... ale fajnie :) życie powoli naprawdę wraca do normy :) wczoraj zjadłam 5 posiłków, całkiem zdrowych - dwa razy rybka, serek danio z musli, jabłuszko, suróweczki... może i moja waga zareaguje na to :)
... doszłam do wniosku, że dwa razy w miesiącu będę przesuwać kotka - tydzień po okresie i tydzień po owulacji :)
... trzymajcie się cieplutko :) buźka :)
Dodaj komentarz
... proszę! zauważyłam, że plotę głupoty ze zmęczenia... Brat wczoraj pytał mnie, co piłam, bo gadałam od rzeczy... a ja nic... brednie o suchym pysku - to przemęczenie chyba...
... marzę o chwili dla siebie... waga utrzymuje się w granicach 67kg... zobaczymy, co będzie jutro rano... z rzeczy pozytywnych: Mężuś jutro i pojutrze w domku :D udanego weekendu Babeczki :) buźka :)
Dodaj komentarz
... moja waga skacze to w górę, to w dół... dziś jest 67,6kg :( cóż... oby do Sylwestra było stabilne 66 :) buziaczki Kobietki :) miłego dzionka :) przepraszam, że nie poodpisywałam, ale postaram się to zrobić wieczorkiem :) dziękuję, że o mnie pamiętacie :)
Dodaj komentarz
... na wszystko... znów pory posiłków mi się rozregulowały... jem od przypadku do przypadku i co popadnie... :/ nadal nie mam zdjęcia z chwili obecnej...
... pozdrawiam wszystkie Towarzyszki Niedoli ;/ buźka... oby ta okropna mgła już opadła... jak nie, zapadnę chyba w sen zimowy...
Dodaj komentarz
... znów Mąż na zjeździe, a ja siedzę sama... pocieszające jest to, że nie będę zajadać samotności, bo nie mamy jeszcze lodówki :)
... wiecie co? powolutku wyciągam z kartonów ubrania, których prawie rok nie nosiłam, bo nie właziły na mój tyłek... jeszcze nie mogę ich ubrać, bo są opięte, ale już się zapinają :) to dzięki Wam Kobietki i Waszemu wsparciu :) SERDECZNE DZIęKI!
... dziś planuję posprzątać nasze mieszkanko... będzie trochę pracy... posprawdzać wszystkie zaległe prace dzieci i ułożyć testy na przyszły tydzień... jak zwykle zaplanowałam o wiele za dużo... ale postaram się :)
MIłEGO DZIONKA :)
Dodaj komentarz
... Kobietki :) własnym oczom nie wierzę - 66,6kg :)
... udanego dzionka :) pędzę do pracy :)
Dodaj komentarz
... dziękuję :) bardzo się wzruszyłam, kiedy czytałam Wasze wspaniałe komentarze :) już to nieraz pisałam, ale powtórzę - jesteście po prostu kochane :)
... lekarze mówią, że stan Dziadka jest stabilny... nie pozostaje nic tylko im uwierzyć :)
... siedzę teraz na podłodze, bo nie mamy jeszcze biurka pod komputer, wokół mnie pełno kartonów i stosy rzeczy, ale czuję się bardzo szczęśliwa, że to mój własny domek :D mam nadzieję, że teraz już będzie z górki :) dzisiaj zjadłam nawet 3 posiłki, a nie jeden albo dwa jak było przez kilka ostatnich dni :)
... przesyłam pozdrowionka i buziaczki :)
Dodaj komentarz
... już całkowicie się przenieśliśmy do naszego domku :) na razie okropny w nim bałagan... nogi można połamać, bo nie ma kiedy zająć się porządkami, ale to nic :) ... dużo czasu spędzamy w szpitalu... Dziadek jest bardzo słaby :( na domiar złego miał wylew :(
... Kochane - dziękuję Wam za słowa pociechy i modlitwy :) to naprawdę bardzo, bardzo ważne :)
... a odchudzanie... brak czasu na jedzenie w ciągu dnia, a później Rodzice zapraszają na na pizzę... tak już od 4 dni, kiedy wszyscy siedzą w szpitalu... ale waga na razie nie skoczyła w górę... ufff :) przynajmniej to pozytywne :) buziaczki :)
... aha... zdjęcia obecnego nie mam... nie było kiedy zrobić...
Dodaj komentarz
Kobietki :( pomódlcie się za Dziadka... jest bardzo, bardzo źle... nie w głowie mi odchudzanie :(
Dodaj komentarz
... przerwa w prowadzeniu pamiętnika... pojutrze zaczyna się przeprowadzka, a w nowym mieszkanku na razie nie będzie internetu... szok... jestem uzależniona od pamiętnika tak samo jak od wagi, ale może jakoś wytrzymam...
... Dziadek ma raka :( przerzuty na wątrobie... jest taki przygnębiony...
... a ja wpadam w wir pakownia "dobytku" do kartonów...
... trzymajcie się cieplutko, kiedy mnie nie będzie :) i chudnijcie zdrowo :) buziaczki :)
Dodaj komentarz