Pierwsze 2 tygodnie za mną! Ubrania stały się luźniejsze, ciało bardziej zwarte, mam swietny humor... tak więc to wsyztsko co sobie wymyśliłam naprawdę działa! Bardzo się cieszę bo czuję, że wchodzę na własciwe tory. Wykupiłam też kartnet na vacu in red na 10 wejść. Przed wejściem uwiecznie się na zdjęciach i po 10 wizytach tamże również zrobię zdjęcia żeby sprawdzic efekty. Chociaż nawet po 1 wejściu człowiek czuje, że wszystko aż lepiej funkcjonuje. Cały czas trzymam się swojego "programu" . Zasady,które stosuję opisałam na swoim
blogu który prowadzę od kilku dni .Może komuś się przydadzą w drodze do zdrowej sylwetki? :) Dziś wstałam o 5 rano i stwierdziłam, ze mam ochotę na...sushi! Oczywiscie jak pomyślałam tak zrobiłam,poniżej możecie podziwiać efekty. Na mojej "diecie"(tfu!nienawidzę tego słowa)pozwalam sobie na wszystko. Zreszta sushi to samo zdrowie :
-łosoś - źródło NNKT i białko
-surimi- białko !
-awokado-kolejne xródło cennych tłuszczy
-nori -jod,wapń,żelazo, witamina b12 i A iD (bomba!)
- imbir- poprawia trawienie,krążenie
-ogórek,papryka...wiadomo-warzywa
-serek Philadelphia-kolejne źródło białka
-wasabi wspomaga trawienie
-ryż-co prawda wartości takie sobie ale sprawia,że cąłość jest sycąca a o to chodzi w śniadaniu. Jak dla mnie-rewelacja! jak ktoś lubi sushi śmiało można wcinać zawsze i o każdej porze :)
