Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Kocham a zarazem nienawidzę jeść, nie chcę schudnąć trochę.. chcę OSIĄGNAĆ cel.. .. bo teraz już wiem, że to jak wyglądam wpływa na moje wnętrze... Tym, którzy się poddają i nie wierzą w siebie wygodniej jest powiedzieć, że można zaakceptować siebie takim jakim się jest.. Moje życie to ciągła dieta, a dieta to moje życie..

Nervova

kobieta, 25 lat,

176 cm, 69.30 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

dukan, dzien 23

9 listopada 2011 , Komentarze (1)

Co się cholera dzieje??
Na żadnej diecie nie było przestoju dłużej niż tydzień, a tu?

Może to głupie, ale wyczytałam na forach wypowiedzi różnych dziewczyn, ze jeśli cały czas stoi waga czasem należy "pobudzić metabolizm czymś zakazanym"
Nie byłam do końca przekonana, ale w końcu

zjadłam 3 żelki
(pychota;p)

Może to głupie, ze akurat tym, ale tak bardzo mi ich brakuje, ze postanowiłam właśnie JE zjeść

i co, czy spowodowały, ze się lepiej poczułam?
NIE
czy mam wyrzuty sumienia?
dziwne, ale... NIE
Ale nie mogę się poddać, muszę jeszcze trochę wytrzymać, żeby udowodnić, że warto ... bo przecież musi być warto...


Dodaj komentarz

dukan, dzień 16...

2 listopada 2011 , Komentarze (3)

Dukan -dzień 16, faza II

Jest tak jak być powinno.
Książkowo.
Po 8 dniach fazy 1 zdecydowałam sie na przebieg 5/5 (dla lepszych efektów)

zaczęłam gotować...
czyli w głowie mi sie poprzewracało!

Nie grzeszę

Nie podjadam nawet trochę

NIE PRÓBUJĘ NAWET MYŚLEĆ!

przestrzegam wszelkich zasad...
i co?
Niby nie jestem głodna.. ale czuje, ze po prostu nie dzieje się to tak jak zwykle, nie chudnę:(

jeżeli do końca listopada nie będę mieć 67 to to pierd... :/

ta cholerna bezradność:/


Dodaj komentarz

moje zycia, moja dieta

17 października 2011 , Komentarze (1)

Dochodzę do wniosku, ze nie schudne, jesli nie będe tu pisać
Dukan, dzień 1
jakies 12kg do zrzucenia...
jestem beznadziejna
Dodaj komentarz

kopenhaska dzien 8

18 kwietnia 2011 , Komentarze (2)

Hej... hej... hej....
Idzie mi całkiem nieźle, choć przyznam, ze weekend był okropny.
nie łatwo oprzeć się drinkom, i szczerze mówiąc głupio to zabrzmi, ale najbardziej mam ochotę na zwykle płatki z mlekiem.. patrzcie jak to człowiek potrafi nabrać pokory kiedy jest głodny;)
koniec maja- mój waga musi pokazywać

65-64kg
muszę idealnie wyglądać na wyjeździe
no i chciałabym wtedy móc założyć moje spodnie...
spodnie które mówią - weszłaś? tzn ze zajebiście wyglądasz;p
poczucie głodu - wysokie
poczucie determinacji - mega wysokie
poczucie humoru- beznadziejnie beznadziejne.. a ble...!!

Byle do Świąt!
Dodaj komentarz

kopenhaska dzien 4

14 kwietnia 2011 , Komentarze (1)

Kopenhaska dzień 4

mam nerwy, jestem głodna
ale dziś sałatka  owocowa, więc chyba wytrzymam
nie mam siły na pisanie...
Dodaj komentarz

dziecko marnotrawne powraca.. ost deska ratunku

11 kwietnia 2011 , Skomentuj

Cześć Laski
l
Zawsze tu wracam, kiedy mam doła, przybieram na wadze, kiedy jest coś nie tak...
A wiec witam w gronie grubasów
przytyłam w ciągu roku znów
do 70kg
co roku mi przybywa, ale w okolicy kwietnia jest juz dobrze
a tu.. cóż winien jest
FACET
bo tu sie ułożyło
a w raz z nim ułożyły sie pizze, czesto alkohol, chipsy i popcorn do filmu i zero ruchu...
postanowilam w koncu cos z tym zrobic
robie to, czego nie powinnam, ale uwazam, ze zasłużyłam na kare
KOPENHASKA
dzien 1
.....

wiem... to takie niezdrowe i jojowate... ale trzymajcie za mnie laseczki

ps. tęskniłam:*


JAK ZWYKLE OPRACOWUJĘ NOWY PLAN DZIAŁANIA
2 tygodnie do 23.04 kopenhaska - plan-----> 65kg
od 23.04 1 raz w tyg rolki
2 razy w tyg fitness
800kcal dzien bez ćwiczen
1000-1200kcal dzien z fitnessem
ważenie 23.05 cel: 63kg


Dodaj komentarz

grrrrrr

25 maja 2010 , Komentarze (4)

K&^&$#$5 mać
jakiego mam paskudnego doła
ide poćwiczyć, jak mi nie przejdzie to się urżne winem.. 
fuck:|
Dodaj komentarz

a co tam, jakieś foto wrzucam:) 63kg

18 maja 2010 , Komentarze (3)

 na zdjęciu nie widac tych **(^&%$98 boków które mnie po prostu rozwalają:( cokolwiek nie ubierzesz i tak wyłażą, a grrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!
Dodaj komentarz

:))

24 kwietnia 2010 , Komentarze (3)

Znów ten zastój
kurde jak ja go nie lubię
w lepsze dni 63,3
w gorsze 64- 64,4
wahanie jednego kilograma, a jakie wkurzające:/
nie chce tej czwórki już widzieć!!!

te boczki i niemiłosierne uda, które znikają choćby wcale
aaaa grrrr!!
chciałabym do wakacji zdążyć.. a więc biegnę, biegnę...

... czyż on nie jest wypasiony?:P Która z was by nie chciała byc na jego miejscu;p hehe



Trzeba pisać prace, trzeba się obronić, trzeba zamknąć wszystkie sprawy w starej pracy i czas szukać nowej
za duzo tego;(



Dodaj komentarz

relax... take it easy :)

20 kwietnia 2010 , Komentarze (3)

Dziś, choć miałam wolne nie pojechałam na siłownie. Dlaczego?
bo czasem warto przypomnieć sobie, że są na świecie inne rzeczy niż odchudzanie
nie nie... nie dałam sobie luzu, jestem jeszcze bardziej zdeterminowana niż zwykle
ale warto czasem ubrać dres, związać tłuste włosy, wyciszyć telefon, załączyć stare ulubione melodie i pić kakao
.. tak dla siebie
Dodaj komentarz