mój plan na dziś: ćwiczyć a6w (to drugi dzień dopiero... i mam pytanie: czy to trzeba powtarzać kilka razy w ciągu dnia?) i nie przekroczyć 1500 kalorii... poza tym uczyć się do środowego egzaminu na mianowanie i nie umrzeć z tęsknoty... Mąż na zjeździe od czwartku, a ja sama jak paluszek :(
może przynajmniej u Was sytuacja wygląda lepiej :) pozdrowionka :)
12:30 zrobiłam sobie sałatkę :) makaron + tuńczyk w oleju + kukurydza + natka pietruszki + 2 gotowane jajka + 3 kiszone ogórki + 2 łyżki majonezu (ale to bomba kaloryczna) ... i policzyłam, że porcja, która mi wyszła (gdzieś tak na 6 osób) zawiera tylko 1300 kalorii około... :) idę jeść :)
Dodaj komentarz
chodzi o pasztecik z francuskiego ciasta z kapustą i grzybami... cały dzień szło mi dobrze :) chyba... I i II śniadanie wg moich obliczeń miały razem niecałe 700 kalorii, obiad zjadłam na mieście - kotlet mielony jakiś z ryżem w środku, połówka ziemniaków i sałatka z ogórka kiszonego z papryką i olejem (300 kalorii?)... a później... przechodziłyśmy z koleżanką koło mojej ulubionej cukierni i tak tymi pasztecikami pachniało... nie mogłam się oprzeć :( kupiłam kilka (razem ważyły 30 dkg), ale nie zjadłam od razu, mój ostatni posiłek to połowa tych pasztecików... i nigdzie nie mogę znaleźć ile mogły mieć kalorii :( a coś mi się zdaje, że mnóstwo...
Kochane Kobietki :) dziękuję Wam za wskazówki odnośnie mojego sadła na bokach - gdyby nie ono i brzuchal spałabym spokojniej ;) zastanawiam się ile brzuszków powinnam robić, ale to chyba ile dam radę, co? a dam radę zrobić 3 serie po 20...
Dodaj komentarz
... no dobrze - dzięki ćwiczeniom mogę stracić mój obleśny brzuch, a jak mogę się pozbyć zwałów tłuszczu na boczkach? nie mam pojęcia jakie ćwiczenia by w tym pomogły... czy ktoś ma jakiś pomysł?
Dodaj komentarz
... i jestem lżejsza o 0,4kg :) niej jest to imponujący wynik co prawda, ale mnie cieszy (wcześniej waga nie drgnęła przez 2 miesiące) :)
... wczoraj byłam prawie zupełnie przekonana, żeby zacząć stosować dietę vitalii, a dzisiaj już nie wiem... przeczytałam Wasze komentarze i znalazłam coś, co mnie zastanowiło - dieta "odbije się" na moim biuście... zanim stracę brzuszek pozbędę się piersi, a tego bym nie chciała :( i co mam teraz zrobić? zupełnie nie wiem :(
Dodaj komentarz
... wtedy będę bardziej pewna, że jem to, co trzeba, nie za dużo, ani nie za mało i dostarczam swojemu organizmowi wszystkiego :) najpierw chyba zamówię ją na jeden miesiąc, bo to mały wydatek, a jak mi się rzeczywiście spodoba, przedłużę ten abonament :) dobrze wymyśliłam :)
Dodaj komentarz
nie wiem, co zjadłam dziś od rana (tzn wiem, że zjadłam więcej niż pamiętam) - chciałam policzyć, ile to kalorii, ale nic z tego :( wydaje mi się, że było za dużo... nawet to, co pamiętam...
śniadanie: kromka chleba z ramą i plasterkiem wędzonej szynki + herbata z 1 łyżeczką cukru
II śniadanie: nic (nieszczęsne sprzątanie świata po MPO)
pora obiadu: 2 jajka na twardo z majonezem + słodzona herbata
w międzyczasie: bułeczka mleczna
po jakiejś godzinie: mały kawałek babki ziemniaczanej Mamy
kolacja: "ogonek" wędzonego łososia i 2 kromki chleba na miodzie + słodzona herbata
w ciągu dnia: jeszcze ze 3 takie herbaty
... patrzę, że u mnie jak w kalejdoskopie - dwa dni sukcesów i dwa dni porażek :( chyba trudno będzie ruszyć z miejsca :( ... i chyba za dużo tych posiłków (ale poza tym KOMPLETNIE NIC nie podjadałam)
przesyłam pozdrowionka :)
Dodaj komentarz
dziękuję Wam za miłe słowa i pocieszenia - troszkę mi lepiej, ale jeszcze wszystkiego nie wiecie - może na zdjęciu tego nie widać, ale mam ogromny i nieproporcjonalny brzuch :( wyglądam, jakbym była w ciąży (a na pewno nie jestem) - wszyscy albo gratulują mi tego, albo się dopytują :( to najlepszy dowód na to, że nie jest dobrze :( poza tym kolana mnie zaczęły boleć, co się nigdy nie zdarzało :( ... a co do mojego Męża... jest po prostu przekochany... i tyle... a za mną faceci przestali się oglądać - to chyba dużo mówi :( pozdrowionka dla Was wszystkich :)
Dodaj komentarz
... to jest najgorsze, że mój Mąż ciągle się zachwyca tym, jak wyglądam, a ja w coraz większe rozmiary przeskakuję... i już w 42 się nie mieszczę (rok temu 38 ew. 40!)... myślę, że to uśpiło moją czujność i sprawiło, że w ciągu roku przytyłam 10 kg... aha... i jeszcze Mama, która uparcie twierdziła, że jestem za chuda, a teraz mówi, że wyglądam dobrze... czemu ja tej wagi nie kupiłam sobie chociaż dwa miesiące wcześniej...
Dodaj komentarz
niezbędnik odchudzania to wspaniały wynalazek! okazało się, że zjadłam dzisiaj ok 1800 kalorii, ale z tego ponad 700 spaliłam nie robiąc NIC nadzwyczajnego! macie pojęcie? ... większość spalania odbyła się w pracy (o dziwo) ... a niby nauczyciel ma taką lekką pracę... i kto by powiedział... :) jak myślicie? można zaufać takim informacjom? może już nie muszę chodzić na gimnastykę? (koleżanka, z którą chodziłam tam wcześniej już nie chce, a ja sama jakoś nie mogę się wybrać :()
Dodaj komentarz
sukces :) wiem już ile zjadłam - wyszło 1300 kalorii - chyba nie jest źle, co?
Dodaj komentarz