... wczoraj byłam z rodzinką w kościele (pierwszy raz od wakacji) i znów usłyszałam to nieszczęsne: "oooo, jak poprawiła się" (taka jakaś dziwna forma grzecznościowa) od pewnej znajomej starszej pani... bardzo miłej zresztą :( a łudziłam się, że jest już lepiej i że te 3 kg, które zgubiłam widać... a tu nic... dalej wyglądam jak napompowana... :(
... w nowy rok weszłam z wagą ok 67kg - nie wiem dokładnie ile, bo nie mam jak się zważyć... ale nie poddam się... choćbym miała wracać do swojej sylwetki jeszcze ze 2 lata, będę się o to starać i tak... chyba po prostu nie mam zdolności do odchudzania... :(
Dodaj komentarz
... pozostaje, nawet wtedy, kiedy niby wszystko jest wyjaśnione... bo jak On mógł, skoro mnie kocha... ja bym mu czegoś takiego nigdy nie zrobiła... dostałam ogromny bukiet czerwonych róż, były przeprosiny... długa rozmowa na gg...
...... Kobietki, dziękuję Wam za wszystkie komentarze, bo one pozwoliły mi odczuć troszkę ciepła w bardzo smutny dzień :) i zatrzymały łzy :)
... dzisiaj życzę Wam przyjemnego wieczorku niezależnie od tego, czy będziecie się bawić na wielkich balach, czy może we własnych domkach :)
... ja spędzę Sylwestra przed telewizorem...
Dodaj komentarz
... tak mi smutno... nawet nie chce mi się pisać, co się stało... :( odechciewa się wszystkiego :(
Dodaj komentarz
... moja waga wróciła dzisiaj do stanu sprzed świąt :) jest 67kg :) dobre i to :) dziś mam "wizytację" Teściowej ;) lecę pucować domek... a... i zaraz przychodzi pan, który ma nam zabudować naszą kuchenkę (7m) - wymyśliłam, żeby szafki wiszące były aż do sufitu... jak myślicie? dobry pomysł?
... przesyłam pozdrowionka :)
Dodaj komentarz
... jakoś wcale za pracą nie tęsknię... :) leniuchuję, odwiedzam Rodzinkę, a ona mnie (nas) :) potrzebny był ten odpoczynek :)
... wczoraj w końcu kupiliśmy lodówkę :) jest piękna :) a ile się za nią nalataliśmy to historia... mieliśmy upatrzony wcześniej model... było ich dużo... a wczoraj niestety żadnej :) pół Białegostoku trzeba było objeździć... ale nic to :) nasze mieszkanko robi się coraz bardziej przytulne i funkcjonalne :) ale fajnie jest wszystko urządzać po swojemu :D
... o wadze staram się nie myśleć, ale nadal w granicach 67kg...
... miłego dzionka Kobietki :)
Dodaj komentarz
... zdecydowanie niefajna... 67,7 kg... może po Wigilii taki skok znowu... :(
Dodaj komentarz
... słyszałyście, że "linia powinna być wyrazista i gruba"? ;) podoba mi się to powiedzonko :) ... no moja linia mniej... ale cóż :)
... zamieściłam aktualne zdjęcie, na którym jestem mniej więcej w takiej pozie, w jakiej na zdjęciu z początku odchudzania...
... jutro, tzn dzisiaj jak wstanę, w końcu się zważę :) miłej nocki :) zmykam do łóżeczka :)
Dodaj komentarz
Nim Gwiazdka zagaśnie
i
Święta przeminą,
niech pobłogosławi Panienka z Dzieciną :)
Niech się Wam życie szczęśliwie uplata
dziś, jutro w Rok Nowy i po wszystkie lata :)
... dziękuję za przepiękne życzonka, które od Was otrzymałam :) do "poczytania" wkrótce :) trzymajcie się cieplutko :)
Dodaj komentarz
... Kobietki, nie wiem, może jestem jakaś głupia, ale moim zdaniem relacje między parą KOCHAJąCYCH się ludzi ulegają zmianie, zwłaszcza w małżeństwie - ewoluują... bywa, że w różnych kierunkach to idzie... ale nie o tym chciałam...
... czy tylko ja jestem jakaś nienormalna, że będąc SZCZęśLIWą żONą tęsknię czasami do czasów narzeczeństwa? ... jak to jest u Was? ... ale tak szczerze :)
... życzę wszystkim dobrej nocki :) karaluchy pod poduchy :)
7:26 ... nie wiem, czy jakoś bliżej świąt będę miała okazję złożyć Wam życzenia, więc już teraz żYCZę WSZYSTKIEGO, CO NAJLEPSZE :) ZDóWKA, SZCZęśCIA, POMYśLNOśCI... I WYMARZONEJ FIGURKI :) NIECH TE śWIęTA BęDą NIEZAPOMNIANE :D
Dodaj komentarz
... w końcu mam to zdjęcie porównawcze :) patrzę, że nie jest zbyt dobre, bo nie pokazuje moich boczków i brzucha, a to najgorsze moje "grzeszki"... miłego wieczorku Kobietki :) duża buźka :)
Dodaj komentarz