... i innych przetworów mlecznych... mam je w planie posiłków prawie we wszystkim... ale może jakoś dam radę :) pozdrowionka :)
Dodaj komentarz
... nadal bardzo podoba mi się to, co jem :) pyszności po prostu :) nie mogę się nadziwić, że nigdy czegoś takiego sama z siebie nie próbowałam jeść... :)
... za to pierwszy dzień po feriach koszmarny... dzieci rozwrzeszczane... zdarłam gardło już po pierwszej godzinie... :( szok! dobrze, że jutro jadę z uczniami na konkurs... odpocznę po tych traumatycznych przeżyciach ;)
... przesyłam pozdrowionka :)
Dodaj komentarz
... bardzo przyjemnie minął mi pierwszy dzień dietki vitalii :) po prostu ledwo zjadałam wyznaczone porcje... a cały mój dzienny plan żywienia to niecałe 1400 kcal... :) dzisiaj mam na swoim koncie niezłe wykroczenie... zamiast kaszy gryczanej i szpinaku zjadłam kawałek pizzy i wypiłam kieliszek białego słodkiego wina... ale mój brat z żoną przyjechali do nas... pierwszy raz... rozgrzeszam się więc z tego sama :) resztę zjem po prostu zgodnie z planem :)
... podziwiali naszą norkę :) byłam dumna :)
... mam zaległości w pamiętniczkach, więc lecę do nich :) pozdrowionka Babeczki :)
Dodaj komentarz
... no to zaczynamy :) niby mam dietę dla zabieganych, a przez większą część tygodnia przekąski musiałabym przygotowywać sama... np. płatki owsiane... no w pracy tego nie zrobię... pomyślałam, że jak zamiast tego będę kupować gotowy ryż na mleku lub kaszkę, a zamiast świeżych soków - Kubusie, będzie dobrze... nie wiem, czy tak może być, ale jak na razie musi... żałuję troszkę, że na początku ferii nie zam wiłam dietki... mogłabym przygotowywać wszystko... aha... muszę zmieniać sobie kolejność posiłków... ze względu na godziny pracy - np w poniedziałek będzie: śniadanie, przekąska, II śniadanie, obiad i kolacja... chyba może tak być, co?
... trzymajcie kciuki, żeby dietka podziałała na moje kilogramy :) duża buźka :)
17:20
... jestem zadowolona :) mam pełny brzuszek smacznych rzeczy :) z trudem zjadam porcje przewidziane w planie odchudzania... szok... i Mężuś je to samo :)
... Pani Asia wymyśliła mi przepyszny jadłospis :) dziękuję :)
Dodaj komentarz
... mam już dietkę na sobotę i niedzielę... wygląda na to, że nie będę chodzić głodna :) muszę jeszcze tylko zrobić zakupy :) dziękuję za słowa otuchy i wsparcia :)
Dodaj komentarz
... znów musiałam cofnąć kotka... co ja robię źle?
11:51
- kupiłam dietę vitalii na miesiąc :) może to mi pomoże :) uaktywni się od soboty :) nie mogę się doczekać :) zmieniłam ustawienia na pasku wagi i czekam...
Dodaj komentarz
... dzisiaj dzionek przyjemności :) idziemy na film "Dlaczego nie" :) "Tylko mnie kochaj" było dla mnie absolutnym hitem, więc spodziewam się, że i ta produkcja będzie super :) moja młodsza (o 12 lat) siostrzyczka dziś do nas przyjeżdża na parę dni :)
... a dla osób zainteresowanych podaję pełne dane książeczki, o której pisałam wczoraj :) "Jak się nie ubierać" Trinny Woodall & Susannah Constantine :) ciągle jestem pod wrażeniem :)
... pozdrawiam wszystkie Vitalijki i Vitalianków ;)
21:00 - niestety film okazał się rozczarowaniem... zalety: znani aktorzy (Tomasz Kot świetny, Maciek Zakościelny jak zwykle cute :), troszkę humoru, ale poza tym cieniutko... film jakby o niczym - fabuła bardzo naciągana... aha :) ogromną zaletą filmu są zdjęcia :)
... udanego wieczorku :)
Dodaj komentarz
... kupiłam sobie tę książkę i przeczytałam (a właściwie przejrzałam, bo ma więcej zdjęć niż tekstu) i jestem po prostu zachwycona :) wspaniała jest po prostu - nawet lepsza niż program telewizyjny, bo w niej modelkami są dwie prowadzące :) i pokazują najgorszą i najlepszą wersję ubrania do danego mankamentu urody... super! ... gorąco polecam :)
... ja z uporem maniaczki noszę golfy, a tam wyczytałam, że one tylko sprawiają, że mój duży biust wygląda jak bezkształtna masa... już od jakiegoś czasu zauważyłam to, ale nie potrafiłam tego nazwać... cóż... golfiki muszą pójść w odstawkę... przynajmniej na razie...
... a moja waga jest bardzo uparta... znów zbliża się niebezpiecznie do 68kg :( chyba nigdy nie schudnę... a teraz dokładniej widzę jak wyglądam w tych nowych garderobach... gdzie nie pójdę - lustra... szok :( smutno mi...
Dodaj komentarz
... sobota, a ja już nie śpię... ale wyższa konieczność mnie wzywa...
... dzień rybny był bardzo przyjemny :) o dziwo nie czułam się tak głodna jak zwykle... ciekawe, czy to mój żołądek się zmniejszył, czy rybki dają uczucie takiej sytości...
... z rzeczy optymistycznych - dziś ważę już poniżej 68 :)
... pozdrawiam i życzę wspaniałego dzionka :)
Dodaj komentarz
... Mężuś cały i zdrowy :) odwiedziliśmy swoje dwie rodzinki i w końcu dotarliśmy do siebie :)
... bałam się stanąć na wagę po przyjeździe... ale jutro z rana już nie będzie litości... dzisiaj dzień pod znakiem ryb :) już zjadłam pół wielkiego wędzonego dorsza :) w planach rybka po grecku roboty teściowej i sałatka z tuńczykiem :)
... korzystajcie z zimy Kobietki póki jest :) trzymajcie się cieplutko i niech wszelkie choróbska Was omijają szerokim łukiem :) buźka :)
Dodaj komentarz