Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

... przez 27 lat mojego życia byłam szczuplutka i nie myślałam o swojej figurze, bo bardzo ją lubiłam (pomimo paru drobnych zastrzeżeń)... po ślubie "troszkę" mi się przytyło (jakieś 10 kg w ciągu roku...); pierwszy wpis na vitalii - 9 września 2006... ważyłam wtedy 70kg... niedługo potem moja waga zaczęła spadać... aha... mam na imię Aneta (: Babcia nazywa mnie Aniulcia :) WE WRZEśNIU 2008 ZOSTAłAM MAMą :)

aniulciab

kobieta, 33 lat, Białystok

176 cm, 64.50 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

udanej niedzieli, Kobietki :)

17 września 2006 , Komentarze (4)

mój plan na dziś: ćwiczyć a6w (to drugi dzień dopiero... i mam pytanie: czy to trzeba powtarzać kilka razy w ciągu dnia?) i nie przekroczyć 1500 kalorii... poza tym uczyć się do środowego egzaminu na mianowanie i nie umrzeć z tęsknoty... Mąż na zjeździe od czwartku, a ja sama jak paluszek :(
może przynajmniej u Was sytuacja wygląda lepiej :) pozdrowionka :)

12:30 zrobiłam sobie sałatkę :) makaron + tuńczyk w oleju + kukurydza + natka pietruszki + 2 gotowane jajka + 3 kiszone ogórki + 2 łyżki majonezu (ale to bomba kaloryczna) ... i policzyłam, że porcja, która mi wyszła (gdzieś tak na 6 osób) zawiera tylko 1300 kalorii około... :) idę jeść :)

Dodaj komentarz

pasztecik - ile to kalorii? a trzy... ?

16 września 2006 , Komentarze (8)

chodzi o pasztecik z francuskiego ciasta z kapustą i grzybami... cały dzień szło mi dobrze :) chyba... I i II śniadanie wg moich obliczeń miały razem niecałe 700 kalorii, obiad zjadłam na mieście - kotlet mielony jakiś z ryżem w środku, połówka ziemniaków i sałatka z ogórka kiszonego z papryką i olejem (300 kalorii?)... a później... przechodziłyśmy z koleżanką koło mojej ulubionej cukierni i tak tymi pasztecikami pachniało... nie mogłam się oprzeć :( kupiłam kilka (razem ważyły 30 dkg), ale nie zjadłam od razu, mój ostatni posiłek to połowa tych pasztecików... i nigdzie nie mogę znaleźć ile mogły mieć kalorii :( a coś mi się zdaje, że mnóstwo...

Kochane Kobietki :) dziękuję Wam za wskazówki odnośnie mojego sadła na bokach - gdyby nie ono i brzuchal spałabym spokojniej ;) zastanawiam się ile brzuszków powinnam robić, ale to chyba ile dam radę, co? a dam radę zrobić 3 serie po 20...
Dodaj komentarz

na brzuch brzuszki, a na tzw. boczki co?

16 września 2006 , Komentarze (12)

... no dobrze - dzięki ćwiczeniom mogę stracić mój obleśny brzuch, a jak mogę się pozbyć zwałów tłuszczu na boczkach? nie mam pojęcia jakie ćwiczenia by w tym pomogły... czy ktoś ma jakiś pomysł?
Dodaj komentarz

I tydzień za mną...

16 września 2006 , Komentarze (1)

... i jestem lżejsza o 0,4kg :) niej jest to imponujący wynik co prawda, ale mnie cieszy (wcześniej waga nie drgnęła przez 2 miesiące) :)
... wczoraj byłam prawie zupełnie przekonana, żeby zacząć stosować dietę vitalii, a dzisiaj już nie wiem... przeczytałam Wasze komentarze i znalazłam coś, co mnie zastanowiło - dieta "odbije się" na moim biuście... zanim stracę brzuszek pozbędę się piersi, a tego bym nie chciała :( i co mam teraz zrobić? zupełnie nie wiem :(
Dodaj komentarz

chyba sobie kupię tę dietę Vitalii :)

15 września 2006 , Komentarze (3)

... wtedy będę bardziej pewna, że jem to, co trzeba, nie za dużo, ani nie za mało i dostarczam swojemu organizmowi wszystkiego :) najpierw chyba zamówię ją na jeden miesiąc, bo to mały wydatek, a jak mi się rzeczywiście spodoba, przedłużę ten abonament :) dobrze wymyśliłam :)
Dodaj komentarz

znów zaniki pamięci :(

15 września 2006 , Komentarze (6)

nie wiem, co zjadłam dziś od rana (tzn wiem, że zjadłam więcej niż pamiętam) - chciałam policzyć, ile to kalorii, ale nic z tego :( wydaje mi się, że było za dużo... nawet to, co pamiętam...

śniadanie: kromka chleba z ramą i plasterkiem wędzonej szynki + herbata z 1 łyżeczką cukru

II śniadanie: nic (nieszczęsne sprzątanie świata po MPO)

pora obiadu: 2 jajka na twardo z majonezem + słodzona herbata

w międzyczasie: bułeczka mleczna

po jakiejś godzinie: mały kawałek babki ziemniaczanej Mamy

kolacja: "ogonek" wędzonego łososia i 2 kromki chleba na miodzie + słodzona herbata

w ciągu dnia: jeszcze ze 3 takie herbaty

... patrzę, że u mnie jak w kalejdoskopie - dwa dni sukcesów i dwa dni porażek :( chyba trudno będzie ruszyć z miejsca :( ... i chyba za dużo tych posiłków (ale poza tym KOMPLETNIE NIC nie podjadałam)

przesyłam pozdrowionka :)
Dodaj komentarz

Kobietki! dajcie spokój :(

15 września 2006 , Komentarze (1)

dziękuję Wam za miłe słowa i pocieszenia - troszkę mi lepiej, ale jeszcze wszystkiego nie wiecie - może na zdjęciu tego nie widać, ale mam ogromny i nieproporcjonalny brzuch :( wyglądam, jakbym była w ciąży (a na pewno nie jestem) - wszyscy albo gratulują mi tego, albo się dopytują :( to najlepszy dowód na to, że nie jest dobrze :( poza tym kolana mnie zaczęły boleć, co się nigdy nie zdarzało :( ... a co do mojego Męża... jest po prostu przekochany... i tyle... a za mną faceci przestali się oglądać - to chyba dużo mówi :( pozdrowionka dla Was wszystkich :)
Dodaj komentarz

jestem sexy?!

14 września 2006 , Komentarze (14)

... to jest najgorsze, że mój Mąż ciągle się zachwyca tym, jak wyglądam, a ja w coraz większe rozmiary przeskakuję...  i już w 42 się nie mieszczę (rok temu 38 ew. 40!)... myślę, że to uśpiło moją czujność i sprawiło, że w ciągu roku przytyłam 10 kg... aha... i jeszcze Mama, która uparcie twierdziła, że jestem za chuda, a teraz mówi, że wyglądam dobrze... czemu ja tej wagi nie kupiłam sobie chociaż dwa miesiące wcześniej... 
Dodaj komentarz

SZOK!! TYLKO w pracy spaliłam podobno 400 kalorii!

14 września 2006 , Komentarze (4)

niezbędnik odchudzania to wspaniały wynalazek! okazało się, że zjadłam dzisiaj ok 1800 kalorii, ale z tego ponad 700 spaliłam nie robiąc NIC nadzwyczajnego! macie pojęcie? ... większość spalania odbyła się w pracy (o dziwo) ... a niby nauczyciel ma taką lekką pracę... i kto by powiedział... :) jak myślicie? można zaufać takim informacjom? może już nie muszę chodzić na gimnastykę? (koleżanka, z którą chodziłam tam wcześniej już nie chce, a ja sama jakoś nie mogę się wybrać :()
Dodaj komentarz

policzyłam :)

14 września 2006 , Komentarze (4)

sukces :) wiem już ile zjadłam - wyszło 1300 kalorii - chyba nie jest źle, co?
Dodaj komentarz