hej kochane. ost mialam zle dni od soboty nie cwiczylam itp.. nie wiem czemu mialam dołka ale wczoraj on juz minal i jest idealnie :) czuje sie swietnie :)
zaczne od tego ze juz jutro bedzie moja mamita i ciesze sie bo nie moge sie doczekac plotek z nia hehehe... :D nie mam juz obsesji na punkcie siebie itp... jezu co ja mam do siebie. mam cudownego synka a tego bez konsekwencji sie nie dostaje ehhehe mam na mysli wiecej skory na brzuszku heheh... walcze z tym
ost mialam cel do 16 ze wejde w spodnie sis, niestety nie udalo sie.. nie bede robila sobie celu gdyz moja sis zauwazyla ze jak mam np. cel do tego 16 to zaczelal olewac to bo a to zdarze jeszcze mam np.13 dni ... nie takie cos nie jest dla mnie.... wole nie miec takiego celu...
ost wyczytalam i obejrzalam w tv ze nie warto robic duzej ilosci ciwczen na raz... <wow> np. nie robic 100 brzuszkow od razu, tylko np. 50 rano i 50 po poludniu. bo jak ja to zrozumialam ze po wiekszej ilosci czujemy zmeczenia itp.. i wtedy nie robimy dokladnie i nie ma efektow... dziwne ... ale powiem wam ze ja pojde na to... a co mi tam, jak nie bedzie efektow czy cos to moge zmienic w kazdej chwilie co nie? :)
śniadanie: danio+3plasterki szynki i 2 sera (nie jem chleba)
II śniadanie: 3łyzki wątrobki z cebulka mojego taty mrrr... (wiem wiem nie mozna, ale coż nie moglam sie oprzec )
Obiad: miseczka rosołu + udko kurczaka ( z rosolku)
kolacja .... nie wiem co ... może serek wiejski, albo grzanki nie wiem..
cwiczenia:
1000 skoków na skakance - jakos nie czuje tego i jak skacze to czuje sie bombowo :)
50brzuszkow na dolne miescie
100 brzuszkow
50 przysiadów
40 nożyce.
a wieczorem powtorka, no tylko ze skakanka chyba bedzie ok.500 ...
no i nie zapomniałam o mojej czerwonej herbacie :)
A i jest tez zla wiadomosc... znowu pale :( ale nie az tyle... i znowu bedzie proba rzucenia tego gowna... ;/
buzka ;****