Leenay

kobieta, 25 lat, Warszawa

161 cm, 67.00 kg więcej o mnie



Wpisy

cotygodniowe mierzenie wieczorne...

30 kwietnia 2006 , Komentarze (1)
...jutro wazenie poranne z wiadomych wzgledow;) a dzis pomiar....i tak,w porownaniu to zeszlego tyg,stracilam(lub nie ;p) pas:0cm :/ udko 1cm:) łydka 0 .... ramie 0 bioderka 0 wnioski nasuwaja sie same-cos lipnie mi idzie :D
Dodaj komentarz

Do wsyztskich najpiekniejszych tego swiata!

30 kwietnia 2006 , Komentarze (10)
Chudzinki..... nickname-ty to jestes zwykla gowniara ktora sciemnia,nie dosc ze boisz sie cokolwiek napisac o sobie"jestem chuda,jestm boska"to dopiero masz niesamowita osobowosc...jak to zrobilas ze w 3 dni schudlas 7kg czy ile??hahah jestes smieszna!boisz sie pokazac mordy bo jestes brzydka jak noc,masz kompleksy i boisz sie ze jak ludzie cie na ulicy rozpoznaja to dostaniesz w pape za te swoje debilizmy ktore tu wypisujesz... evalongoria ty to samo,paszcury z gimnazjum,wezcie sie za siebie,pokaz mordke,masz chociaz juz okres?jestes nie lepsza,i tak bedziesz wiecznie niezadowolona z siebi i nieszczesliwa,i w dodatku nie masz czym wiecej sie pochwlaic jak tym ze wazysz 50kg i chcesz wazyc mniej...moze bys ksiazke przeczytala,do jakiejs szkoly sie odstala dziecko drogie...masakra!Smiesza mnie wasze komenatrze,boicie sie pokazac twarzy a robicie z siebie miss swiata... kate moss to samo... i wiecie co???mozecie pisac co chcecie,ja i tak bede miala takie samo zdanie o was-puste,glupie gówniary!gowno wiecie o prawdziwym odchudzaniu...brzydkie jak noc,glupie jak but,dobrze ze chociaz chude...macie siebie za pieknosci??to sie pochwalcie wsyztskim... I tyle.wiecej nic o was i do was pisac nie bede.Wasze komentarze swiadcza o was.Myslalyscie ze ludzie beda czytac te wasze idiotyzmy?i co?beda sie was bac? hahahahah paszcury skonczcie bo naprawde juz wsyztscy sie z was nabijaja po katach..
Dodaj komentarz

pizza

30 kwietnia 2006 , Komentarze (4)
Była mała,smaczna,ciepła i przepyszniuchna,zjadlabym kilka takich :)moja uulubiona potrawa-pizza z sosem czosnkowym:) Lezelismy i ogladalismy tv jedzac pizze-teraz doceniam takie chwile,kiedys-moja codziennosc,teraz delektowalam sie kazdym kesem.
Dodaj komentarz

uffff

29 kwietnia 2006 , Skomentuj
Wszystko w normie-waga z powrotem 67 kg,nawet troszke mniej ale nie wiem ,nie przesuwam,bo dzis mam wielka ochote na pizze i nie wiem czy to sie nie zrealziuje
Dodaj komentarz

a jednak nie odhudza ;p

28 kwietnia 2006 , Komentarze (3)
cholera!waga znowu drgnela,tym razem w gore.nie wiem,nie przesuwam motylka,bo mam nadzieje,ze tylko mi sie zdawalo...;)a dzis basen i aerobik;)
Dodaj komentarz

niezdrowe jedzonko odchudza?

27 kwietnia 2006 , Skomentuj
Po tych harcach wczorajszych wchodze dzis rano na wage,i...o kurde!schudłam w 3 dni 0,8kg :D superancko!ale dzis juz jadlam zdrowiej-zjadlam tylko mala paczke czipsow przed chwila.....;ppewnie zmiescilam sie w granicach1200,dzis juz nic nie jem,nie ma bata!ale jest ciezko...
Dodaj komentarz

beznadziejnie!załamka...

26 kwietnia 2006 , Komentarze (1)
Normalnie nie wiem co mi uderzylo do glowy,wydalam w ciagu ostatnich 2dni kupe kasy na pierdoly,w dodatku jem same niezdrowe paskudztwa!od jutra znowu jem normalnie:) dzis zjadlam: serek wieśniak lekki(120),milky way minute(200),bel vita(120),2*corn flakes(2*80=160),cini minis(120),activia(160),pol serka plesniowego president light=100kcal.nic nie zjadlam wartosciowego! masakra!w dodatku nbie poszlam na aerobik bo zostalam z marianem w sklepie dłuzej i i tak bym nie zdazyla...w sumie nie zaluje bo potem było bardzo sympatycznie;)ale mimo wsyztsko...jedyne co mnie pociesza, to fakt,ze sie calkiem ladnie opalilam ;)
Dodaj komentarz

po baseniku

25 kwietnia 2006 , Komentarze (1)
Byłam dzis ze swoim szcesciem i kumplem na baseniku,czyli prawie zero pływania,duzo frajduy.Mam dzis dziwny dzien normalnie cały czas jem jakieś pierdoły,zjadłam dzis: serek wiesniak 150g-150kcal cini minis batonik-120kcal 3 parówki drobiowe-180kcal batonik corn flakes-80kcal batonik musli fit-135kcal jabłko-100kcal 10rzodkiewek-20kcal activia pitna-160kcal no i to by było na tyle...mam nadzieje ze nie wydszlam poza1000kcal bo pilam jeszce picie jablkowo mietowe i podjadalam orzeszki koledze:) Kupiłam dziś dove balsam ujedrniajacy,jets o niebo lepszy od tych wsyztskich antycellulitow razem wzietych(wzielam ten zwykly,nie intensywnie ujedrniajacy)super pachnie i skora jest jedrniutka,doskonale nawilża. Jutro cięzki dzień,dzis nie chce mi sie juz uczyc a chyba powinnam...moze w łóżeczku mnie natchnie?
Dodaj komentarz

poranne niedzielne wazenie cotyygodniowe =)

23 kwietnia 2006 , Komentarze (4)
Leniwa niedziela sie zapowiada,jednakze troszke energii i motywacji do odchudzania dało mi dzisiejsze wazenie-w poniedziałek ważyłam 69,1kg,a teraz 67,8 zatem spadam w doł tak czy siak i to wiecej niz kg tygodniowow,po miesięcznym zatsoju,co bardzo mnie cieszy:)zastanawiam sie,czy moze nie powinnam wagi docelowej ustawic jako 5x kg,ale w zasadzie nie ważyłam tyle nigdy i mam z natury spooory biust i nie wiem co by sie z nim stało jakbym tyle schudła...puki co i do 60mi daleko,wiec walka z kilosami trwa dalej:) puki co wypiłam tylko pitny jogurt na sniadanko,i głód pokonany,nawet jakoś mi nieodbrze jest ... Piekny dzionek,wyszłobny się na rower,a tu trzeba uczyć się do tej cholernej matury!w sumie neiw eimn czy to bede robic dzis caly dzien,ale takie mam założenie ;)
Dodaj komentarz

po kolacji...

22 kwietnia 2006 , Komentarze (4)
...czas na wieczorne refleksje:) zjadłam dzis: 2parówki drobiowe-160kcal bel vita-120kcal jabłko-100kcal brokuły poł talerza +piers indyka na patelni bez tłuszczu-200kcal serek wiejski lekki-120kcal 2parówki drobiowe+kromka chlebka fitness-160+60=220 jak zgłodnieje zjem jablko-100kcal razem:920kcal,ale nie liczyłam orzeszków ktorych zjadłam garstkę,ale powinnam zmiescic sie w 1000-1200 czyli dobry wynik...ciekawe jak uda mi sie wtrwac jutro,w koncu niedziele to masakra,tzn niedziela w domu:)w dodatku mam dziwne zachcianki w postaci czekoladki i chipsow,ale nie podążę za głosem zołądka:) W pon mam plan isc z Marysiem na basen na2godz,potem aerobik i sauna:) Tak dziś poczytałam sobie inne pamietniki,i doszłam do wniosku,żemoje wymarzone 60kg to cholernie dużo,jak są panny mojego wzrostu,które dazą do45... heh:)ale kazdy ma to,co lubi,ja tam(i mój facet chyba też0wolę kobieca,zaokraglona,pięknie wyrzeźbiona,zadbana sylwetke,od wieszaka z przezroczytsa skóra...
Dodaj komentarz