dziękuję za wszystkie przemiłe słowa :)
... dzisiejsza waga: 63,2kg :) troszkę spadła od wczoraj :)
... mieszkanko lśni wszędzie (oprócz kuchni) :/ chyba dzisiaj będę musiała dokończyć sprzątanie... pomimo niedzieli... i tak siedzę w domku sama - Mąż na służbie... mam jeszcze troszkę sprawdzania na jutro, ale malutko :) i jestem bardzo ciekawa wyników testu :)
... wczoraj Mąż nie mógł się na mnie napatrzyć :) i powiedział, że już powinnam wracać do normalnego jedzenia :) zastanawiam się więc, czy nie zmienić swojej dietki na tą stabilizacyjną już w tym momencie... chyba jeszcze się wstrzymam (mam nadzieję, że boczki mi troszkę spadną, bo według mnie zaczęły się zmniejszać :)
... przyjemnej niedzieli Kotki :)

Dodaj komentarz

zdjęcia :)

5 maja 2007 , Komentarze (39)

... dzisiaj robione... zwarta i gotowa do sprzątania...
... ale mi widać zmarszczki pod oczami... szok!
... co ja jeszcze wymyślę, żeby nie sprzątać... mała przerwa jest potrzebna, bo o 10:40 na dwójce "Jak się nie ubierać" :)
... sorki za strój... to moje robocze ciuszki :)
Dodaj komentarz

na świecie nie ma przypadków :/

5 maja 2007 , Komentarze (4)

... wczoraj było świętowanie, a dzisiaj już 63,4kg na wadze... cóż... i tak było super :)
... dzisiaj dzień sprzątania... pozdrowionka :)

Dodaj komentarz

niestety...

4 maja 2007 , Komentarze (27)

... w tym tygodniu nie schudłam ani troszeczkę - wynik dzisiejszego ważenia: 63kg... ale jeżeli wieźnie się pod uwagę to, że to po długim weekendzie z piwkiem, winkiem itp... to można powiedzieć, że nie jest najgorzej :)
... kto by pomyślał, że już piątek... i za 3 dni do pracy...
... pozdrowionka :)
... ale przeoczenie...
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO STRAżAKOM :) SZCZEGóLNIE MOJEMU MężULKOWI :)


Dodaj komentarz

nudy

2 maja 2007 , Komentarze (23)

... dzisiejsza waga: 62,9kg :) super :) dzisiaj znów okropny ziąb... ale musimy się wybrać do miasta, żeby pozałatwiać parę spraw... i na zakupy... trzymajcie się cieplutko... ja chyba wyciągnę z szafy zimową kurtkę...

Dodaj komentarz

:)

1 maja 2007 , Komentarze (32)

... moja dzisiejsza waga: 63kg :)
... dzisiaj lenistwo na całego... tym razem już z Mężem... szkoda tylko, że rano rozpoczęły się trudne dni i brzuszek mnie boli okropnie... ostatnio oprócz brzuszka bolą też plecy, więc ten pierwszy dzień staje się nie do wytrzymania czasami...
... pozdrawiam cieplutko :)
... wiecie, że u mnie rano był przymrozek?!

Dodaj komentarz

jest OK :)

30 kwietnia 2007 , Komentarze (18)

... wynik porannego ważenia: 63,2kg... :)
... dzisiejszy dzień zapowiada się całkiem dobrze - gdyby nie to, że Tomek jest na służbie, byłoby super :) planuję troszkę przygarnąć w domku i dużo leniuchować :) a poza tym trzymać się mojej dietki... w 100%... bo ostatnio bywało różnie...
... na razie lecę do sklepu, a po powrocie zamierzam tu sobie posiedzieć :)
... wszystkim pracującym życzę miłej pracy, a leniuszkom takim jak ja przyjemnego leniuchowania :) buziaczki :)

Dodaj komentarz

dziękuję :)

29 kwietnia 2007 , Komentarze (24)

... to wspaniałe, że można na Was liczyć :)
... wczoraj czułam się bardzo dobrze, żadnych bóli nie odczuwałam... ale chyba z nerwów jadłam... i dzisiaj jest efekt - na wadze: 63,4kg... trudno, będę dalej nad tym pracować... Tomek wrócił, więc może razem popracujemy ;)
... przesyłam pozdrowionka :) jesteście kochane :)

Dodaj komentarz

boję się :(

28 kwietnia 2007 , Komentarze (27)

... wczoraj po bardzo przyjemnym dniu stało się coś okropnego... rozmawiałam sobie przez telefon z Mamą, w pewnym momencie chciałam  podnieść gazetę z podłogi... jak się pochyliłam, to tak mnie coś zabolało w klatce piersiowej (chyba), że szok... pożegnałam się szybko pod pretekstem nienabijania rachunku i położyłam się... bo moja pierwsza myśl była taka, że to zawał :( trudno mi ten ból opisać, ale to było tak, jakby coś ściskało się w środku... i nie mogłam zrobić głębszego oddechu, bo wtedy ten ból się nasilał... na szczęście poleżałam trochę i przeszło... tak się bałam, że poszłam spać około 21... bo chciałam to przespać... :(
... nie wiecie, jaka może być przyczyna?
... a wczoraj jednak zbyt optymistyczną wagę wpisałam, bo dzisiaj znów 63,2kg...

Dodaj komentarz